Frajda z jazdy
Czasem dane techniczne, cena i pozorny prestiż to nie wszystko. Niektórymi motocyklami jeździ się po prostu z wielkim bananem na twarzy, a inne potrafią być źródłem cierpienia. Tutaj również bardzo mocne piętno odcisnęły osobiste preferencje każdego z testerów.
Motocyklem dającym najwięcej przyjemności okazało się sportowe Suzuki. Jednak co przyspieszenie i prędkość, to przyspieszenie i prędkość, a do tego świetne prowadzenie w zakrętach. Na GSX-R125 można się było poczuć jak na większym motocyklu, i to pomimo wątpliwego komfortu.
Niemal równie chętnie wsiadaliśmy na Voge 125R. Zwinny, dynamiczny, fajnie jeżdżący, czego chcieć więcej.
Trzecia w tej kategorii Husqvarna Svartpilen 125 królowała tam, gdzie kończył się asfalt. Latanie nią po szutrach na fabrycznie zamontowanych oponach Pirelli Scorpion Rally STR było świetnym doświadczeniem!

Barton Stratos, podobnie jak Husqvarna, celuje w okolice segmentu neoscramblerów. Do pełni szczęścia poza asfaltem brakowało nam tylko szprychowych kół i opon z głębszym bieżnikiem.
Junak M18 Vintage i QJ Motor SRV 12 generują pewien specyficzny rodzaj przyjemności z jazdy, ściśle związany z segmentem, do którego aspirują oba te motocykle. Chopper, cruiser, bobber – ma być nisko nad ziemią, z nogami do przodu, i ogólnie stylowo. Jak na klasę 125, obu maszynom się to udało, ich kierowcy byli królami ciechocińskich ulic.

Yamaha XSR125 Legacy to motocykl wygodny i bardzo ładny, o świetnych proporcjach. Wsiadanie na niego było zawsze dużą przyjemnością, choć może brakowało nam trochę dreszczyka emocji.
Niu RQi Sport mogłoby nawet wygrać w kategorii „Frajda z jazdy”, gdyby ta frajda nie była tak często brutalnie ucinana brakiem zasięgu. Przyspieszenia, natychmiastowa reakcja na „gaz”, cisza, elektroniczne gadżety… Fajnie, ale za każdym razem za krótko.

Morbidelli F125, nasz mały dzikus. Trochę ciasny, więc była to przyjemność dozowana w małych dawkach.
Werdykt jury w kategorii „Frajda z jazdy”:
I miejsce – Suzuki GSX-R125
II miejsce – Voge 125R
III miejsce – Husqvarna Svartpilen 125
