Modelu Morbidelli F125 próżno możemy szukać w zakładce NAKED na stronie polskiego importera marki. W pierwszej chwili zdziwienie, potem olśnienie – jest jeszcze jedna pasująca zakładka – STREET FIGHTER! Tak, strzał w dziesiątkę! Mamy go! Jak dużo ze streetfightera jest w F125? Czy w ogóle można motocykl 125 rozpatrywać w tej kategorii? Testujemy, sprawdzamy!
Materiał ten powstał podczas naszego tegorocznego wielkiego porównania 9 koncepcji na motocykl 125. Niemożliwe by to było bez wsparcia importerów poszczególnych marek motocykli oraz naszych głównych partnerów:
- Schuberth Polska – zapewnił nam nowe kaski otwarte J2 oraz C5 z interkomami Cardo SC Edge dla całej naszej ekipy
- sklep MotorMind.pl – największy sklep z akcesoriami motocyklowymi w Wielkopolsce
- Fuchs Silkolene – producent świetnej jakości motocyklowych środków smarnych

Nasze porównania 9 motocykli z różnych segmentów stały się już redakcyjną tradycją Motovoyagera. Co roku, zazwyczaj w czerwcu, zabieramy maszyny testowe oraz naszych przyjaciół, mających spore motocyklowe doświadczenie, na weekend w regionie obfitującym w kręte i pełne atrakcji trasy. Do tej pory przetestowaliśmy i bezpośrednio porównaliśmy ze sobą 9 klasyków, 9 turystycznych enduro, 9 średnich adventure na asfalcie i poza nim, 9 nakedów oraz 9 turystyków. W tym roku wybór padł na segment 125!
Co to jest to Morbidelli…

Zacznijmy może od początku. Morbidelli to włoska marka motocyklowa założona w 1959 roku w Pesaro przez Giancarlo Morbidellego. Rozpoczęła swoją działalność jako warsztat stolarski budujący nie tylko meble, ale także drewniane nadwozia samochodowe. Firma rozrosła się, stając się wiodącym producentem precyzyjnych obrabiarek do drewna. Wtedy Giancarlo mógł wreszcie zainwestować pieniądze w swoją prawdziwą pasję – motocykle. Pod koniec lat 70. i na początku lat 80. firma odniosła szczególne sukcesy w wyścigach motocyklowych Grand Prix.
Zespół Morbidelli wygrał mistrzostwa świata w klasie 125 cm3 w 1975, 1976 i 1977 roku, a także mistrzostwa w klasie 250 cm3 w roku 1977. 10 lat później markę przejęła włoska spółka SCM Group, a w kwietniu 2024 roku prawa do nazwy Morbidelli (co ważne, tylko w użyciu w branży motocyklowej) zostały przejęte przez spółkę MBP, zależną od Keeway Qianjiang Group. Dlatego też na błotniku motocykla przekazanego nam do testów nawet mało sprawne oko wyśledzi naklejkę z dumnym napisem MBP, marki własnej Keewaya z biurem projektowym w Mediolanie. Cóż, to co się dzieje, to znak naszych czasów, kolonializm wtórny.
Miejski streetfighter!

F125 wśród motocykli tej klasy może uchodzić za mocny, wręcz sportowy motocykl z takimiż osiągami. A to wszystko dzięki czterosuwowemu jednocylindrowcowi z dwoma wałkami rozrządu w głowicy (cztery zawory), chłodzonemu cieczą. Jednostka ta generuje bardzo przyzwoite 14,48 KM przy 9500 obr./min, oraz 11,5 Nm przy 8000 obr./min. To bardzo zbliżone osiągi do japońskiego przecinaka Suzuki GSX-R 125.

Podczas naszego porównania wielokrotnie łapaliśmy się spod świateł, albo też zaliczaliśmy wyścig z trzeciego biegu, przy jednostajnej prędkości. Ważący w stanie suchym 143 kg, mając pod sobą jednego z lżejszych zawodników utrzymywał się w czubie stawki, raz zajmując drugie miejsce w dosyć długim wyścigu, dając się w końcu wyprzedzić kierowcy Huski (to byłem ja, a Bartek jechał na Morbidelli). Bartkowi raz nawet wyrwał się na kapcia spod świateł, czym zaskoczył i jego i nas. Zdecydowanie silnik w tej konstrukcji jest żywiołowy.

