Za nami już szóste wielkie porównanie Motovoyagera! Tym razem, w spokojnej, uzdrowiskowej atmosferze Ciechocinka i okolic testowaliśmy 9 motocykli klasy 125. Ten segment cieszy się w Polsce ogromnym zainteresowaniem, dlatego śpieszymy z przekazaniem wam wyników naszej akcji. A od siebie musimy dodać, że mimo niewielkiej mocy, jaką generują silniki tych jednośladów, pod względem dobrej zabawy było to jedno z naszych najlepszych porównań!
Adventure ciężkie, adventure średnie, turystyki wszelkiej maści, nakedy, klasyki… Motocykle wspaniałe, ale wymagające pełnego prawa jazdy kategorii A. Jego zdobycie wymaga sporo zachodu i wiąże się z kosztami. Nie każdy może sobie na to pozwolić, a niektórzy po prostu nie chcą, bo wystarczy im posiadany od przynajmniej trzech lat „kwit” kategorii B. Można z nim jeździć motocyklami i skuterami z silnikami o pojemności do 125 cm3 i mocy do 15 KM. Czy to wystarczy, by czerpać masę radości z motocyklizmu? Jak najbardziej!

Odpowiadając na wasze pytania i sugestie, zdecydowaliśmy się poświęcić naszą tegoroczną akcję właśnie tym pozornie skromnym 125-tkom. Choć są to zazwyczaj maszyny niewielkie i względnie tanie, nie przeszkadza im to w byciu końmi pociągowymi całej branży motocyklowej. W 2024 roku jednoślady na samochodowe prawo jazdy stanowiły aż 42% sprzedaży wśród pojazdów fabrycznie nowych! Już to pokazuje, jak ważny jest to segment.
I wcale nie jest powiedziane, że motocykle z silnikami 125 cm3 są tylko wstępem do wyższych pojemności. Niektórym mogą one spokojnie wystarczyć na resztę motocyklowej kariery. Są tanie, lekkie, zwrotne i bardzo ekonomiczne, a przy tym wystarczająco dynamiczne do przepisowej jazdy w warunkach drogowych.

Partnerzy porównania „9 koncepcji na motocykl 125”
Hotel, transport, paliwo, jedzenie, ekipa foto-video… to wszystko są naprawdę duże koszty, zwłaszcza biorąc pod uwagę wielkość naszej grupy testerów. Dlatego, jak co roku, z dumą przedstawiamy wam naszych partnerów, którzy nie tylko dostarczają nam najwyższej jakości produkty motocyklowe, ale też pomagają dźwignąć finansowy wysiłek, bez którego organizacja tych wydarzeń nie byłaby możliwa.

- Schuberth Polska, nasi wieloletni przyjaciele. W tym roku przywieźli nowe kaski otwarte Schuberth J2 z interkomami SC Edge dla całej naszej ekipy, idealne na motocykle klasy 125. Ale to nie wszystko – wypożyczyli nam również niezrównanego Krzyśka Szczubełka, który razem z nami testował maszyny.
- sklep MotorMind.pl – to już drugi rok naszej współpracy, która tym razem również weszła na wyższy poziom ze względu na osobisty udział Maćka w naszej akcji
- Fuchs Silkolene – producent i dystrybutor znakomitych olejów oraz chemii motocyklowej. Smarowanie, czyszczenie, konserwacja, taka sytuacja!

Tak mocne, jak tylko się da
Oczywiście bywały na rynku motocykle z silnikami 125 cm3 o mocy 30 KM i więcej, i do dzisiaj takie maszyny funkcjonują w świecie motorsportu. My natomiast skupiliśmy się na modelach drogowych, napędzanych jednostkami o mocy do 15 KM, która pozwala legalnie jeździć nimi z prawkiem kat. B lub A1. To ostatnie już od 16 roku życia!

Lubimy emocje w górnym zakresie, dlatego wybraliśmy motocykle możliwie mocne, bliskie właśnie tych magicznych 15 koni. Na rynku jest bowiem wiele tańszych modeli, z prostszymi silnikami, zazwyczaj chłodzonymi powietrzem, które rozwijają niższe moce, nierzadko nawet poniżej 10 KM. One również dobrze sprawdzają się w codziennym użytku, a przy tym są jeszcze tańsze w zakupie i zazwyczaj spalają jeszcze mniej paliwa.

Jak co roku w szranki stanęło 9 modeli, które dostarczyli nam, krajowi dystrybutorzy. Oto nasi kompaktowi, choć waleczni zawodnicy – alfabetycznie:
W Ciechocinku, tam gdzie dom zdrojowy
Lokalizacja jest ważna! Wiedzieliśmy, że w tym roku, z oczywistych względów, nie będziemy szaleć po zakrętach. Nie potrzebujemy górskich serpentyn, bo pod górę przecież trzeba się jakoś wdrapać, po co męczyć rumaki i siebie… Potrzebowaliśmy sielskiej, wiejskiej okolicy z fajnymi drogami i krajobrazami. Chętnie z jakąś rzeką w tle, jakieś pola, jakieś lasy…

Do tego szeroka baza noclegowa, żeby w miarę łatwo znaleźć hotel, który przygarnie kilkanaście osób, 9 motocykli i kilka samochodów z przyczepami, a do tego pozwoli nam nakręcić materiały video na swoim terenie. Po chwili namysłu przyszło olśnienie – przecież w zeszłym roku, w ramach akcji „Motocyklowa Polska na weekend” w woj. kujawsko-pomorskim nocowaliśmy w Ciechocinku i zachwyciło nas to miasto! Choć sami jesteśmy młodzi i jeszcze w miarę pełni energii, to spokojne towarzystwo starszych kuracjuszy bardzo przypadło nam do gustu. Decyzja zapadła – ruszamy tam, gdzie niejeden dom zdrojowy!

