Siadając na BN125 byłem pełen obaw czy dobrze się zgramy na czekających nas trasach. Zwłaszcza, że przesiadłem się na niego niemalże bezpośrednio, po zakończeniu testu Moto Guzzi V85TT. Różnica mocy obu motocykli, to blisko 70 KM, a masy jeszcze więcej, bo około 90 kilogramów. Jednak bardziej, niż osiągi martwiły mnie gabaryty małego Benka – czy przy moim wzroście nie będzie po prostu zbyt mały.

BN125 to kolejny motocykl „odrodzonego” Benelli, który zyskał dużą popularność. Ta włoska marka, z ponad stuletnią tradycją, w obliczu problemów finansowych nawiązała współpracę z chińskich konsorcjum Keeway. Ten – coraz powszechniejszy w branży motocyklowej mariaż – okazał się zbawieniem dla Włochów. Przysłowiowym strzałem w dziesiątkę okazała się decyzja o produkcji motocykli klas 125, 250 i 500. TRK502, Leoncino 500, BN251, czy właśnie opisywany BN125 przebiły się na wysokie pozycje zestawień sprzedaży – zarówno w Azji, jak i w Europie.

Ogólne wrażenia

Przyglądając się bliżej małemu Benelli stwierdziłem, że faktycznie ma czym przekonać do siebie potencjalnego nabywcę. Staranne wykonanie, dopracowane szczegóły, solidność montażu. Na forach użytkowników motocykli Benelli znajdziemy wiele wpisów właścicieli zadowolonych z użytkowania BN125. Podobnie, jak TRK, czy Leoncino zyskał opinię trwałego, niezawodnego i taniego w eksploatacji.

xxZ

Motocykl dostępny jest w kolorach czarnym, czerwonym, białym, a na 2020 rok przygotowano model pomalowany jaskrawym żółto-zielonym lakierem. Do testów dostałem białego BN. W mojej opinii jest to najbardziej atrakcyjna wersja kolorystyczna. Biel osłon i zbiornika w połączeniu z żywą czerwienią ramy i czernią silnika, kanapy i obręczy kół daje niesamowity efekt. Motocykl po prostu przyciąga wzrok i nie da się go pomylić z inną 125-tką. To zasługa włoskiego umiłowania wyszukanego designu. BN125 nadano lekko sportowy wygląd, który podkreślony został przez kształt przedniego reflektora, małe boczne owiewki, kształt zbiornika oraz lekki tył. Przede wszystkim skojarzenia z szybkimi motocyklami, zwłaszcza włoskimi, wywołuje wspomniana kratownicowa rama.

Wygoda

Wyprofilowanie kierownicy, kształt siedziska oraz umiejscowienie podnóżków wymuszają lekko pochyloną pozycję. Nadal jednak jest ona komfortowa – podczas jazdy nie dawała powodów do narzekań, nawet przy moich 181 centymetrach. Myślę jednak, że wyższe osoby mogą odczuwać dyskomfort jadąc BN125. Zwłaszcza, z powodu sporego ugięcia nóg.Za to ukształtowanie zbiornika jest wspaniałe i pozwala na objęcie motocykla nogami i dobre zespolenie się z nim.

Podczas ponad dwugodzinnych etapów nie narzekałem na kanapę. Jest dosyć twarda, ale – zwłaszcza początkowo – bardziej przeszkadzało mi to, że jest wąska. To jednak kwestia przywyknięcia. Poza tym to 125-tka, a nie Gold Wing.

Sprzęgło działa nad wyraz lekko. Podobnie, jak hamulce, które dodatkowo są łatwe do wyczucia i – zwłaszcza tarcza 260 mm z przodu – naprawdę skutecznie wytracają prędkość.

Wyświetlacz jest spartański jeżeli chodzi o sposób podawania informacji. Nie ma tu kolorów, wyszukanych elementów graficznych, itp. Jest za to sporo informacji, pokazywanych w przejrzysty sposób. Warto wspomnieć, że prócz prędkości, obrotów i przebiegów jest wskaźnik zapiętego biegu – rzecz bardzo przydatna – oraz wskaźnik paliwa.  Lusterka są nie tylko duże, ale też tak zamontowane, że zapewniają dobrą widoczność.

