Wygląd
Choć to może nie najważniejsza kategoria, to na naszej liście znalazła się na pierwszym miejscu. Dlaczego? Bo przecież oglądając zdjęcia motocykla, często jeszcze prototypu, daleko przed jego zakupem, już na samym początku określamy to, czy nam się on podoba, czy też nie… Często wizualne odczucia skreślają dany motocykl tak mocno, że po prostu nie bierzemy go pod uwagę, choć jeździ świetnie, jest wygodny i w naszym zasięgu finansowym. Choć chcemy zaprzeczyć, wydaje nam się to takie kobiece, to jednak nie tylko panie kupują oczami, ale i, a może przede wszystkim, panowie…

Jeśli chodzi o design testowanych motocykli, na wyróżnienie zasługuje klasyczna linia Moto Guzzi V85TT. Jest to jedyne w naszym zestawieniu klasyczne, turystyczne enduro, które swoją linią – podkreśloną przez dwa okrągłe reflektory, nawiązuje do lat 80. i 90. ubiegłego wieku i ścigających się wtedy w pustynnych rajdach maszyn. Akurat malowanie motocykla przeznaczonego do testów nie rzucało na kolana, ale w barwnym malowaniu Sahara, czy Kalahari linia tego motocykla, w której podkreślona jest rama, robi naprawdę wizualnie świetną robotę.

Na podobny krok, choć finalny wygląd motocykla jest mniej retro, a bardziej osadzony w naszych czasach, zdecydowali się inżynierowie z Hamamatsu. Ich nowe wcielenie V-Stroma już na pierwszy rzut oka przypomina DR Big-a 800… W tym motocyklu cały design robi kaczy dziób, na którym osadzony jest prostokątny reflektor oraz owiewka. Pięknie też wygląda malowanie zbiornika – ogólnie Japończycy odrobili pracę domową.

Ducati słynie z tego, że robi piękne motocykle, w których można zakochać się od pierwszego wejrzenia. Jeśli chodzi o Multistradę 950, od 2019 roku bliźniaczo podobną do swojej większej siostry, to wizualna fascynacja nie mija po spojrzeniu na nią drugi, trzeci i setny raz. Wyeksponowana, kratownicowa rama, muskularne owiewki i przód motocykla, stojący w opozycji do lekkiego, wręcz filigranowego tyłu. Do pełni szczęścia brakuje jedynie monowahacza…

Honda CRF 1100 L w wersji AS to potężny motocykl. Na pierwszy rzut oka widać w niej drapieżny apetyt na offroad. Ogromne przednie koło, skośne oczy przednich reflektorów, potężny, ponaddwudziestoczterolitrowy zbiornik paliwa oraz równie ogromna płyta pod silnik. Globtroter pełną gębą.

KTM-a 1290 S ochrzciliśmy zgodnie mianem dzika. I nie, nie chodzi tutaj o jego wygląd, ale moc i charakter jazdy tego sprzętu. Niemniej jednak, jeżeli byśmy mieli nadać mu ksywę tylko na niego patrząc, to świat zwierząt podsunąłby nam skojarzenie z owadem, a dokładniej z żukiem. Choć linia motocykla poprowadzona jest schludnie, lekko i wysoko, to jednak jego design kumuluje się w przednim, żuczym właśnie reflektorze. Komuś może się taki zabieg stylistyczny podobać, ale my zgodnie wolelibyśmy bardziej ostre kształty. Diamentowa lampa ADV 990… ach… rozmarzyliśmy się…

A propos żuka. Kamil odpalając Benelli TRK 502 X rzucił pytanie – Brzoza, ty pamiętasz dźwięk Żuka? To Benelli chodzi normalnie jak Żuk! Hmmm, dźwięku silnika Żuka nie pamiętam, ale dźwięk Benka podoba mi się bardzo. Niemniej jednak ten akapit dotyczyć ma wyglądu. Zatem jeśli chodzi o Benelli, to tutaj mamy do czynienia z naprawdę ogromną sylwetką niespotykaną w świecie pięćsetek. Ogrom konstrukcji poraża, bo ten motocykl jest wizualnie większy od V-Stroma… Do tego mamy wrażenie, że jego wygląd to miks stylów wielu marek. Błotnik tylny nad kołem przypomina trochę GS-y, kratownicowa rama Ducati, przedni błotnik konstrukcję Suzuki, a wszystko razem posiada swój niezaprzeczalny styl. Motocykl ten może się podobać i oprócz tego, że jest wielki, to po prostu jest ładny.

