nie, 09 Maj 2021

Wolniej znaczy lepiej, czyli ile koni ma motocyklowa przygoda [FELIETON]

-

Praktycznie każda nowa odsłona znanych nam motocykli adventure ma więcej koni, lepsze osiągi, więcej systemów wspomagających kierowcę. Zaczynają być montowane radary, jazda staje się zautomatyzowana. Czy naprawdę bez tego wszystkiego nie da się już uprawiać turystyki motocyklowej?

100, 150 KM, a może jeszcze więcej?

Wszystkie moje znaczące podróże, nawet te które zaliczam do najważniejszych w życiu, odbyłem motocyklami, których moc oscylowała wokół 50 KM. Na Suzuki GS-500  zjeździłem całą Polskę. Na Moto Guzzi Nevada wybrałem się do Normandii i do Włoch. Nie są to oczywiście w najmniejszym stopniu motocykle klasy adventure, co nie znaczy, że nie można na nich przeżyć prawdziwej, motocyklowej przygody…

Najczęściej jeżdżę z prędkością około 110 – 120 km/h (oczywiście, jeżeli taka prędkość jest dopuszczalna). Nie dlatego, że moje, czy testowane przeze mnie sprzęty nie mogą pojechać szybciej. To po prostu według mnie sensowny kompromis między czasem dojazdu, a zobaczeniem czegoś, podziwianiem widoków. Dosyć często też robię postoje, zwłaszcza gdy trafi się wyjątkowy krajobraz, który koniecznie muszę uwiecznić na zdjęciu, zwłaszcza gdy mam świadomość, że pewnie drugi raz nie będę przejeżdżać tą trasą. To wszystko stanowi dla mnie sens turystyki motocyklowej. Głód widoków, zwiedzania, podziwiania, cieszenia się chwilą. Nie gnanie na łeb, na szyję, byleby tylko przejechać jak najwięcej kilometrów.

Benelli Imperiale 400 test

Trasę do Francji i Włoch musiałem zrobić w możliwie krótkim czasie, ponieważ miałem zarezerwowanych mało dni wolnych na te wyprawy. Dlatego też jechałem po 800 – 1000 kilometrów dziennie, oczywiście autostradami. Efekt? Poczucie, że nie poznałem krajów, które mijałem, choć oczywiście mogę powiedzieć, że przejechałem Niemcy, Holandię, Belgię. Jednak tak naprawdę zwiedziłem jedynie tamtejsze stacje benzynowe…

Nie brakowało mi mocy

Przy mojej spokojnej jeździe praktycznie nigdy nie odczuwam braku koni mechanicznych. Gdy jedzie się z nastawieniem na zwiedzanie, oglądanie, to nie są one tym, co w motocyklu jest najważniejsze. Przy takim podejściu okazuje się wręcz, że sam sprzęt jest sprawą drugorzędną. To czy będzie to Benelli TRK 251,

czy Yamaha Tracer 900, nie jest to istotne. Ważne, żeby motocykl umożliwił nam sprawne i bezproblemowe przemieszczanie się.

Nie brak mocy jest brakiem

Przy całodziennych przejazdach najbardziej doskwiera mi nie brak mocy, a brak wygodniejszej kanapy i dużego zbiornika paliwa. Ten ostatni, podczas turystyki motocyklowej, zwłaszcza przez tereny z gorszą bazą stacji benzynowych, może okazać się on zbawienny. Kilkukrotnie dojeżdżałem pod dystrybutor na przysłowiowych oparach. Okazywało się bowiem, że stacja na której planowałem uzupełnić zbiornik jest właśnie nieczynna, albo nie działa terminal płatniczy.

