Wykonanie
To kryterium może i można podciągnąć pod design, ale wykonanie to dbałość o szczegóły, spasowanie i jakość użytych elementów, ich trwałość. Doświadczone oko dostrzeże czy plastiki są dobrej jakości, czy całość konstrukcji po prostu trzyma się kupy, czy zrobione jest na sztukę, aby sprzedać i zapomnieć. Wszystkie motocykle które otrzymaliśmy do testów wykonane zostały solidnie i nie ma w nich mowy o oszczędzaniu… Oczywiście poza jednym przypadkiem – w końcu niska cena konstrukcji musi skądś się jednak brać. Mowa oczywiście o Benelli, które kosztuje równowartość ¼ najdroższego w naszym zestawieniu BMW. Ale nie, nie ma tutaj jakiś mocnych niedociągnięć – jak za tę cenę. Po prostu widać, że plastiki mogłyby być trochę lepszej jakości, raz podczas wypychania motocykla z piachu coś głośno pstryknęło w owiewce – podejrzewamy, że jakieś mocowanie mogło się wypiąć.

Jednak całość konstrukcji trzyma się w kawałku. Co do reszty, to przełączniki, czy lusterka mogłyby być lepszej jakości.

Zdecydowanie BMW, jeśli chodzi o dbałość o szczegóły robi to najlepiej, od lat. GS może i jest drogi, ale widać za co płacimy. Dokładność wykonania, jakość elementów i detali – wszyscy producenci stanęli na wysokości zadania, a ich konstrukcje są pod tym względem topowe. Są jednak elementy, które wyróżniają każdy z motocykli.
W Triumphie jest to świetnie wyeksponowana rama pomocnicza oraz wielki i niezwykle czytelny wyświetlacz TFT – tak samo dobry jak w Ducati.

Moto Guzzi robi mega wrażenie przednim, podwójnym reflektorem, pod którym umieszczone jest światło do jazdy dziennej w kształcie loga firmy – lecącego orła.

Jakość Suzuki widać w pięknie zaplatanych, szprychowych kołach,

a w KTM-ie urzeka matowe malowanie oraz kratownicowa rama.

Kawasaki natomiast jest bardzo spójne i wykonanie wszystkich elementów niezwykle do siebie pasuje.

Afryce z kolei, jak na Hondę przystało, nie można niczego zarzucić pod względem jakości użytych do jej produkcji elementów. Po prostu top topów.

Jednakże Jury musiało zagłosować, a głosy oddano tak:
I miejsce BMW R 1250 GS
II miejsce Honda Africa Twin 1100 Adventure Sports ES DCT
III miejsce Kawasaki Versys 1000 SE