Triumph Tiger 900 Rally Pro to najlżejsza konstrukcja z porównywanych przez nas – 201 kg na sucho. I to od razu widać, gołym okiem. Lekkość tej konstrukcji podkreśla kratownica ramy głównej oraz smukła, długa i pozbawiona plastikowych osłon rama pomocnicza – w nowym modelu będąca wymiennym elementem, niezależnym od reszty konstrukcji ramy. Krótki przedni błotnik, 21-calowe koło oczywiście na szprychach, mała osłona trzycylindrowego silnika. Sprzęt wygląda agresywnie i atrakcyjnie.

BMW R 1250 GS wyróżnia się wizualnie ze wszystkich porównywanych motocykli potężnym bokserem z wystającymi na boki cylindrami. To robi z niego przyczajonego do skoku mastodonta, bo motocykl wygląda potężnie. Mimo, że wersja HP to nie nadmuchana do granic możliwości wersja Adventure, to jednak widać i czuć ogrom tej konstrukcji. I znów mamy muskularny przód z wysoko poprowadzonym kaczym dziobem i błotnikiem przy kole, mamy lekki tył, ale przedłużony na tyle, by bez problemu za kanapą pasażera móc zapakować bagaż. Do tego monowahacz na wale, piękne szprychowane, ale bezdętkowe koła w złotym kolorze, idealne zgranie kolorów HP, czyli bieli, niebieskiego i czerwieni. Liga – jak to mówi Hubert.

Kawasaki Versys 1000 promuje nowe wcielenie swojego motocykla jako sprzęt w pełni szosowy. Mimo tego inżynierowie nie zrezygnowali z, obecnego od zawsze w Versysach, sznytu adventure. Wysoko poprowadzona, szeroka, offroadowa kierownica zakończona handbarami, długie kielichy przedniego zawieszenia upside-down, sprawiające wrażenie także jego wysokiego skoku, a w plastikowe, rozdmuchane owiewki upchany czterocylindrowy, rzędowy silnik. Ktoś tutaj ma wyraźnie rozdwojenie jaźni. Ten motocykl to wizualnie poduszkowiec… I nie chodzi tylko o to, że jest wygodny, ale o to, że widać iż nie tylko po lądzie (czyt. asfalcie) ale i po wodzie (czyt. w terenie) poleci (właściwie to pojedzie).
Werdykt Jury w kwestii designu:
I miejsce Honda Africa Twin 1100 Adventure Sports
II miejsce Ducati Multistrada 950 S
III miejsce BMW R 1250 GS

