NewsyKrajoweNieudany start spod świateł. Policja uznała, że to wheelie i zatrzymała prawo...

Nieudany start spod świateł. Policja uznała, że to wheelie i zatrzymała prawo jazdy [film, video]

-

Od 30 marca 2026 roku obowiązują surowe kary za celowe postawienie motocykla na jednym kole na drodze publicznej. Właśnie – celowe. Tymczasem szczecińscy policjanci zatrzymali prawo jazdy motocykliście, który wywrócił się po ostrym starcie spod świateł, choć na nagraniu tego zdarzenia widać raczej zwykły brak opanowania maszyny. To pokazuje pewną lukę w nowych przepisach i nadmierną swobodę interpretacji.

Nowe przepisy dotyczące jazdy na jednym kole miały uderzyć w niebezpieczne uliczne popisy. Jednak przypadek motocyklisty ze Szczecina pokazuje, że między celowym wheelie a nieudanym, nerwowym startem spod świateł może być spora różnica. Zwłaszcza wtedy, gdy nagranie pokazuje skutek, ale nie zawsze pozwala jednoznacznie ocenić zamiar kierującego.


Zrzut ekranu 2026 01 29 181545Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!

Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind


Na filmie z monitoringu widać grupę motocyklistów stojących przed światłami. Po zmianie sygnału jeden z nich gwałtownie rusza, przednie koło idzie w górę, a po chwili motocykl przewraca się na jezdnię. Pech chciał, że wszystko wydarzyło się na oczach policjantów, którzy zatrzymali motocykliście prawo jazdy i skierowali sprawę do sądu. Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się prosta: było koło w górze, była wywrotka, jest nowy przepis.

Patrząc na tę sytuację okiem motocyklisty, mamy jednak poważne wątpliwości, czy da się bezspornie mówić o próbie jazdy „na gumie”. To nie wygląda jak kontrolowane wheelie. Nie widać płynnego postawienia motocykla, utrzymania balansu, pracy ciałem i dalszej jazdy. Widać raczej brutalny, nieopanowany start, po którym motocykl natychmiast wymyka się kierującemu.

 

Czy każde poderwanie koła to już wheelie?

Od 30 marca 2026 roku przepisy rzeczywiście ostrzej traktują jazdę na jednym kole. W Kodeksie wykroczeń pojawił się art. 86c, który przewiduje karę za celowe doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią choćby jednego koła pojazdu. Chodzi właśnie o wheelie, drift i podobne popisy na drodze publicznej. Grozi za to grzywna nie niższa niż 1500 zł + 10 punktów karnych, a jeżeli następstwem jest zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym — nie niższa niż 2500 zł i 12 punktów.

Tyle że najważniejsze jest tutaj słowo „celowe”. Przepis nie mówi o każdej sytuacji, w której koło oderwie się od asfaltu. Nie mówi też o każdym błędzie kierowcy. Mówi o świadomym, zamierzonym zachowaniu, czyli o sytuacji, w której kierujący chce doprowadzić do jazdy na jednym kole albo godzi się na taki efekt jako element popisu.

Dlatego sama wywrotka nie powinna automatycznie przesądzać sprawy. Motocykl może poderwać przednie koło z kilku powodów. Może to być zamierzona próba wheelie, ale może to być również zbyt gwałtowne puszczenie sprzęgła, za dużo gazu, stres, brak wyczucia maszyny albo inny błąd przy ruszaniu.

Trzymaj się mocno… asfaltu. Od dzisiaj stracisz prawo jazdy za wheelie, stoppie i drift

Czy to wyglądało jak stunt?

To oczywiście nie znaczy, że motocyklista nie popełnił wykroczenia. Ruszanie w taki sposób na drodze publicznej jest niebezpieczne. Kierowca stracił panowanie nad motocyklem, przewrócił się i stworzył zagrożenie. Za to może odpowiadać. Pytanie brzmi jednak, czy właściwą kwalifikacją jest celowa jazda na jednym kole, czy raczej niezachowanie ostrożności i spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.

nieudane wheelie KMP Szczecin
Fot. KMP Szczecin

To rozróżnienie ma duże znaczenie. Przy wheelie wchodzą w grę bardzo dotkliwe konsekwencje: wysoki mandat, punkty karne i zatrzymanie prawa jazdy. Przy niebezpiecznym ruszeniu również można zostać ukaranym, ale na innej podstawie. Sąd wtedy może, ale nie musi zdecydować o zatrzymaniu uprawnień. Takich niejasnych przypadków na pewno będzie więcej.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