Brawo za ten test!
I nie ma Tracera 900, ani niczego od Yamahy? Śmiech na sali… Mały plusik za Benelli.
Śmiech na sali? Cóż, można tak powiedzieć…
Test świetny, fajnie się czyta i fajnie ogląda, ale powtarzacie bzdury, że BMW waży 270 kg z paliwem: BMW R1250GS wg. producenta „Masa bez obciążenia, gotowość do jazdy, pełny zbiornik paliwa – 249 kg” Jak się do tego doda wagę 20l paliwa, to rzeczywiście wychodzi 270 kg… Tylko tu już waga paliwa jest dodana…
W sumie zgodnie z danymi producenta, mamy 249 z paliwem… Cyt.:
Masa bez obciążenia, gotowość do jazdy, pełny zbiornik paliwa: 249 kg*
According to guideline VO (EU) 168/2013 with all fluids, with standard equipment and fuelled with at least 90% of usable tank volume.
Cóż z żalem powiem że test naprawdę niczego nie wnosi , skoro testujecie segment adventure powinny motocykle być okufrowane i załadowane na full tak wygląda 95% segmentu ADV . Wówczas można obiektywnie porównać zalety i wady poszczególnych modeli oraz ich zachowania podczas jazdy hamowania pokonywania zakrętów i przydatności na szutrach . Ten test wokoło komina nic nie pokazał jedynie pozostaje niesmak oraz domniemanie sponsoringu . Szkoda bo mając tyle fajnych sprzętów można było pokusić się o coś więcej ☹️☹️☹️
Niektóre motocykle dostaliśmy z kompletem kufrów, inne nie. Kufry są elementem wyposażenia akcesoryjnego. Możesz je wyposażyć w aluminiowe kufy, w plastikowe, w sakwy, albo jeździć z torbą na baku i na tylnym siedzeniu. Chciałbyś, żebyśmy z pustymi, czy pełnymi kuframi jeździli po szutrze/terenie? Obciążać je równo – kamieniami, szmatami, a może wodą, żeby było tak samo? Test daje pogląd na temat – decyzję jaki motocykl kupisz podejmiesz i tak sam. „Z kuframi po zakrętach i w terenie? Bez sensu – przecież do takich zabaw się je zdejmuje…” – co nie zrobisz i tak pojawią się głosy na nie. Pozdrawiamy serdecznie.
“Z kuframi po zakrętach i w terenie? Bez sensu – przecież do takich zabaw się je zdejmuje…”
Oczywiście. Zwłaszcza, jak jestem czwarty tydzień w podróży moim wyczesanym „adwenczerem” za tłustą roladę hajsiwa, 12000km za mną, prę dalej z całym dobytkiem i nie obracam się za siebie…….
Nie wiem kto tam pisuje pod tym redakcyjnym nickiem „motovoyager”, ale polecam nauczyć się przyjmować krytykę na klatę i choć z odrobiną pokory, nawet jeżeli nie zawsze jest konstruktywna(o konstruktywnej nie wspomnę).Aha i odpierając zarzuty/krytykę czy odbierając laurki pochwalne, proszę podpisywać się z imienia i nazwiska(najlepiej), bo śmiem twierdzić, że cała redakcja szanownego portalu, prawdopodobnie nie posługuje się tak specyficzno/tajemniczym językiem i nie operuje takim tonem wypowiedzi, jak wyżej przedstawiony……….
Zrobiliście test, super, chwała wam za to. Mnie spodobał się i coś nieco naświetlił, a że ktoś wnosi jakieś uwagi, komuś się nie podoba, czy ma zastrzezenia?
No cóż….Tak, to już jest, że „coś” przedstawionej szerszej publice, może zostać podlane małą falą krytyki, lub publika oczekuje czegoś więcej, ale to chyba jest zrozumiałe i oczywiste.
Zamiast odpowiadać w stylu ocierającym się o opryskliwość czy pyskówkę, lub przez jakieś niezrozumiałe, niedopowiedziane zwroty, to proszę to profesjonalnie przyjąć na klatę. Profesjonalnie odeprzeć stawiane zarzuty(zapewne niekonstruktywne i niemiłe w odbiorze, dla tak profesjonalnej redakcji, robiącej tak profesjonalne testy).
Pozdrawiam, z mojego wyczesanego adwenczera, zawsze z całym dobytkiem i kuframi, czy to alpejskie winkle, czy góry Albanii, czy piaski Maroka ;)
Aha, czyli krytyka artykułu jest ok, ale krytyka komentarza czytelnika to świętokradztwo? :) :) :)
– Michał Brzozowski – do usług.
Ton wypowiedzi Panie Michale Brzozowski(z usług nie skorzystam, ale dziękuję). Zapewne intencje miałeś dobre, ale słowo pisane często odbierane jest inaczej niż to „mówione”,więc proponuję więcej wyważenia w wypowiedziach, a to wtedy zapewne sprawi, że odbiór będzie inny…. lepszy.
Pozdrawiam, usług nie proponuję :)
