wt., 26 paź 2021

Cel: Gibraltar. Hayabusy i ZZR1400 z wizytą u małp [WYPRAWA]

-

Pomysł pierwszego wspólnego wyjazdu gdzieś dalej zrodził się w naszych głowach dość dawno. Padło na Gibraltar, a trasę zaplanowaliśmy wzdłuż hiszpańskiego i portugalskiego wybrzeża. Jadą trzy motocykle – dwie Hayabusy i ZZR 1400.

Tekst: Wojtek Czapla, zdjęcia: Wojciech Czapla, Tomasz Nowak, Paweł Szymanek

1 czerwca z okazji Dnia Dziecka spotykam się z Pawłem na stacji BP w Kołobrzegu o godzinie 7. rano. Tankujemy sprzęty i parę minut później ruszamy w stronę Hagen, gdzie mieszka Mila z Tomaszem. Dla naszych motocykli niemieckie autostrady to raj.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Choć jest bardzo duży ruch, zaliczamy parę korków i często nie możemy pozamykać manetek do końca. Po czterech tankowaniach zajeżdżamy na pierwszy nocleg i etap naszej wycieczki o godz. 15. Mila z Tomkiem witają nas w otwartym garażu, gdzie stoi gotowa już do jazdy, zapakowana trzema kuframi Suzi. Po małym odpoczynku chciałoby się jechać dalej, lecz na dziś 800 km wystarczy. Na jutro zaplanowana jest trasa w okolice Lyonu we Francji, a to kolejne 850 km. Spać idziemy ok. 23 i czekamy pobudki o 5:30 następnego dnia.

Ostrożnie przez Francję

Cel Gibraltar (1)Wstać udaje się o 6.,każdy z nas lubi dłużej pospać. Po szybkim śniadaniu wyruszamy trzema sprzętami o godz. 7:30. Celem na dziś są okolice Lyonu. Na niemieckich autostradach utrzymujemy podróżne 180 km/h, tankowania robimy co 200-250 km – to akurat dystans, po którym fajnie jest trochę odpocząć.

Jedziemy dalej przez Luksemburg i Francję. Tutaj już nudniej, ograniczenia do 130 km/h, ale i tak lecimy do 160 km/h. Policji na drogach nie widać, jest za to mnóstwo oznakowanych fotoradarów. Ciekawostką jest, że we Francji po przekroczeniu dozwolonej prędkości ponad 30 km/h, żandarmeria ma prawo zaaresztować pojazd. W zależności od przekroczenia prędkości może to być nawet kilka miesięcy, a dodatkowo trzeba płacić za parking.

Cel Gibraltar (2)Często rozglądamy się czy ktoś nas nie goni, i obserwujemy kogo wyprzedzamy. Szczęśliwie udaje się dojechać do Lyonu bez przygód o 17. Miasto wydaje się spore. Przeciskamy się przez miejskie korki, zaliczamy parę fajnych, długich tuneli, po czym dojeżdżamy do Bazyliki Notre-Dame de Fourviere znajdującej się na wzgórzu, z którego widać całą panoramę miasta.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Strzelamy parę fotek, po czym spragnieni jazdy decydujemy jechać dalej w kierunku wiaduktu Millau, który jest najwyższą tego typu konstrukcją w Europie – 341 m wysokości i 2460 m długości. Po około 130 km dolatujemy do małej mieścinki Le Puy En Velay na godz. 22. Tam znajdujemy camping, na którym poproszeni przez obsługę wprowadzamy motocykle nie hałasując.

Namioty rozstawione – idziemy na spacer, aby kości rozprostować. Ładne miasteczko położone wśród wysokich gór i starych budowli dookoła. Udaje się znaleźć otwarty bar, w którym spędzamy czas do około pierwszej w nocy.

Cel Gibraltar (3)Następnego dnia tj 3 czerwca ruszamy o dziewiątej w kierunku wiaduktu Millau, ale celem na dziś jest dojazd do campingu w Mataro pod Barceloną – dystans ok. 550 km. Nawigacja prowadzi nas piękną krętą trasą. Co rusz postój na fotkę, po czym pod wiadukt zajeżdżamy na godz. czternastą.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Widok od spodu jest niesamowity. Polecam każdemu, kto będzie w okolicy. Jest tam specjalny punkt widokowy. Dalej lecimy płatnymi autostradami. Przekraczając granicę z Hiszpanią na odcinku 100 km przejeżdżamy 3 bramki. Trochę to uciążliwe. Autopista to w Hiszpanii płatna autostrada z ograniczeniem prędkości do 130 kmh i podobną ilością fotoradarów co we Francji. Równolegle przez całe wybrzeże prowadzi niepłatna autostrada Autovia, która ma te same ograniczenia prędkości i jakością nie odbiega niczym od tej płatnej.

Cel Gibraltar (4)Dalsza droga przebiega już tylko po Autovia lub drogami N – krajowymi nad samym brzegiem morza. Na Camping Barcelona w Mataro zajeżdżamy na godz. 19. Miejscówka zacna bardzo, przy samym morzu wśród pięknych palm. Po rozpakowaniu zaliczamy spacerek po plaży i lądujemy w centrum Mataro ok. 4 km od campingu. Odwiedzamy parę miejscowych barów, spotykamy również fanów MotoGP i późną nocą trafiamy do namiotów.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas treści nastawionej jedynie na kliki, która nie wnosi niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.


3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Gdzie znajduje się numer VIN w motocyklu i co oznacza?

Numer identyfikacyjny motocykla to niepowtarzalny kod, który zawsze zlokalizowany jest na stałym jego elemencie, jeszcze na etapie produkcji. Bez względu na to, czy masz...

Benelli TRK702 i TRK702X praktycznie potwierdzone – większe motocykle adventure wyposażone będą w zupełnie nową jednostkę

Benelli wprowadzając model TRK502X trafiło w dziesiątkę. Motocykl fantastycznie sprzedaje się przede wszystkim we Włoszech, ale również w całej Europie. Włosko-chiński producent złożył właśnie...

Kask Aegis Rider – inny niż wszystkie, gdyż pokaże kierowcy optymalną linię przejazdu

Co rusz do środowiska motocyklowego trafiają nowe pomysły, które mają różne zadania. Producenci kasków próbują tworzyć coraz to lepsze, wygodniejsze, lżejsze, ale przede wszystkim...

Stworzono pierwszy prototyp księżycowego motocykla o nazwie Tardigarde

Prototyp dwukołowego motocykla księżycowego o nazwie Tardigrade właśnie zaprezentowany został przez niemiecką firmę Hookie. Będzie on przede wszystkim lżejszy od księżycowego buggy, co ma...

Ducati oficjalnie poinformowało, że będzie produkować motocykle elektryczne i dostarczy je do serii wyścigowej MotoE

Na rozwój elektromobilności mamy raczej marny wpływ, natomiast sami producenci pojazdów coraz śmielej prezentują swoje najnowsze modele. Od kilku lat wiadome również było, że...