Podczas niedzielnej przejażdżki motocyklowej ojca z synem wydarzyła się tragedia. Nożownik zaatakował młodszego z mężczyzn. Do zdarzenia doszło na jednej z dróg lokalnych w Andrychowie, w województwie małopolskim. Motocyklista w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Niedzielna wyprawa motocyklowa ojca i syna zakończyła się tragicznie. Z niewiadomych przyczyn na młodszego z mężczyzn (21 lat) rzucił się z nożem 39-latek. Zadał wiele ran kłutych – w uda oraz ramiona. W motocyklu 21-latka przeciął też opony.

Do tragicznego zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych, w okolicy Alei Wietrznego w Andrychowie.

Sprawca zdarzenia zbiegł, ale wkrótce został zatrzymany przez policję. Obecnie przebywa w areszcie. Policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczynę ataku.

Gdy tylko uda nam się ustalić coś więcej w tej sprawie, będziemy was informować.

Uzupełnienie:

Jak udało nam się ustalić poszkodowanym jest znany polski zawodnik enduro. Przebywa on obecnie w wadowickim szpitalu. W wyniku bandyckiego ataku nożownika doznał urazu ścięgien, które były operowane.

Chłopak jest już po operacji. Zszywano mu też nerwy w ręce. Jego życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo, a rokowania na przyszłość są dobre.

Oto opis przebiegu zdarzenia, zamieszczony na jednej z motocyklowych grup enduro:

! PROSIMY O UDOSTĘPNIANIE !
Pewnie do części z was dotarły informacje o dzisiejszym zajściu w Andrychowie na Pańskiej Górze. Jako że to jeden z nas został zaatakowany w bardzo brutalny sposób, chcemy wyjaśnić kilka rzeczy oraz rozgłosić całą sprawę. Do zdarzenia doszło podczas typowej przejażdżki naszego kolegi wraz z jego ojcem gdy chłopaki jadąc przez las zdecydowali się zatrzymać na boku drogi leśnej i przepuścić spacerującego z psem – “psychopatę” (bo chyba takie słowo będzie tutaj najbardziej trafne). Człowiek ten- na pierwszy rzut oka wyglądający na normalnego mężczyznę w wieku około 40 lat przechodząc obok stojących motocyklistów rzucił się nagle z rękami na ojca wywracając go wraz z motocyklem na ziemie. Chłopak próbując zareagować i obronić tatę rzucił motocykl i pobiegł na ratunek ojcu, próbując rozłączyć go z napastnikiem kiedy ten wyciągnął niespodziewanie nóż i zaczął dźgać go po całym ciele, usiłując go zabić (chciał dźgać go w klatkę piersiową, na szczęście zasłonił się ręką- która została tak mocno i głęboko uszkodzona, ze został poddany operacji nerwów)
Na całe szczęście w międzyczasie tacie udało się obezwładnić napastnika.
Zaatakowany kolega korzystając z okazji a jednocześnie będąc w szoku wsiadł na motocykl i odjechał przed siebie. Niestety tracąc coraz więcej krwi zasłabł i wywrócił się. W międzyczasie na miejsce ataku w którym jeszcze przebywał ojciec przyjechał leśniczy który go zatrzymał !! Nie nożownika, lecz ojca! Pomimo tego ze był cały we krwi, leśniczy postanowił go obezwładnić ponieważ uznał wjazd motocyklem do lasu za większe przestępstwo. Ten nie mógł udzielić pomocy własnemu synowi przez około 10 minut… kolegę znaleźli spacerujący ludzie, wezwali karetkę i policję. Ojciec po chwili odszukał syna i zrobił mu opatrunek na chwile przed przyjazdem karetki.
Chłopak trafił do szpitala w ciężkim stanie, stracił bardzo dużo krwi i ma głębokie rany. Nie wiadomo czy odzyska sprawność.
Pomijając fakt, że człowiek który ich zaatakował, mógł pozbawić jednego bądź drugiego życia, to na pewno może pozbawić marzeń naszego kolegi na zdobywanie kolejnych sukcesów w enduro…
Napastnik posiadał bardzo ostre narzędzie, które pozwoliło mu również przebić i przeciąć opony oraz bak w motocyklu.
Prosimy was o to by udostępnić ten post w ramach przestrogi dla innych, bo jak widać żyją wokół nas niesamowicie chorzy ludzie.
Mamy nadzieję, że sytuacja ta nie skończy się tak tragicznie, jak mogłaby się skończyć i znasz znajomy po tym wszystkim znowu wróci do tego co kocha.
Chcemy również aby kolega pozostał póki co anonimowy. Przechodzi w tej chwili operacje i nie wiemy, czy życzy sobie aby wymieniać jego imię i nazwisko. Uznaliśmy jednak, ze sprawę trzeba jak najszybciej nagłośnić.

8 KOMENTARZE

  1. To jest wynik szczucia społeczeństwa na motocyklistów, zwłaszcza enduro. Zamykanie lasów jakby były własnością leśniczego i wmawianie ludziom, że motocykle i quady sieją spustoszenie.

    • Ja bym to odwrócił to jest wynik ciagłego łamania prawa i traktowania lasów jak toru enduro, a to ze motocykle sieją czy nie sieją spustoszenia to nie nam oceniać. Prawo stanowi że do lasu nie ma wjazdu dla motocykli i należy je respektować. Tak podchodząc do sprawy to za chwilę po Parkach Narodowych gdzie jest ruch pieszy turystów jeździły by auta 4×4. Lasy zamykają już wszyscy. Rumunia też ma już dość takich turystów, podobno Ukraina też to przebąkuje.

  2. No niestety, ale motocykliści sami są sobie winni. I to nie tylko tych dwóch, ale i pozostała banda zgrywająca kozaków na drogach. Po co pchali się do lasu tymi pierdziawkami?! Jak nie ma toru krosowego, to będą taranować ludzi na leśnych ścieżkach albo rozjeżdzać rolnikom pola uprawne?

  3. Strasznie tendencyjny artykuł i komentarz pod nim, a może było inaczej?? Dwóch bandytów na motocyklach zaatakowało człowieka w lesie, człowiek bał sie o swoje życie więc bronił się nożem. Czując że nie dadzą rady sterroryzować człowieka, bandyci zaczęli uciekać ale zostali obezwładnieni przez leśnika. Biedny człowiek zostanie oskarżony o przekroczenie obrony koniecznej.

    Nie znam sytuacji od drugiej strony ale niestety “środowiska” są tendencyjne i przedstawiają tematy z sobie tylko wygodnej strony.

  4. Tomasz, problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Do ataku doszło w momencie, gdy zjechali na bok celem przepuszczenia tego psychola. Społeczeństwo jest mega zaszczute na motocyklistów/deifterow/każdy inny sport motorowy. Nic nie poradzimy, nie bronie wszytkich, bo są i tacy którzy zasługują na potępienie ich zachowania, za to Ty wrzucasz jak leci nas wszystkich do jednego worka.

  5. Filozofia wielu na tym forum: jak widzisz że ktoś łamie jakiś przepis/ popełnia wykroczenie a ciebie to wkurza to możesz wyciągnąć kosę i go zajeb…. – znajdziesz poparcie i zrozumienie u niejednego w tym pop….m społeczeństwie. No bo przecież każdy normalny chodzi z kosą na spacer – tak na wszelki wypadek a nóż widelec trzeba będzie wymierzyć komuś sprawiedliwość.
    Ludzie, czy już wam w tych łbach wszystkie klepki poodpadały!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.