Bez „lytra” też można

Junak-RX-One-125-małe-adventure-turystyczne-enduro-scaled

Dlatego niezrozumiałe są dla mnie opinie, że motocykl turystyczny koniecznie musi mieć 1000 cm3 i najlepiej tyle koni mechanicznych co Hayabusa. Do bliskiej turystyki wystarczy i Junak RX One 125 i Kawasaki Versys X300, a tym bardziej Honda CB500X. Zwłaszcza, jeżeli podróżujemy w pojedynkę i nastawiamy się na omijanie nudnych autostrad. Taka turystyka ma jeszcze jedną zaletę – jest dużo tańsza – i tu się przyznam, że mamy w tym roku pewien projekt bezpośrednio wiążący się właśnie z tym tematem… Przecież pieniądze zaoszczędzone na sprzęcie można wydać na paliwo, noclegi, lokalne restauracje. Wrażenia po powrocie będą takie same, a nawet intensywniejsze, niż po przejechaniu jej dużym, szybkim adventurem. Bo po prostu zobaczymy więcej i więcej poznamy.

Dowodem na to, że podobne podejście do turystyki motocyklowej podziela coraz więcej osób, jest fakt, że w ofercie zdecydowanej większości koncernów są, lub będą w najbliższym czasie, małe motocykle przeznaczone do turystyki.

Nie koncentrujmy się więc na osiągach motocykla, a na przygodzie. A tę równie dobrze można przeżywać na wiekowym Royal Enfieldzie, kilkukonnym Charcie jak i na potężnym KTMie.

Krzysztof Brysiak
Krzysztof Brysiak
Pasją motocyklową zarażony od dziecka, kiedy to wyobraźnię rozpalała Cezet 350 sąsiada. Zwolennik spokojnej jazdy, lubiący zachwycać się mijanymi widokami. Miłośnik prostych, klasycznych maszyn, potrafiący zachwycić się również nowoczesnym designem, w szczególności włoskim. Lubi przede wszystkim wyprawy w małym, kilkuosobowym gronie oraz samotne ucieczki od cywilizacji, hałasu i zgiełku. Dlatego też chętnie odkrywa wschodnie tereny Polski. W podróży nie rozstaje się z aparatem, bo fotografia to jego drugie hobby.

2 KOMENTARZE

  1. Ja raczej postawił bym na prostotę konstrukcji motocykla łatwość ewentualnych usterek do naprawienia, oraz wagę motocykla komfort jazdy, moc jest sprawą dyskusyjną, zależy od typu turystyki długie przeloty autostradami ma uzasadnienie moc ok100 koni, natomiast podróże w “dzikie kierunki” gdzie pędzi się szutrami drogami gruntowymi co nam z mocy 100koni jeśli koło nie jest wstanie tej mocy przenieść na podłoże duży silnik to waga jak i też zapotrzebowanie na paliwo,

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Czy jazda motocyklem po lasach będzie legalna? Wypełnij ankietę Lasów Państwowych i pomóż w podjęciu decyzji

Niezmiernie cieszy mnie wiadomość, że w końcu jedna z polskich instytucji wzięła pod uwagę motocyklistów i chcę liczyć się z ich zdaniem. W tym...

Konkurencja dla Benelli TRK 502 X – do Europy wjeżdża Leoncin Voge 500 DS w podobnej cenie

Benelli ze swoim małym motocyklem ADV zebrało w całej Europie mnóstwo pozytywnych opinii, podbijając nawet włoski rynek jednośladów. Wobec tego wielu producentów zaczęło intensywnie...

Wyruszył 2. Rajd Motocyklowy Weteranów!

„Jeżeli my zapomnimy o nich, Ty, Boże na niebie zapomnij o nas” – tymi słowami rozpoczął się 2. Rajd Motocyklowy Weteranów, który po raz...

Yamaha ma problemy z dostawą – winna pandemia i blokada kanału Sueskiego

Jeżeli dostawa waszego zamówionego modelu lub części się opóźnia to za chwilę poznacie tego przyczyny. Trwająca od ponad roku pandemia i zablokowany kanał Sueski...

Prawdziwy przyjaciel podróży. Suzuki V-Strom 650/XT Travel Pack Edition [test, opinie, dane techniczne, cena]

W podróży najlepiej sprawdza się zaufany przyjaciel. Ktoś, kto nie zawiedzie, dotrzyma kroku oraz pomoże dotrzeć do celu z uśmiechem na twarzy. Postanowiłem sprawdzić,...