We wtorek, 26 maja, na ul. Żwirki i Wigury w Warszawie doszło do kolizji typu szóstka w totolotka. Albo przynajmniej piątka. W zdarzeniu brały udział auta należące do policji, Służby Celno-Skarbowej oraz Inspekcji Transportu Drogowego. To się nazywa kiepski dzień w pracy…
Do stłuczki doszło tuż za ruchliwym skrzyżowaniem ul. Żwirki i Wigury z ul. Racławicką, na jezdni w kierunku centrum. Zderzyły się oznakowany radiowóz Kia oraz dwa nieoznakowane pojazdy: Ford i Skoda. Wszyscy uczestnicy byli w tym czasie na służbie.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Policjanci z załogi wypadkowej Wydziału Ruchu Drogowego wykonali dokumentację fotograficzną i opisali przebieg zdarzenia. Według informacji serwisu Miejski Reporter, po przeprowadzonych czynnościach za sprawcę kolizji uznano pracownika Służby Celno-Skarbowej.
Nie podano informacji o rannych, samochody też nie są poważnie uszkodzone. Utrudnienia były jednak odczuwalne, ponieważ na czas działań służb zablokowany został lewy pas ul. Żwirki i Wigury w kierunku centrum.
„Do baru wchodzą policjant, krokodyl i celnik…”
Dwa policyjne motocykle i auto zderzyły się na DK10. Policjanci zabezpieczali imprezę
