Yamaha rozwija systemy, które coraz mocniej łączą radar, adaptacyjny tempomat i zautomatyzowaną skrzynię biegów. Nowe dokumenty patentowe sugerują, że przyszłe modele tej marki będą w stanie same dobierać przełożenia w czasie jazdy na tempomacie, a także hamować z użyciem silnika i układu hamulcowego. Wszystko to w kierunku jeszcze bardziej zaawansowanego wsparcia kierowcy w trasie.
Temat dotyczy rozwiązania, które łączy automatyczną skrzynię Y-AMT z adaptacyjnym tempomatem ACC. Wyposażony w nie motocykl ma nie tylko utrzymywać dystans za pojazdem jadącym przed nim, ale także sam dobierać przełożenia podczas zmiany prędkości. To przydatne zwłaszcza wtedy, gdy ruch na trasie nie jest płynny.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Yamaha nie zaczyna od czystej kartki. System Y-AMT, czyli Yamaha Automated Manual Transmission, który automatyzuje pracę sprzęgła i zmianę biegów, jest już obecny w modelach produkcyjnych – MT-07, MT-09, Tracer 7, Tracer 7 GT, Tracer 9, Tracer 9 GT i Tracer 9 GT+. Motocykle te nie mają klasycznej klamki sprzęgła ani nożnej dźwigni zmiany przełożeń. Kierowca może jechać w trybie manualnym, zmieniając biegi przełącznikiem przy kierownicy, albo wybrać tryb automatyczny.
Tracer 9 GT+ Y-AMT już łączy te systemy
Flagowy turystyk Yamahy, Tracer 9 GT+ Y-AMT ABS, może już automatycznie zmieniać biegi przy zmianach prędkości. To pierwsze takie rozwiązanie w seryjnym motocyklu. W czasie jazdy za innym pojazdem system może wrzucić wyższy bieg, zredukować albo utrzymać aktualne przełożenie, zależnie od sytuacji. Możliwe jest także awaryjne delikatne przyhamowanie, jeszcze zanim zdąży zareagować kierowca.
Nowy patent Yamahy, opisywany m.in. przez serwisy Cycle World i InSella, dotyczy dalszej integracji aktywnego tempomatu z automatyczną redukcją biegów. Gdy pojazd z przodu zwolni, system może ograniczyć otwarcie przepustnicy, dobrać niższy bieg i wykorzystać hamowanie silnikiem jako część strategii wytracania prędkości. Mówiąc bardziej ogólnie – jednoślad ma zwalniać w sposób naturalny i zgodny ze sztuką, dokładnie tak, jak zrobiłby to sam (doświadczony) motocyklista.

To na razie pomysł w fazie opracowania, a nie oficjalna zapowiedź nowego systemu i wyposażonych w niego modeli. Patent pokazuje natomiast kierunek prac i stały rozwój technologii, którą marka już stosuje w Tracerze 9 GT+ Y-AMT.
Po co to wszystko?
Największy sens takie rozwiązanie ma oczywiście w turystyce. Długa autostrada, jazda z pasażerem, kuframi, przy zmiennym zagęszczeniu ruchu, potrafią męczyć bardziej niż sama prędkość. Adaptacyjny tempomat odciąża prawą rękę, a Y-AMT dodatkowo przejmuje sprzęgło i zmianę przełożeń. Dzięki temu motocykl może płynniej reagować na zmiany tempa. Kierowca nie musi co chwilę redukować i przyspieszać, ale nadal może przejąć kontrolę. W trybie automatycznym Yamaha zostawia możliwość ręcznej ingerencji przełącznikiem przy kierownicy.

To kolejny krok w stronę motocykli turystycznych przyszłości. Podobnie jak inne otaczające nas technologie, mają zdjąć z użytkownika część powtarzalnych czynności, zostawiając miejsce na dobrą zabawę na naprawdę ciekawych odcinkach trasy.