Brawo za ten test!
I nie ma Tracera 900, ani niczego od Yamahy? Śmiech na sali… Mały plusik za Benelli.
Śmiech na sali? Cóż, można tak powiedzieć…
Test świetny, fajnie się czyta i fajnie ogląda, ale powtarzacie bzdury, że BMW waży 270 kg z paliwem: BMW R1250GS wg. producenta „Masa bez obciążenia, gotowość do jazdy, pełny zbiornik paliwa – 249 kg” Jak się do tego doda wagę 20l paliwa, to rzeczywiście wychodzi 270 kg… Tylko tu już waga paliwa jest dodana…
W sumie zgodnie z danymi producenta, mamy 249 z paliwem… Cyt.:
Masa bez obciążenia, gotowość do jazdy, pełny zbiornik paliwa: 249 kg*
According to guideline VO (EU) 168/2013 with all fluids, with standard equipment and fuelled with at least 90% of usable tank volume.
Cóż z żalem powiem że test naprawdę niczego nie wnosi , skoro testujecie segment adventure powinny motocykle być okufrowane i załadowane na full tak wygląda 95% segmentu ADV . Wówczas można obiektywnie porównać zalety i wady poszczególnych modeli oraz ich zachowania podczas jazdy hamowania pokonywania zakrętów i przydatności na szutrach . Ten test wokoło komina nic nie pokazał jedynie pozostaje niesmak oraz domniemanie sponsoringu . Szkoda bo mając tyle fajnych sprzętów można było pokusić się o coś więcej ☹️☹️☹️
Niektóre motocykle dostaliśmy z kompletem kufrów, inne nie. Kufry są elementem wyposażenia akcesoryjnego. Możesz je wyposażyć w aluminiowe kufy, w plastikowe, w sakwy, albo jeździć z torbą na baku i na tylnym siedzeniu. Chciałbyś, żebyśmy z pustymi, czy pełnymi kuframi jeździli po szutrze/terenie? Obciążać je równo – kamieniami, szmatami, a może wodą, żeby było tak samo? Test daje pogląd na temat – decyzję jaki motocykl kupisz podejmiesz i tak sam. „Z kuframi po zakrętach i w terenie? Bez sensu – przecież do takich zabaw się je zdejmuje…” – co nie zrobisz i tak pojawią się głosy na nie. Pozdrawiamy serdecznie.
“Z kuframi po zakrętach i w terenie? Bez sensu – przecież do takich zabaw się je zdejmuje…”
Oczywiście. Zwłaszcza, jak jestem czwarty tydzień w podróży moim wyczesanym „adwenczerem” za tłustą roladę hajsiwa, 12000km za mną, prę dalej z całym dobytkiem i nie obracam się za siebie…….
Nie wiem kto tam pisuje pod tym redakcyjnym nickiem „motovoyager”, ale polecam nauczyć się przyjmować krytykę na klatę i choć z odrobiną pokory, nawet jeżeli nie zawsze jest konstruktywna(o konstruktywnej nie wspomnę).Aha i odpierając zarzuty/krytykę czy odbierając laurki pochwalne, proszę podpisywać się z imienia i nazwiska(najlepiej), bo śmiem twierdzić, że cała redakcja szanownego portalu, prawdopodobnie nie posługuje się tak specyficzno/tajemniczym językiem i nie operuje takim tonem wypowiedzi, jak wyżej przedstawiony……….
Zrobiliście test, super, chwała wam za to. Mnie spodobał się i coś nieco naświetlił, a że ktoś wnosi jakieś uwagi, komuś się nie podoba, czy ma zastrzezenia?
No cóż….Tak, to już jest, że „coś” przedstawionej szerszej publice, może zostać podlane małą falą krytyki, lub publika oczekuje czegoś więcej, ale to chyba jest zrozumiałe i oczywiste.
Zamiast odpowiadać w stylu ocierającym się o opryskliwość czy pyskówkę, lub przez jakieś niezrozumiałe, niedopowiedziane zwroty, to proszę to profesjonalnie przyjąć na klatę. Profesjonalnie odeprzeć stawiane zarzuty(zapewne niekonstruktywne i niemiłe w odbiorze, dla tak profesjonalnej redakcji, robiącej tak profesjonalne testy).
Pozdrawiam, z mojego wyczesanego adwenczera, zawsze z całym dobytkiem i kuframi, czy to alpejskie winkle, czy góry Albanii, czy piaski Maroka ;)
Aha, czyli krytyka artykułu jest ok, ale krytyka komentarza czytelnika to świętokradztwo? :) :) :)
– Michał Brzozowski – do usług.
Ton wypowiedzi Panie Michale Brzozowski(z usług nie skorzystam, ale dziękuję). Zapewne intencje miałeś dobre, ale słowo pisane często odbierane jest inaczej niż to „mówione”,więc proponuję więcej wyważenia w wypowiedziach, a to wtedy zapewne sprawi, że odbiór będzie inny…. lepszy.
Pozdrawiam, usług nie proponuję :)
