śr., 01 gru 2021

Przyjazna, offroadowa turystyka motocyklowa. Apel do nas samych! To jest możliwe!

-

Od dłuższego czasu można zaobserwować zaostrzenie kursu wobec każdego kierującego pojazdem mechanicznym, postanawiającego opuścić drogi asfaltowe. Sypią się mandaty – najczęściej za niszczenie ściółki, płoszenie zwierzyny, hałas. Przy czym dość łatwo można dostrzec tu podwójne standardy. Ciężki sprzęt rozjeżdżający leśne drogi i pilarki spalinowe ściółki nie niszczą, zwierzyny nie płoszą, hałasu nie czynią… Dochodzi do absurdów, gdy mandat można dostać nie za jazdę przez las, ale za to, że motocyklista znajduje się na drodze w lesie. Drodze, którą chwilę wcześniej przejechał ciężki sprzęt służący do zrywki.

autor: Dawid Majewski

Wiem jaki argument zostanie podniesiony przez tych, którzy owe mandaty wypisują. Prawo wyraźnie zabrania wjazdu do lasu. Prawo równocześnie nie wymaga informowania o tym, że dana droga nie jest drogą publiczną. Tłumaczenie najczęściej nie pomaga. Coraz częściej nawet spokojna jazda polną drogą kończy się słonym mandatem.

Może więc pora zacząć walczyć o zmianę prawa?

Szwecja ma bardzo proste przepisy. Jeśli polna droga jest na tyle szeroka, ze widać na niej dwa ślady, to możesz nią jechać. Jeśli nagle taka droga zmieni się w single track, to musisz zawrócić albo liczyć się z karą. Tereny prywatne są prywatne. Wszystko jest proste i przejrzyste.

Mandaty to jednak nie jedyny problem

Opinia publiczna domaga się przysłowiowej krwi, między drzewami rozciągane są stalowe linki lub drut kolczasty, w ścieżki i drogi wkopywane są nabite gwoździami deski. Nie tak dawno doszło do fizycznego ataku na motocyklistę. Nożownik ciężko ranił przypadkową osobę, którą spotkał na szlaku. Przerażające jest nie tylko same zdarzenie, ale też komentarze pod artykułami, które je opisują. Można z nich wyczytać, że najchętniej linczowano by każdego, kto do lasu wjeżdża. Coraz częściej na podobny lincz można się narazić nawet na polnych drogach, szczególnie w sąsiedztwie, jakże chętnie budowanych, nowoczesnych osiedl. Ot, nieużytki za miastem, które nagle stały się korporacyjną noclegownią. Polne drogi stały się ścieżką rowerową, spacerniakiem, placem zabaw – często przez okolicznych mieszkańców postrzeganymi jako teren prywatny, tylko na ich wyłączność. Cicha wrogość zaczyna się zmieniać w jawną agresję. Mieszkańcy przecież bronią bezpieczeństwa swojego i bliskich. Jakikolwiek dialog często jest zagłuszany krzykiem tych, którzy najbardziej radyklanie podchodzą do sprawy.

9 recept na turystyczne enduro 2020 – wielki test porównawczy dziewięciu motocykli segmentu adventure

Czarne owce są wśród nas

Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu. Jest grupa osób, które zachowują się jak banda idiotów. Dochodzi do incydentów gdy niszczone są uprawy, dochodzi do dewastacji terenów zielonych, z premedytacją naruszana jest prywatność gruntów. Świadectwo wystawiają nam ludzie, którzy wychodzą założenia, że marchewa z wydechu i danie na koło obok spacerujących, to sposób na pokazanie poziomu własnej zajebistości. W imieniu całej reszty chcę wam podziękować. To właśnie wy jesteście winni temu, że ktoś zawiesi się na drucie, przebije oponę, komuś skopią motocykl czy obiją twarz.

Problemem jest fakt, że ta grupa wystawia opinię wszystkim. Motocykliści, którzy uprawiają odpowiedzialną i spokojną turystykę, nie mają żadnej możliwości aby móc się wyraźnie odciąć od bandy oszołomów. W oczach postronnego obserwatora każdy motocykl wyposażony w terenowe opony to cross albo inne enduro, którego miejsce jest tylko i wyłącznie na zamkniętym torze crossowym. A grupa ludzi, którzy trochę oleju mają nie tylko w silniku, jest spora.

Nie tylko TET…

Dobrym przykładem jest inicjatywa TET – Trans Euro Trail. TET promuje legalną turystykę poza asfaltem i odpowiedzialne podejście, nie tylko do terenów po których się jeździ, ale też ich mieszkańców. Liczba osób, zaangażowanych w tworzenie i korzystających ze ścieżek TET, pokazuje jak liczne jest grono motocyklistów odpowiedzialnych.

TET to nie jedyny przykład. W całej Polsce można znaleźć (nie)formalne grupy jak np. Poznańska Grupa Adventure. PGA stara się aby na wspólnych wyjazdach szanowano trakty, przyrodę, a co najważniejsze innych użytkowników tych traktów. Na odbywających się cyklicznie spotkaniach pasjonaci offroadowej turystyki mogą wymienić doświadczenia, pogadać z innymi nakręconymi na to samo. Przy każdej takiej imprezie PGA wyznacza legalne trasy. Dla ciężkich advenczerów często jest kilkadziesiąt, a nieraz nawet kilkaset kilometrów dojazdówki po duktach i polnych drogach. Dla lekkich liści nieczynna żwirownia czy też inna piaskownica.