Przeczytałem z uwagą opublikowany test. Rzeczywiście można by się przyczepić do sposobu realizacji testu. Nie mniej, w mojej opinii sam test jest bardzo nośny w informacje i daje mi porównanie maszyn. A którą ewentualnie kupię, to rzeczywiście moja decyzja.
A osobiście daliście kolejne argumenty za Kawasaki Versys 1000, na który od kilku lat zerkam, ale nie miałem odwagi go kupić. Choć odbyłem już jazdę próbną, po której byłem zachwycony tym motocyklem.
Ale jeden aspekt jest słaby w teście. Nie ma żadnej maszyny od Yamahy. I nie chodzi mi o Tracer 900, lecz o legendę turystyki motocyklowej – 1200 Super Tenere. Brak tego motocykla powoduje, że test jest po prostu niepełny.
Nie kupimy specjalnie motocykla do testu. Jeżeli jako jedyna Yamaha nie miała ochoty nam przekazać motocykla, to nic na to nie poradzimy. 9 sprzętów to i tak bardzo dużo. Jeżeli szukasz dla siebie motocykla, to wybierz jeden z tych testowanych przez nas i we własnym zakresie porównaj z Yamahą i już…
Dziękuję za mile spędzone chwile nad Waszym testem/tekstem 😁. Wiele z tych maszyn znam tylko z testów YouTube, natomiast dobrze znam i jeździłem GS-em, Moto Guzzi i mam podobne odczucia jak szanowne jury. Podczas czytania testu najbardziej kibicowałem Dzikowi ( niestety zajął 5 lokatę 😒) elektryzuje mnie ten motocykl, może przez to, że jeżdżę mniejszym Dzikiem 790 😁 a kiedy przyjdzie czas na coś większego to z rozkoszą wskoczę na 1290 👍 bo lubię szuterek ale już taplania się w błocie raczej nie 😁. Pozdrawiam serdecznie.
Widzę że dużo narzekań, mimo wszystko wg mnie fajny test. Sam szukam teraz takiego motocykla. Każdy szuka ADV ale w przeważającej większości i tak nie będzie zjeżdżać z asfaltu więc narzekania na słaby test w terenie wg mnie przesadzone. Z resztą co tu dużo mówić jak chcesz rzeczywiście jeździć więcej terenie to tylko jeden motocykl z tego zestawienia nadaje się do tego bardziej niż inne. Wysokie miejsce Versysa, którego również rozważam natomiast ma dla mnie jedną zasadniczą wadę – ten motocykl jest mało sexi w porównaniu do innych, po drugie nie wyobrażam jakoś sobie dołożenia do niego aluminiowych turystycznych kufrów innych niż te fabryczne, wyglądało by to co najmniej komicznie. Kolejna ważna dla mnie rzecz to jazda z pasażerem dlatego od razu skreślam mniejsze pojemności. Na koniec mała uwaga, kontrola trakcji w ducati to DCT a nie DTC jak skrzynia w hondzie.
Ze wszystkim się zgadzamy, oprócz małej uwagi: Ducati Traction Control (DTC) – niestety… W Hondzie natomiast mamy DCT.
Rodzaj napędu w turystyce jest bardzo istotny, bo koledzy z wałem już rozstawili namioty, a ty właśnie skończyłeś smarowanie łańcucha. Tu też wygra w Waszym teście gs, ale dzięki Bogu są alternatywy.
Dla mnie bardzo potrzebny test, 9 sztuk na raz to jest coś. Ja celuję w Tigera . Co do znawców zawsze znajdą się mądrzejsi ale tylko przy klawiaturze. Dzięki Panowie za kawał dobrej roboty.
Bardzo dziękujemy za dobre słowo. To był naprawdę kawał roboty :) – Brzoza
Tiger exolorer1200 bardziej by pasowal do rywalizacji z BMW GS 1200 i KTM1290
Super test. Nie jest tendencyjny, jak te wszystkie inne, które z góry wskazują GSa jako zwycięzcę.
przekolorowaliście, wskawka jak z sensacji xx wieku, dużo pierdoł, bajerów… dopiero od 15 minuty filmu zaczyna się coś sensownego dziać, cały ten początek można wywalić do kosza.
Naprawdę wstawka jak z sensacji XX wieku? Serio Ci się to tak skojarzyło? Ciekawe dlaczego… :/
Enduro w „leciutki” to nie enduro
Enduro w „leciutki” teren to nie enduro. Waga max. 150kg to prawdziwe enduro.
Wielu twierdzi, że enduro to do 120 kg max, a najlepiej koło setki – jak EXC-Fy :) I kto tu ma rację?
Mega test!
I wciąż aktualny.
A kto twierdzi inaczej ten tromba i niech sam zorganizuje 9 motocykli
Poczekaj na tegoroczny… :P :P
Wielki! Gratuluję i dziękuję. Świetnie się czyta ten tekst, jak zresztą każdy Twój artykuł. U mnie po rozpisaniu listy plusów i minusów wybór się zawęził do dzika i małej multi. Po jeździe testowej wybór padł na V2S i tak jak pisaliście – sprzęt się prowadzi genialnie po winklach, ale quickshifter wymaga większych obrotów, co szczególnie czuć przy przejściu z 1 na 2 bieg.