BN125 na trasie

BN125 najlepiej odnajduje się w mieście – dzięki swoim wymiarom daje nam możliwość wciskania się między stojące w korkach samochody i swobodnego manewrowania między nimi. Wprost znakomicie sprawdza się w ciasnych zakrętach miejskiej dżungli.

Jadąc trasą szybkiego ruchu – muszę to niestety przyznać – byłem powodem potężnej irytacji kierowców TIRów. Motocykl dostałem z przebiegiem nieco ponad 160 kilometrów, wciąż jest więc na dotarciu i nie mogłem sprawdzić „ile pójdzie” – dlatego też „wlokłem” się około 70 – 80 km/h. W Internecie można znaleźć informacje, że prędkość maksymalna wynosi nieco ponad 100 km/h. Po żywiołowości silnika BN125 mogę stwierdzić, że jest to bardzo prawdopodobne. Moc 11 KM jest w zupełności wystarczająca, jedynie podczas pokonywania wzniesień na piątym biegu dało się odczuć, że motocykl się męczy, że jest mu ciężko.

Przednie zawieszenie upside-down oraz centralny amortyzator z tyłu, w połączeniu z oponami 17” sprawie wybierają nierówności, dają poczucie pewnego prowadzenia w zakrętach. Również jadąc dziurawymi, remontowanymi drogami w okolicach Żabiej Woli nie zdarzyło mi się dobicie przedniego amortyzatora i to pomimo mojej masy – w stroju motocyklowym, kasku, z plecakiem obładowanym sprzętem fotograficznym pewnie znacząco przekraczającej 100 kilogramów.

Fabrycznie montowane opony CORDIAL dobrze lepią się na suchej nawierzchni i podczas lekkiego deszczu. Na forach posiadaczy 125-tek można jednak znaleźć opinie, że nie nadają się one na jazdę w deszczu i zalecana jest ich wymiana na markowe.

Na blisko dwustukilometrowej trasie motocykl zużył około 6 litrów benzyny. Podobno po dotarciu spalanie znacząco spada poniżej 3 litrów – katalogowe wynosi 1,7 l/100km. W połączeniu z 13,5 litrowym zbiornikiem daje to pokaźny zasięg – pod tym względem BN125 śmiało może stawać w szranki z potężnymi maszynami klasy adventure.

Podsumowanie

Nowego BN125 można kupić już za 8 800 – 8 900 zł. Za tę cenę otrzymujemy motocykl, który jakością wykonania nie ustępuje japońskiej konkurencji. Nie ma co prawda tak wyszukanej elektroniki, ale ma wszystko co potrzeba do codziennego dojeżdżania do pracy, a nawet do turystyki motocyklowej. Może nie od razu do jazdy na koniec świata, ale do zwiedzania okolicznych powiatów i województw jak najbardziej.

Dane techniczne

Silnik: jednocylindrowy, 4 zaworowy, 4-suw, chłodzony powietrzem, pojedynczy wałek rozrządu, dwie świece

Pojemność skokowa: 125 cm3

Moc maksymalna: 11,1 KM

Maksymalny moment obrotowy: 10 Nm

Zasilanie: elektroniczny wtrysk paliwa

Skrzynia biegów: 5 przełożeń

Przeniesienie napędu: łańcuch

Zapłon: Delphi – mt05

Rozruch: elektryczny

Zużycie paliwa: 1,7 l/100km

Zawieszenie przód: upside-down o skoku 110,5 mm

Zawieszenie tył: amortyzator centralny z regulacją napięcia wstępnego o skoku 40 mm

Hamulec przód: tarcza ø260 mm z 3 tłoczkowym zaciskiem i cbs

Hamulec tył: tarcza ø240 mm z 2 tłoczkowym zaciskiem i cbs

Opona przednia: 110/80-17

Opona tylna: 130/70 – 17

Długość: 2050 mm

Wysokość z wyłączeniem lusterek:1065 mm

Wysokość miejsca kierowcy: 780 mm

Szerokość z wyłączeniem lusterek: 810 mm

Prześwit: 190 mm

Waga gotowa do jazdy: 142 kg

Pojemność zbiornika paliwa: 13,5 l



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.