Małpy z Gibraltaru

Cel Gibraltar (12)
"Gibraltar - kolebka historii"
Po krótkim postoju lecimy dalej. Z Ronda do Gibraltaru już tylko 120 km. Droga znów prowadzi winklami wśród wzniesień, zza których widać skałę gibraltarską oraz Afrykę. O godz. 20.30 jesteśmy na granicy hiszpańsko-gibraltarskiej. Szukamy na nocleg hotelu. Przekraczamy granicę, omijając auta wytyczonym pasem dla jednośladów; naprawdę czuć, że w Hiszpanii motocykle mają pierwszeństwo.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Wjeżdżamy do miasta i zaczynamy pytać o nocleg. Trafiamy do hostelu, który okazuje się bardzo obskurny, a hotele zaczynają się od 50 euro za osobę wzwyż. Jedziemy z powrotem do La Linea i tam nocujemy w hostelu o dużo lepszym standardzie. Odstawiamy nasze sprzęty na parking podziemny i zmęczeni idziemy spać.

Cel Gibraltar (13)
Na Gibraltarze zginął Władysław Sikorski
Kolejny dzień to połowa naszej podróży. Dziś zwiedzamy Gibraltar i planujemy nocleg w Tarifie. Bez bagażu przekraczamy granicę o godz. 10.30. Jest gorąco, jedziemy w koszulkach i krótkich spodenkach. Tuż za granicą przecinamy pas startowy lotniska. Ciekawostka – w momencie startu lub lądowania samolotu droga jest zamykana. Dokładnie tak samo jak zwykle to bywa na przejeździe kolejowym. Dalej jedziemy wąskimi uliczkami i docieramy do pomnika Władysława Sikorskiego, usytuowanego na samym skraju klifu.

Z tego miejsca pięknie widać Cieśninę Gibraltarską oraz Maroko. Władysław Sikorski był naczelnym wodzem polskich sił zbrojnych i premierem rządu na uchodźstwie podczas II Wojny Światowej. Zginął w 1943 r. w katastrofie samolotu zaraz po starcie z lotniska na Gibraltarze. Stąd wspaniały pomnik w bardzo reprezentacyjnym miejscu Gibraltaru.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Następnie jedziemy w kierunku ogromnej skały. Po paru kilometrach wspinaczki docieramy do punktu opłat i za 17 euro góra jest „nasza”. Jedziemy zgodnie z planem zwiedzania. Najwiekszą atrakcją są korytarze wykute w skale w ciągu ostatnich 300 lat wojen i oblężeń Gibraltaru. Górę zamieszkuje ok. 250 małp z gatunku Makaków. Oczywiście mają wszędzie pierwszeństwo i turyści dla nich to dzień powszedni. Obsiadają nam nawet motocykle, a jedna z nich strąca mi kask.

Cel Gibraltar (22)
Nasi gospodarze z Gibraltaru
Pamiątkę w postaci rys będę miał na zawsze. Gibraltar opuszczamy popołudniem, wracamy do Hiszpanii i po spakowaniu motocykli jedziemy do Tarify na nocleg. To najbardziej wysunięte miejsce na południe Europy. Raj dla kitesurferów i najpopularniejsza przystań promowa dla odpraw do Maroka.

Krajobraz super, szerokie plaże, po lewej Morze Śródziemne, po prawej Ocean Atlantycki. Nocujemy na campingu przy plaży na którym widać tylko maniaków kitesurfingu. Wiatr w tym miejscu dmucha podobno 300 dni w roku. Po wieczornym spacerku w miasteczku idziemy spać. Jutro start do Lizbony – następne 660 km.

[sam id=”11″ codes=”true”]

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.