Dziewięcioro plus
Dziewięć motocykli wymaga co najmniej dziewięciu osób, które będą nimi jeździć. Ale nie tylko – będą w stanie je obiektywnie i subiektywnie ocenić, wyłapać ich mocniejsze i słabsze strony, a na koniec składnie wam o tym wszystkim opowiedzieć w filmach i opisać w artykułach. Zebraliśmy więc naszą sprawdzoną ekipę przyjaciół, z których każdy jest doświadczonym motocyklistą, a odpowiednio „szturchnięty” zamienia się też w medialne zwierzę. Oto motovoyagerowy skład testerów w porównaniu „9 koncepcji na motocykl 125”!
Michał „Brzoza” Brzozowski – szef, pomysłodawca, ogarniacz, dobrodziej… Co tu gadać, bez niego nie byłoby Motovoyagera w obecnej formie i nie byłoby corocznych porównań.

Konrad Bartnik – nie ma twardych zawieszeń, są tylko niedostatecznie dociążone motocykle, a on jest to w stanie w każdej chwili udowodnić. Stały redaktor MV, początkujący jutuber, miłośnik lotnictwa do momentu, kiedy trzeba wejść na pokład samolotu… no generalnie użyteczny.

Dawid Majewski – od dłuższego czasu nasz stały współpracownik, ale przede wszystkim kolega i towarzysz licznych wyjazdów. Dawid zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia na tematy motocyklowe, choćby miała to być analiza uszkodzeń lakieru proszkowego na obitym gmolu.

Kamil Kwapiszewski – mówi niewiele, ale jak już powie… to nie do kamery. Jeszcze go kiedyś odblokujemy, ale póki co skrzętnie notujemy cenne uwagi, które wysyła nam sms-ami.

Joanna Modrzewska – królowa motocyklowego offroadu, mistrzyni międzynarodowych rajdów, sportsmenka z krwi, kości i potężnego uroku osobistego. Cieszymy się, że kolejny rok z rzędu jest z nami i potrafi cieszyć się jazdą motocyklami, których forma i osiągi są dalekie od tego, do czego przywykła.

Maciek Radomski – prosto z Wielkopolski. No, nawet się zrymowało. Przedstawiciel sklepu MotorMind.pl znalazł w tym roku czas i przyjechał poszaleć „motórkami” po Kujawach. No i super, bo i Maciek jest super!

Bartosz Marszałkowicz – każde moto to supermoto, jeśli tylko jesteś odpowiednio odważny. Bartosz wyciskał z każdego modelu, ile się dało, w czym wybitnie pomogły mu warunki fizyczne a’la dżokej i zadziorność nabyta przez lata obecności w motorsporcie.

Krzysiek Szczubełek – król skorup, szaman EPS-u, stylista wyściółek, zaklinacz interkomów. Jest kask, jest problem, jest Krzysiek, jest kask, nie ma problemu. No, magik taki!

Łukasz „Śledź” Godnarski – wieloletni kumpel, motocyklista uniwersalny, człowiek przyzwoity. Trudno o takich i zawsze warto mieć ich w ekipie. No to mieliśmy!

Nie ma lotniskowców bez niszczycieli, nie ma nadciśnienia bez złych nawyków i nie ma porównania motocykli bez sprawnej ekipy wspomagającej. Dlatego koniecznie musimy wspomnieć o:
Monice Brzozowskiej, żonie Michała, która w talentach organizacyjnych przewyższa nas wszystkich razem wziętych i wyżętych. Bez niej byśmy zginęli, a już na pewno z głodu!
Łukaszu Rumińskim, „panu rezysezu”, motocyklowym Spielbergu i Wajdzie od dwóch kółek. Łukasz nagrywał filmy, będzie je też montował, jeździł w bagażniku, latał dronem, generalnie przywiózł zapach Hollywoodu do Ciechocinka.

Daniel „Pastor” Chmielewski – zrobił i obrobił tysiąc zdjęć i pyta, czy wystarczy. W dodatku wszystkie dobre, bardzo dobre i wybitne. No kurde, wystarczy!
Kryteria oceny
Rzetelną ocenę zawsze należy oprzeć na konkretnych i wspólnych dla wszystkich podstawach. Dlatego dla każdego z testerów przygotowaliśmy formularz zawierający dziesięć pozycji, a każdą z nich należało ocenić w skali 1-10.

Motocykli było jak zwykle dziewięć, tyle samo oceniających, więc łatwo policzyć, że każda z maszyn mogła zebrać maksymalnie 900 punktów. I jednocześnie łatwo zgadnąć, że żadnej z nich się to nie udało. Oto nasze tegoroczne kategorie – wejdź na kolejne strony!
