O francuskim aktorze zwykło się mówić piękny brzydal. I w mojej ocenie określenie to dobrze pasuje do V85TT. Pomimo włoskiego rodowodu brak mu subtelnych linii i kształtów. To kawał motocykla, który nie ma lśnić na salonach i ściankach. Ma dobrze jeździć, sprawdzać się na wielogodzinnych przejazdach, także poza drogami utwardzonymi, i z tego zadania wywiązuje się niemalże wzorowo.
Motocykle spod znaku lecącego orła

Moto Guzzi należy do najstarszych marek motocyklowych na świecie, a produkcja pojazdów trwa niezmiennie w Mandello del Lario, nad jeziorem Como od 1921 roku. Firma może poszczycić się wieloma osiągnięciami w sporcie motocyklowym. Była też pierwszą w branży, która zdecydowała się na wybudowanie tunelu aerodynamicznego.

Orzeł wpisany w logo Moto Guzzi symbolizuje lotniczą przeszłość twórców, którymi byli Carlo Guzzi, Giorgio Parodi oraz Giovanni Ravelli. Od 1965 roku zaczęto produkować motocykle z silnikiem w układzie V, ustawionym wzdłużnie, co do dziś jest cechą charakterystyczną maszyn z Mandello. Również prezentowany V85 wpisuje się w tę tradycję.
Od historii do teraźniejszości
Zamiarem twórców było stworzenie klasycznego enduro. Idea nawiązywała do modeli V65 i V75 z lat 80., które brały udział w Rajdzie Paryż – Dakar. Nowy motocykl – V85TT – jest przeznaczony do turystyki, ma dawać radość z jazdy i zapewniać komfort w trakcie długich wypraw. Jednocześnie postanowiono ograniczyć elektroniczne gadżety i systemy do niezbędnego minimum. Kolorowy wyświetlacz TFT, ABS, regulowana kontrola trakcji MGCT, trzy tryby jazdy (rain, road, off-road)…
Kontrola trakcji i ABS dostosowują się do tych trybów, np. w off-road MGCT ma najniższy poziom aktywności, a ABS można całkowicie wyłączyć.
Prezentacja V85TT miała miejsce pod koniec 2018 roku. Był pokazywany na wrześniowym zlocie fanów Moto Guzzi w Mandello del Lario, jak i na targach EICMA w Mediolanie.
Produkcja ruszyła w następnym roku i niemalże od razu nowe Guzzi zdobyło rzesze zwolenników i nabywców, wyprzedzając w sprzedaży nawet popularnego V7.

V85TT nie doczekał się jeszcze zmian w konstrukcji. Obecnie prócz wersji podstawowej jest dostępna również odmiana Travel, która ma zapewnić jeszcze większy komfort, podczas wypraw. Modyfikacje, to: wyższa szyba, dodatkowe LED-owe reflektory, fabryczne kufry o pojemności 65 litrów, podgrzewane manetki, opony Michelin Anakee Adventure i piaskowe malowanie Sabbia Namib. Travel otrzymał również platformę multimedialną MIA. Dzięki niemu wyświetlacz motocykla można sparować ze smartfonem oraz interkomem w kasku. System daje również możliwość odbierania połączeń telefonicznych oraz korzystania z nawigacji.
Ogólne wrażenia

Motocykl został zaprojektowany i wyprodukowany bardzo solidnie. Nie budzi zastrzeżeń jakość wykonania poszczególnych elementów oraz ich spasowanie.
Solidna rama z rur stalowych współgra z masywnym silnikiem, który pełni także rolę elementu nośnego i usztywniającego całą konstrukcję.
Zbiornik paliwa mieści 23 litry paliwa, z czego rezerwa wynosi 5 litrów. Przy spokojnej jeździe powinno to wystarczyć na przejechanie nawet 400 kilometrów.
Liczba przełączników na kierownicy nie jest przytłaczającą i przeznaczenie każdego z nich łatwo można opanować, nawet bez instrukcji. Przełączniki wykonane są z dobrej jakości plastiku i działają bardzo dobrze, precyzyjnie.

Wcześniej pisałem o zastrzeżeniach do przełącznika świateł, ale po dłuższej znajomości z V85 nie jest to już problemem.
Wygoda, komfort, inne synionimy…

Na Moto Guzzi V85TT siedzi się naprawdę wygodnie. To zasługa zarówno szerokich podnóżków, dobrze wyprofilowanego zbiornika paliwa, szerokiej kierownicy, ale przede wszystkim kanapy. Jest odpowiednio miękka i dobrze ukształtowana. Całodzienna jazda na V85TT nie wiązała się z bólem pleców i mojego własnego siedziska. Standardowo montowana jest kanapa zapewniająca wysokość na poziomie 830 mm. Do wyboru są dwie inne opcje: 810 i 850 mm.