Zmieńmy podejście do problemu

W tym wszystkim smuci podejście mediów związanych z motocyklistami. Często można poczytać o tym czego nie wolno. Poruszane są aspekty związane z tym, że na polnej drodze potrzebne jest ubezpieczenie OC lub wymagane prawem kierunkowskazy. Problem jest spłaszczany do jednego punktu widzenia: crossy na tory motocrossowe! Mandaty mogą być nakładane i będą nakładane.

Skąd to podejście? Czy naprawdę redaktorzy poważnych mediów branżowych nie dostrzegają jak ważne jest promowanie pozytywnych wzorców? Czyżby już zapomnieli jak zmienia się dialog, gdy ludzie odkryją, że pod kaskiem też jest człowiek?

Lasy Państwowe ostatnio otwarły się dla miłośników bushcraftingu. Osoba moderująca facebookowy profil LP sugeruje, że dialog jest możliwy. Tyle, że nie ma z kim rozmawiać, bo motocykliści to grupa liczna i niezorganizowana. Wiem co wielu powie – Nie da się! Cóż, mylicie się. Ograniczeń jest dużo. Spora część z nich ma naprawdę solidne uzasadnienie.
Parki i rezerwaty – to oczywiste. Tereny, na których aktualnie trwają prace związane z wycinką i zrywką drewna. Tam nie wjedziecie, bo nikt nie będzie ryzykować konsekwencji tego, że np. zderzycie się z ciężkim sprzętem jaki tam pracuje. Tereny, na których aktualnie trwają polowania lub trwają okresy lęgowe.

Na zakazy są sposoby…

W lasach państwowych jest cała masa tzw. dróg zakładowych. Oficjalnie są one zamknięte dla ruchu. Mimo to, możecie wystąpić do stosownego nadleśnictwa z prośbą o wydanie przepustki. Musicie wskazać trasę, którą chcecie podróżować. Musicie też wskazać termin.
To właśnie dzięki temu nadleśnictwo będzie w stanie sprawdzić, czy na terenach, przez które zamierzacie przejeżdżać, nie są planowane prace, odstrzał zwierzyny łownej itd.
To właśnie jest nasza furtka. Może to właśnie najwyższa pora aby się zorganizować. Motocykliści są wszędzie. Może pora udać się do lokalnego nadleśnictwa i zapytać o to, czy któraś z dróg zakładowych może zostać otwarta dla ruchu motocykli w okresie np. majówki?

Później już tylko od nas zależy, czy dana trasa będzie otwarta w kolejną majówkę.
Kto wie, może jeśli pokażemy, że potrafimy się zachować, to na kolejną majówkę uda się otworzyć więcej takich dróg? Może władze nadleśnictwa otworzą je już same…?

1 KOMENTARZ

  1. Jest jeszcze jeden sposób na odnalezienie w okolicy dróg leśnych, po których legalnie można pojeździć. Wystarczy sprawdzić wszystkie nieutwardzone drogi gminne i powiatowe. Najlepiej posłużyć się studium uwarunkowań dla danej gminy – do każdego studium jest dołączona mapka z oznaczonymi gminnymi i powiatowymi drogami. Część z nich ma przebieg historyczny, często przez lasy, a do dnia dzisiejszego nie są utwardzone.

    Przykład: w okolicach Leszna (wielkopolska) droga z Długich Starych w kierunku drogi Olbrachcice-Łęgoń – kilka kilometrów leśnej trasy drogą powiatową, legalne, sprawdzone.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Ograniczenie sprzedaży benzyny i diesla w Polsce? Decyzja dotycząca wydobycia ropy zapadnie w czwartek

Już w czwartek zapadnie niezwykle ważna decyzja, która w ogromnym stopniu wpłynie na sprzedaż diesla i benzyny, a także bezpośrednio na kondycję stacji paliw....

Yamaha R6 Race będzie jeszcze lepsza – kilka zmian w modelu na rok 2022

Yamaha R6 nie spełnia norm emisji spalin Euro 5, wobec tego częściowo zniknęła z oferty japońskiego producenta. Nadal jest jednak dostępna, jednakże jedynie w...

Elspeth Beard – samotna podróż motocyklem przez Świat

Na motocyklowych podróżników wciąż czyha wiele niebezpieczeństw i zagrożeń. Jednak śmiałkowie podejmujący się kilkadziesiąt lat temu wyprawy dookoła świata, nie mogli liczyć na wiele...

Przezroczysty cylinder w motocyklu? Tak! Zobaczcie jak zapala się mieszanka i pracują elementy silnika!

Zajrzyjcie do wnętrza przezroczystego bloku silnika benzynowego dokładnie w momencie spalania mieszanki paliwowo-powietrznej. Moment ten nakręcono szybką kamerą stosowaną to profesjonalnych ujęć slow motion....

Powrót Kalendarza Pirelli – „On the road” autorstwa Bryana Adamsa w hołdzie gwiazdom muzyki

Okładka winylowej płyty zawierająca jednak nie płytę, ale Kalendarz Pirelli 2022, zatytułowany „On the Road”, ze zdjęciami autorstwa Bryana Adamsa – uhonorowanie międzynarodowych gwiazd...