Wspomaganie elektroniczne
Jeszcze niedawno w tej klasie wystarczało oświetlenie, klakson i ewentualnie zegarek na wyświetlaczu. Dziś motocykle kategorii A2 coraz częściej oferują kontrolę trakcji, tryby jazdy ( w tym offroad), odłączany ABS z kilkoma trybami, kolorowe ekrany TFT, łączność ze smartfonem czy quickshifter. Ocenialiśmy jednak nie samą długość listy wyposażenia, ale przede wszystkim to, czy elektronika realnie pomaga w jeździe po asfalcie i poza nim. Ważna była również możliwość szybkiego wyłączenia wszelkich wspomagaczy, gdy przychodziła ochota na zabawę w starym stylu.

BMW F 450 GS, choć najmłodszy, najmniejszy i najtańszy w niemieckiej rodzinie, to jednak jest pełnoprawnym GS-em, również pod kątem bogatej i przede wszystkim dopracowywanej przez lata elektroniki. Mamy tu doskonale znany fanom marki „ekosystem” – wzorowo czytelny wyświetlacz, przyciski, menu, pokrętło – identyczny jak w innych modelach BMW. ABS (w wersji Pro) i kontrolę trakcji da się szybko wyłączyć, jest kilka trybów jazdy, w tym Enduro Pro (za dopłatą). Wśród konkurentów F 450 GS wyróżnia się też quickshifterem i grzanymi manetkami. To zdecydowanie najlepiej wyposażony elektronicznie motocykl w naszym porównaniu.
CFMoto 450 MT ma dokładnie to, co potrzebne na każdym wyjeździe – ABS i kontrolę trakcji – z możliwością wyłączenia jednym przyciskiem i przejścia w tryb offroad. Do tego przyjemny dla oka wyświetlacz i łatwo dostępne gniazda USB-A i C.
Kawasaki KLE 500 również daje możliwość szybkiego wyłączenia ABS-u na tylnym kole. Kontroli trakcji i innych systemów nie posiada w ogóle. Gniazdo USB jest dostępne za dopłatą i, jak to u Kawasaki, w formie wielkiej „narośli” na kierownicy. Wobec tego, co oferują Chińczycy w znacznie tańszych maszynach, ten kierunek wśród znanych marek nie przestaje nas zadziwiać.
Kove 510X ma bogaty pakiet, choć bez kontroli trakcji. Są za to ABS odłączany na obu kołach (rzadkość), czujniki ciśnienia i temperatury opon, gniazda USB i 12V, a nawet podświetlane przyciski. Kolorowy ekran o przekątnej 5 cali jest estetyczny, ale mógłby być bardziej czytelny.
KTM 390 Adventure R odziedziczył dużą część elektroniki po starszym rodzeństwie. I dobrze, bo to skuteczne i dopracowane systemy. Na pokładzie ma m.in. ABS i kontrolę trakcji odłączane na przód i tył, tryby jazdy, i gniazdo USB.
Morbidelli T502X kusi fajnym wyświetlaczem w orientacji pionowej, czujnikami ciśnienia opon, odłączanym ABS-em na tyle, dwoma gniazdami USB, podświetlanymi przyciskami oraz – uwaga – systemem SOS, obsługiwanym przez seryjnie montowany T-Box, czyli urządzenie do komunikacji i rejestracji parametrów jazdy.
QJ Motor SRT 450 RX trzyma standard. Pionowy wyświetlacz, dwa gniazda USB, odłączany ABS, czujniki ciśnienia opon i światła przeciwmgielne.
Royal Enfield Himalayan 450 jest wyposażony w przepustnicę ride by wire, okrągły wyświetlacz TFT z nawigacją Tripper (na „silniku” Google), bardzo wygodnie umieszczone gniazdo USB oraz odłączany na tyle ABS.
Royal Enfield Himalayan 450 nie jest dopasione elektroniką po korek, za to zrobiono to w sposób bardzo przemyślany. Mały wyświetlacz LCD gdzie indziej by raził, tutaj bardzo pasuje. Są trzy mapy zapłonu i tryby jazdy, w tym offroadowy G (gravel). Najważniejsze jednak, że da się to wszystko szybko odłączyć i jechać polegając wyłącznie na własnych umiejętnościach. Zabrakło za to gniazda USB.
Triumph Scrambler 400 XC ma typowy zestaw systemów, w tym kontrolę trakcji. Co ważne, ABS da się odłączyć na tyle, co nie jest oczywiste w tej kategorii motocykli, a daje wspaniałe efekty na szutrach. Jest też gniazdo USB.
Voge 525 DSX jest nieźle wyposażony, choć wyświetlacz zdradza już pewien wiek tej konstrukcji. Są tryby jazdy, czujniki ciśnienia w oponach, gniazda USB i 12V i światła przeciwmgielne w standardzie.
Werdykt jury w kategorii „Wspomaganie elektroniczne”
I miejsce – BMW F 450 GS
II miejsce – Suzuki DR-Z4S
III miejsce – CFMoto 450 MT

wiedziałem że wygrał BMW..oni sponsorują testy porównawcze… dlatego przestałem kupować gazety motocyklowe..bo tam tylko niemieckie marki
Powiem Ci, że już miał nie wygrać. Ale chyba szybki przelew zrobili i w ostatnim momencie wpadł na konto, tuż przed ogłoszeniem wyników. Więc szybko pozmienialiśmy punktację, tak żeby BMW wygrało, bo w końcu zapłacili za to, a my wywiązujemy się ze swoich zobowiązań. Jesteśmy słowni i rzetelni. – Brzoza
Artykuł naprawde fajny i wszystko teges ale o ile rozumiem umieszczenie tam scramblera to troche nie rozumiem suzuki, w końcu sam producent reklamuje go jako dual sporta a nie stricte motocykl adventure. Poza tym spoko porównanie.
11 patentów na adventure???? A gdzie światowy lider? Nie jestem fanem Hondy, ale tu jej stanowczo zabrakło. Także wszystko trzeba zrobić od początku.
Honda nie daje nam motocykli do testów, bo nie znosi krytyki, a taką rzecz uprawialiśmy. Więc nie testujemy Hond na naszym portalu.
Na przyszły rok może wielki test nakedów średniej pojemności (600-800)?
Hejka
Za…sty artykuł. Takie testy porównawcze to coś czego my – motórzyści czytelnicy – oczekujemy jak … kania dżdżu. Szkoda tylko, że w tym wielkim teście zabrakło jednego, wydawać by się mogło mocnego gracza, który dość mocno wszedł na rynki (od amerykańskiego po azjatycki czy australijski). Oczywiście mowa tu o Moto Morini Allthrike 450 (w USA Vettori 450). Miałem przyjemność (nie udawaną) nim jeździć, ale ciekaw byłbym opinii branżowej ze strony „rasowych ujeżdżaczy”, przed którymi chylę czoła. Jakoś małe zainteresowanie testowe jest tym motocyklem naszych rodzimych redakcji, a to wg mnie wielce ciekawa propozycja i gdyby była 12-tym rumakiem w Waszym teście mogłaby nieco zamieszać w czołówce stawki na koniec tych prób.
Pozdrawiam
Robert