W silniku jest kilka ciekawostek, między innymi specjalna technologia konstrukcji cylindra, znana z maszyn większej pojemności. Otóż tuleja cylindra wykorzystuje powłokę ceramiczną, która zapewnia lepszą odporność na zużycie. Testowane silniki na dystansie 30 000 km nie wykazywały śladów pracy. Brawo!
Nie tylko osiągi

Aby zadbać o lepszą kontrolę nad pojazdem silnik wyposażono w sprzęgło antyhoppingowe. Dzięki temu rozwiązaniu nie zblokujemy tylnego koła nawet przy gwałtownej redukcji o dwa, czy trzy biegi. To rzecz, która sprawdzi się podczas dynamicznej jazdy po mieście. A jeśli już mowa o zmianie biegów, to jednostka wyposażona jest w klasyczną, synchronizowaną skrzynię 6-biegową, która działa rewelacyjnie. Żadnych międzyluzów, problemów z trafieniem w bieg etc. Szczerze mówiąc, to już spodziewam się tego biorąc na testy motocykle produkowane w Chinach, bo każda marka produkowana na Dalekim Wschodzie zmianę biegów ogrania perfekcyjnie. Nie zawiodłem się i tutaj.
Hamulce

Silnik nas rozpędza, więc hamulce muszą nas bezpiecznie zatrzymać. I tu mamy już zaskoczenie wykraczające poza standardy klasy 125. Oba przewody mamy w stalowym oplocie, o czym cały czas zapominają Japończycy. Z przodu tarcza może nie jest wielka, bo ma 260 mm średnicy, tylna 220 mm, ale za to obie niezależnie współpracują z systemem ABS (dwukanałowym), co także w pojazdach na kat. A1 nie jest często spotykane.

Hamulce są precyzyjne, pompy są dobrze dobrane do zacisków (dwutłoczkowy z przodu i jednotłokowy z tyłu), dając wyczuwalność punktu zadziałania i modulację na wysokim poziomie. Nie można narzekać na ich skuteczność przy normalnej, czy nawet dynamicznej jeździe, ale wiadomo że przy streetfighterskich zabawach i dłuższym stoppie zbyt mała tarcza szybko zagotowałaby płyn… To jednak nie będzie problemem dla 99,9% kupujących ten motocykl.
Geometria pod wysokiego?

Patrząc na suche, papierowe dane mogłoby się wydawać, że Morbidelli F125 będzie idealnie pasował także wielkim chłopom, których w naszej redakcji nie brakuje. Duży w tej klasie motocykli rozstaw osi, 1420 mm, dużo miejsca na siedzeniu kierowcy, mocna stalowa rama i szeroka kierownica. I wszystko by się zgadzało, gdyby nie jeden szczegół. Kanapa.

Nieźle zawieszony

Elektronika

Warto też wspomnieć o pełnym oświetleniu LED. Mamy ledowy reflektor przedni, tylny, ledowe kierunki i podświetlenie tablicy rejestracyjnej. Niektóre wiodące marki na rynku w swoich 125-tkach nadal montują żarówki, ale nie tutaj. Fajna sprawa.
Bardzo miłym dodatkiem są także dwa gniazda do ładowania urządzeń elektronicznych – jedno typu USB A, a drugie typu C. Gniazda są zintegrowane z wyświetlaczem, umieszczone po jego lewej stronie. Zdecydowanie w dzisiejszych czasach się przydadzą każdemu.
Na końcu wygląd

Narysowany agresywną linią może się podobać każdemu – i przedstawicielom młodszego pokolenia, i panu z wąsem, który tanio chce dojeżdżać do zakładu pracy. Motocykl ma w sobie całkiem wyraźny gen sportu, ale także streetfighterowską zawadiackość. Czy jest streetfighterem? Myślę, że streetfighterem nie może być żadna 125, ale jeśli jakaś miałaby być, to byłby to Morbidelli F125. Ładny, dobrze wykonany, nieźle się prowadzący. No i ta cena…
Podsumowanie

Za ten motocykl należy zapłacić 12 490 zł, co okazało się najniższą kwotą w całym naszym zestawieniu. Dzięki temu wpadł na podium kategorii cena, zajmując drugie miejsce. Wyprzedził go jedynie Voge.
Jeśli szukacie solidnego, ładnego i nieźle wyposażonego nakeda pojemności 125 cm3, to faux pas byłoby nie wpaść do salonu Morbidelli i chociaż nie pomacać tego modelu.
Galeria zdjęć
Dane techniczne
| Typ silnika | 4-suwowy, 1-cylindrowy, chłodzony cieczą, DOHC |
| Pojemność skokowa | 125 cm³ |
| Moc maksymalna/moment | 14,48 KM przy 9500 obr. min, 11.5 Nm przy 8000 obr. min |
| Przekładnia | 6-biegowa, sprzęgło antyhoppingowe |
| Długość całkowita | 2075 mm |
| Szerokość całkowita | 780 mm |
| Wysokość całkowita | 1096 mm |
| Rozstaw kół | 1420 mm |
| Prześwit | 160 mm |
| Wysokość siedziska | 795 mm |
| Masa na sucho | 143 kg |
| Zawieszenie przód | odwrócone, średnica lag 33 mm, skok 130 mm |
| Zawieszenie tył | pojedynczy amortyzator typu MultiLink, regulacja napięcia |
| Hamulce przód | Tarczowy, 260 mm średnicy, zacisk pływający, dwutłoczkowy |
| Hamulce tył | Tarczowy, 220 mm średnicy, zacisk pływający, jednotłoczkowy |
| Opony Przód | 100/80-17M/C, bezdętkowe |
| Opony Tył | 130/70-17M/C, bezdętkowe |
| Pojemność zbiornika paliwa | 14 l |






