Przeczytałem z uwagą opublikowany test. Rzeczywiście można by się przyczepić do sposobu realizacji testu. Nie mniej, w mojej opinii sam test jest bardzo nośny w informacje i daje mi porównanie maszyn. A którą ewentualnie kupię, to rzeczywiście moja decyzja.
A osobiście daliście kolejne argumenty za Kawasaki Versys 1000, na który od kilku lat zerkam, ale nie miałem odwagi go kupić. Choć odbyłem już jazdę próbną, po której byłem zachwycony tym motocyklem.
Ale jeden aspekt jest słaby w teście. Nie ma żadnej maszyny od Yamahy. I nie chodzi mi o Tracer 900, lecz o legendę turystyki motocyklowej – 1200 Super Tenere. Brak tego motocykla powoduje, że test jest po prostu niepełny.
Nie kupimy specjalnie motocykla do testu. Jeżeli jako jedyna Yamaha nie miała ochoty nam przekazać motocykla, to nic na to nie poradzimy. 9 sprzętów to i tak bardzo dużo. Jeżeli szukasz dla siebie motocykla, to wybierz jeden z tych testowanych przez nas i we własnym zakresie porównaj z Yamahą i już…
Dziękuję za mile spędzone chwile nad Waszym testem/tekstem 😁. Wiele z tych maszyn znam tylko z testów YouTube, natomiast dobrze znam i jeździłem GS-em, Moto Guzzi i mam podobne odczucia jak szanowne jury. Podczas czytania testu najbardziej kibicowałem Dzikowi ( niestety zajął 5 lokatę 😒) elektryzuje mnie ten motocykl, może przez to, że jeżdżę mniejszym Dzikiem 790 😁 a kiedy przyjdzie czas na coś większego to z rozkoszą wskoczę na 1290 👍 bo lubię szuterek ale już taplania się w błocie raczej nie 😁. Pozdrawiam serdecznie.
Widzę że dużo narzekań, mimo wszystko wg mnie fajny test. Sam szukam teraz takiego motocykla. Każdy szuka ADV ale w przeważającej większości i tak nie będzie zjeżdżać z asfaltu więc narzekania na słaby test w terenie wg mnie przesadzone. Z resztą co tu dużo mówić jak chcesz rzeczywiście jeździć więcej terenie to tylko jeden motocykl z tego zestawienia nadaje się do tego bardziej niż inne. Wysokie miejsce Versysa, którego również rozważam natomiast ma dla mnie jedną zasadniczą wadę – ten motocykl jest mało sexi w porównaniu do innych, po drugie nie wyobrażam jakoś sobie dołożenia do niego aluminiowych turystycznych kufrów innych niż te fabryczne, wyglądało by to co najmniej komicznie. Kolejna ważna dla mnie rzecz to jazda z pasażerem dlatego od razu skreślam mniejsze pojemności. Na koniec mała uwaga, kontrola trakcji w ducati to DCT a nie DTC jak skrzynia w hondzie.
Ze wszystkim się zgadzamy, oprócz małej uwagi: Ducati Traction Control (DTC) – niestety… W Hondzie natomiast mamy DCT.
Rodzaj napędu w turystyce jest bardzo istotny, bo koledzy z wałem już rozstawili namioty, a ty właśnie skończyłeś smarowanie łańcucha. Tu też wygra w Waszym teście gs, ale dzięki Bogu są alternatywy.
Dla mnie bardzo potrzebny test, 9 sztuk na raz to jest coś. Ja celuję w Tigera . Co do znawców zawsze znajdą się mądrzejsi ale tylko przy klawiaturze. Dzięki Panowie za kawał dobrej roboty.
Bardzo dziękujemy za dobre słowo. To był naprawdę kawał roboty :) – Brzoza
Tiger exolorer1200 bardziej by pasowal do rywalizacji z BMW GS 1200 i KTM1290
Super test. Nie jest tendencyjny, jak te wszystkie inne, które z góry wskazują GSa jako zwycięzcę.
przekolorowaliście, wskawka jak z sensacji xx wieku, dużo pierdoł, bajerów… dopiero od 15 minuty filmu zaczyna się coś sensownego dziać, cały ten początek można wywalić do kosza.
Naprawdę wstawka jak z sensacji XX wieku? Serio Ci się to tak skojarzyło? Ciekawe dlaczego… :/
Enduro w „leciutki” to nie enduro
Enduro w „leciutki” teren to nie enduro. Waga max. 150kg to prawdziwe enduro.
Wielu twierdzi, że enduro to do 120 kg max, a najlepiej koło setki – jak EXC-Fy :) I kto tu ma rację?
Mega test!
I wciąż aktualny.
A kto twierdzi inaczej ten tromba i niech sam zorganizuje 9 motocykli
Poczekaj na tegoroczny… :P :P
Wielki! Gratuluję i dziękuję. Świetnie się czyta ten tekst, jak zresztą każdy Twój artykuł. U mnie po rozpisaniu listy plusów i minusów wybór się zawęził do dzika i małej multi. Po jeździe testowej wybór padł na V2S i tak jak pisaliście – sprzęt się prowadzi genialnie po winklach, ale quickshifter wymaga większych obrotów, co szczególnie czuć przy przejściu z 1 na 2 bieg.