Podczas jazdy terenowej istnieje możliwość zdjęcia gum z podnóżków, dla pewniejszego opierania na nich butów. Stopka posiada dobrze ukształtowany pałąk, ułożony tak, że nie musimy go szukać nogą. Jest tam, gdzie spodziewamy się na niego natknąć, dzięki czemu wysuwanie stopki jest intuicyjne – jej rozłożenie sygnalizuje żółta ikonka na wyświetlaczu.

Ręce chronione są pokaźnych rozmiarów handbarami, wykonanymi z tworzywa sztucznego. Klamki hamulca i sprzęgła mają czterostopniową regulację.
Duży skręt kierownicy jest zbawieniem podczas manewrowania na postojach. Motocykl jest bardzo dobrze przygotowany do objuczenia kuframi. Testowany egzemplarz ma zamontowaną płytę pod kufer centralny. Można go wzbogacić o asymetryczne fabryczne, zabezpieczane zamkiem z kluczykiem kufry boczne – lewy o pojemności 33 litry i prawy 39 litrów.

Oświetlenie wykonano w technologii LED. Z przodu rzucają się w oczy dwie duże, okrągłe lampy. Kierunkowskazy są bardziej subtelne, delikatne. Lampy tylne nieodłącznie kojarzą się z dyszami silników odrzutowych.

Warto wspomnieć o gniazdach USB montowanych fabrycznie. Jedno z nich umieszczono po lewej stronie wyświetlacza, a drugie pod kanapą. To przydatne rozwiązanie jest obecnie standardem, zwłaszcza w klasie adventure. Kamerki sportowe, telefony, nawigacje – to wszystko potrzebuje ładowania podczas całodziennych wypadów.

Wśród akcesoriów firmowych znajdziemy centralną podstawkę, powiększoną stopkę boczną – dostosowaną do używania na miękkim podłożu, gmole, osłonę wału, dodatkowe LEDy i wiele innych.
Jednostka napędowa

Silnik o pojemności 850 cm3, zbudowany w układzie V90, wykazuje wszelkie cechy przynależne V-ce. Ciągnie od samego dołu, chętnie wkręca się na obroty i jest bardzo elastyczny. Pazur zaczyna pokazywać powyżej 3,5 – 4 tysięcy obrotów i wówczas staje się naprawdę dynamiczny, jak na jednostkę o mocy 80 KM i maksymalnym momencie obrotowym sięgającym 80 Nm…
Jednostka napędowa została zaprojektowana od podstaw i konstruktorom udało się odchudzić poszczególne elementy wirujące, jak np. wał korbowy, co w zauważalny sposób przekłada się na zmniejszenie wibracji, ale też i lepszą reakcję na ruchy manetką.
Charakterystyczną cechą motocykli z silnikami montowanymi wzdłużnie, tak jak w opisywanym Guzzi, jest skłonność do lekkiego przechylania po dodaniu gazu. Mam wrażenie, że w przypadku V85TT efekt ten jest słabiej odczuwalny niż w przypadku starszych modeli tej fabryki.
W trybie Rain oddawanie mocy jest niezwykle delikatne, motocykl łagodnie i przewidywalnie reaguje na ruchy manetką. Choć po przełączeniu na tryb Road różnica jest wyczuwalna, to jednak nie oczekujmy fajerwerków. To nie Multistrada. Silnik nie ma sportowych korzeni, ma wspomniane wyżej jedynie 80 KM i tyle samo Nm. Został stworzony do turystyki. Do sprawnego, dynamicznego przemieszczania się, ale nie na poziomie konkurencyjnego motocykla od Ducati. Zwolennicy sportowego stylu będą więc rozczarowani.

Nie miałem okazji przebadania trybu off-road i sprawdzenia V85 w terenie. Oznaczenie TT w nazwie, to skrót od Tutto tereno, co ma wskazywać, że Gutek poradzi sobie w każdym terenie.
Na wzmiankę zasługuje tradycyjny fakt przeniesienie napędu za pomocą bezobsługowego wału. Kolejne potwierdzenie kroku w stronę turystyki.
