Umówmy się, nie jestem idealnym modelem do robienia zdjęć promocyjnych jakichkolwiek ubrań. Za to mogę niemal zagwarantować, że jeśli coś na mnie w miarę dobrze leży, a do tego jest wygodne i praktyczne, to w „normalnych” rozmiarach będzie takie dla większości z was. Moje tegoroczne bardzo pozytywne zaskoczenie to spodnie Rebelhorn Faster. Dobrze wyglądają, są elastyczne i sprawdzają się w każdym motocyklowym scenariuszu.
Zdjęcia: Lidia Bartnik, Michał Brzozowski, Rebelhorn
Polski Rebelhorn z roku na rok skokowo podnosi jakość swoich produktów, zarówno pod względem samego projektu, jak i jakości wykonania. W tym momencie bez kompleksów konkuruje już z topowymi światowymi markami.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Spodnie Rebelhorn Faster to jeden z przykładów tego, że najpewniejsza droga do sukcesu to po prostu postawienie motocyklisty-klienta w centrum i stworzenie produktu wokół niego i dla niego. Niby oczywiste, ale nie dla wszystkich producentów. Czasem odnoszę wrażenie, że niektóre modele odzieży motocyklowej są projektowane przez ludzi, którzy nigdy nie jechali motocyklem. Tu za krótkie, tam za długie, tu uwiera, tego nie odepniesz jedną ręką, tu wieje, tam grzeje itp.

Odpowiednio mocne
Jeśli chodzi o spodnie motocyklowe, zdecydowanie jestem fanem wszelkiej maści jeansów i innych lekkich tekstyliów, w których jeżdżę przez większość sezonu. Biorę na klatę fakt, że nigdy nie będą tak bezpieczne jak grubsze turystyczne modele z kordury, a już na pewno jak skórzane. Dają jednak bardzo duży komfort użytkowania, nie tylko na motocyklu, ale także po zejściu z niego. Dla mnie jest on wart ewentualnego ryzyka.

Nie ufam jednak bardzo cienkim spodniom z „kosmicznych” materiałów. Lubię, kiedy pod warstwą zewnętrzną jest konkretna podszewka z tkaniny w typie kevlaru, nawet jeśli trochę grzeje w tyłek. Zaznaczam przy tym, że nigdy nie było mi dane sprawdzić jej skuteczności w kontakcie z asfaltem i mam nadzieję, że tak pozostanie jak najdłużej.

Motocyklowe bojówki Rebelhorn Faster wpisują się w moje oczekiwania. Mają dwuwarstwową konstrukcję. Zewnętrzną warstwę wykonano z 98% bawełny i 2% elastanu. Od wewnątrz, w miejscach szczególnie narażonych na przetarcie, umieszczono podszewkę ochronną z mieszanki 60% Kevlaru i 40% poliestru. W konstrukcji zastosowano również wzmocnione szwy SSS, czyli Structural Strong Seams. Spodnie te dostały certyfikację CE Level AA zgodnie z normą EN 17092-3:2020.

W standardzie otrzymujemy ochraniacze kolan Armanox 301 E/K Level 2 z regulacją położenia oraz ochraniacze bioder Armanox 501 H+S Type B Level 2. Producent przewidział także kieszeń na opcjonalny ochraniacz kości ogonowej. Protektory są grube i dobrze wyczuwalne, ale jednocześnie przyjemne w dotyku, z miękkimi krawędziami. Nie drapią i nie uwierają.
Jak druga skóra
Dla mnie, pod względem praktycznym, najważniejsza jest elastyczność bojówek Rebelhorn Faster i to, jak dobrze dopasowują się do moich mocno rozbuchanych kształtów. Duża w tym zasługa zarówno samego materiału, jak też paneli typu „harmonijka” nad kolanami i z tyłu, na tzw. naddupiu. Spodnie mogłyby mieć jeszcze ciut wyższy stan, ale generalnie leżą bardzo dobrze, zwłaszcza w porównaniu z wieloma modelami konkurencji w podobnym rozmiarze, które bardzo sprzyjają efektowi „dekoltu hydraulika”.

Nogawki w dolnej części są wąskie, ale w razie potrzeby mocno się rozciągają. Dzięki temu bez problemu możemy je nałożyć na buty albo włożyć do butów, np. wysokich adventure.

Bojówki Rebelhorna dają pełną swobodę ruchów. Zarówno w mieście, w czasie przeciskania się między samochodami, jak i na trasie, kiedy niezbyt wygodna kanapa wymusza ruchy odwłokiem tu i tam. Co więcej, bardzo lubię jeździć w tych spodniach w lekkim offroadzie. Praca ciałem na motocyklu, podpieranie się, czasem podnoszenie maszyny… pełna swoboda.

A do tego naprawdę fajnie wyglądają i są praktyczne – boczne kieszenie, zapinane na rzepy i zatrzaski, przydają się na drobiazgi, do których chcemy mieć szybki dostęp. Dodatkowo spodnie można spiąć z kompatybilną kurtką Rebelhorna za pomocą długiego zamka błyskawicznego.

Jakość za dobre pieniądze
Ogólnie mówiąc, już po wzięciu tych spodni do ręki czuć jakość. Materiał, zatrzaski, guziki, suwaki, szwy – to wszystko jest takie, jak być powinno. Bez tzw. wytanki, czyli pakowania niskiej jakości elementów, żeby tylko były.

Spodnie Rebelhorn Faster dostępne są w dwóch kolorach – czarnym i zielonym. Ja postawiłem na zielony, który nie dość, że fajnie komponuje się z moją brązową kurtką Helda, to jeszcze w czasie wyjazdów w plener brudzi się z godnością. Rozmiarówka obejmuje warianty od 28/32 do 42/32 oraz dłuższe wersje 30/34, 32/34, 34/34, 36/34, 38/34 i 40/34. Ja, przy wzroście 185 cm i dosyć dorodnym kałdunie bojowym, wybrałem rozmiar 38/32.

Cena katalogowa tych bojówek to 499 zł. Znajdziecie je w sieci sprzedaży Dobrych Sklepów Motocyklowych – stacjonarnie i online. Godne co najmniej przymierzenia!
Budżetowy, ale bezpieczny. Czy na dobry kask naprawdę trzeba wydać kilka tysięcy złotych?
