_SLIDERWielkie porównanie „11 patentów na motocykl adventure kategorii A2” za nami! Podsumowanie...

Wielkie porównanie „11 patentów na motocykl adventure kategorii A2” za nami! Podsumowanie i wyniki [F 450 GS, 450 MT, KLE 500, 510X, 390 Adventure R, T502X, SRT 450RX, Himalayan 450, DR-Z4S, Scrambler 400 XC, 525 DSX]

-

Jazda offroad

Tutaj katalogowe zdjęcia w tumanach kurzu przestały mieć znaczenie. Liczyła się realna łatwość jazdy po szutrze, piachu, koleinach i nierównościach. Ocenialiśmy prześwit, pracę zawieszenia, geometrię, masę, kontrolę przy jeździe na stojąco, pracę ABS-u oraz to, czy motocykl zachęca do zjazdu z asfaltu, czy raczej uprzejmie prosi o zawrócenie.

11 koncepcji na A2 test dane techniczne cena zdjecia czy warto 4

BMW F 450 GS ze swoimi odlewanymi kołami 19/17” i zawiasami o umiarkowanym skoku nie obiecywało wiele, ale po raz kolejny zaskoczyło. Bardzo pewnie pokonuje wszelkie nierówności i daje się dobrze kontrolować zarówno w pozycji stojącej, jak i siedzącej, w czasie wchodzenia bokiem w szutrowe zakręty.

CFMoto 450 MT również pięknie płynie wśród pól i lasów. Niestraszne mu dołki, tarki i korzenie. Zawiasy KYB z regulacją i skokami po 200 mm oraz duży prześwit to wyraźne zalety tej maszyny. 

Kawasaki KLE 500 radzi sobie poza asfaltem bardzo dobrze i nie przeszkadza w ty, nawet legendarny niski prześwit, który w rzeczywistości nie jest aż tak niski. Ani razu nie przytarliśmy osłoną silnika na tyle, by zwrócić na to specjalną uwagę. Więcej frajdy zabiera wysokoobrotowy silnik, przy którym należy precyzyjnie dobierać przełożenia i często je zmieniać.

Kove 510X nie bryluje offroadowo na papierze, ale w praktyce radzi sobie bardzo dobrze. Pomagają w tym wysokiej klasy komponenty, w tym regulowany zawias KYB o skokach 210/195 mm i prześwit 210 mm. Wartości rzadko spotykane w łagodniejszych adventure z kołami 19/17”.

11 koncepcji na A2 test dane techniczne cena zdjecia czy warto 39

KTM 390 Adventure R w tej kategorii pozamiatał, o włos wygrywając z Suzuki. Ten motocykl jest po prostu stworzony do harców poza asfaltem, oczywiście dopóki mają bardziej turystyczny niż wyczynowy charakter. Pozycja, kanapa, regulowany zawias WP o skokach po 230 mm, ponad 27 cm prześwitu, duże koła 21/18”. Na odcinkach offroadowych wyrwaliśmy go sobie z rąk, bo daje masę radości.

Morbidelli T502X zdecydowanie nie poległ na „miękkim”. Wręcz przeciwnie, okazał się przyjemniejszy i pewniejszy do jazdy niż część konkurentów z prawilnym 21-calowym kołem przednim i teoretycznie lepszym zawiasem. Nie wiemy, jak to zrobiono, ale ten najcięższy w porównaniu motocykl (210 kg bez paliwa) prowadzi się na luźniejszej nawierzchni bardzo przewidywalnie i pokonuje trudniejsze odcinki bez żadnego wysiłku ze strony kierowcy, a nawet ze sporą dawką frajdy. Bardzo udany kompromis.

QJ Motor SRT 450 RX również jest bardzo sprawny poza asfaltem, ale wciąż wyraźnie przegrywa z CFMoto. Nie daje tego spokoju i pewności prowadzenia. Czy to kwestia opon, czy ustawień zawieszenia, nie wiemy. Na pewno jest w tym motocyklu potencjał, który trzeba wydobyć.

Royal Enfield Himalayan 450 nie mógł pokazać pełnych zdolności, ponieważ przyjechał na w zasadzie szosowych oponach. Ale widać, że stać go na dużo. Skoki zawieszeń po 200 mm, 230 mm prześwitu, fajna pozycja. 

Suzuki DR-Z4S nie zaskoczył – poradził sobie świetnie, zwłaszcza na torze w Piątkowicach. Zawias i prześwit, wszystko w okolicach 30 cm, sylwetka typowego enduro, niska masa, mocny silnik, dopracowana geometria, tu wszystko się zgadza. Może poza tym, że nie daje pełnej swobody ruchów wysokim kierowcom, a na długich przelotach po szutrach robi się równie męczący, co na asfalcie. Tu lepiej sprawdził się KTM.

Triumph Scrambler 400 XC nie musiał nic udowadniać w tej kategorii, a zebrał sporo pozytywnych ocen. Świetnie radził sobie zwłaszcza na płaskich odcinkach szutrowych, gdzie mimo szosowych opon dawał się fajnie kontrolować. Za to błoto i piach to zdecydowanie nie jest jego żywioł. 

Voge 525 DSX nie wzbudził naszego entuzjazmu w lekkim offie, o cięższym nie mówiąc, na tor nawet nim nie wjeżdżaliśmy. Twardy (skoki po 15 cm), z dużą ilością plastiku i pozycją kierowcy zafiksowaną na jeździe po asfalcie, w pozycji siedzącej. To w zasadzie zwykły drogowy turystyk.

Werdykt jury w kategorii „Jazda offroad”

I miejsce – KTM 390 Adventure R
II miejsce – Suzuki DR-Z4S
III miejsce – BMW F 450 GS

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Konrad Bartnik
Konrad Bartnik
Motocyklista, perkusista, ojciec, wielbiciel dobrej kuchni i dużych porcji. Jego największa miłość to motocyklowe podróże – bliskie i dalekie, po asfalcie i bezdrożach. Lubi wszystko, co ma dwa koła, a najbardziej klasyczne nakedy ze szprychami i okrągłą lampą. Na co dzień drapie szutry starym japońskim dual sportem. Nie zbiera mandatów i nigdy nie miał wypadku. Bywa całkiem zabawny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