Czuję się jak ślepiec, któremu przez lata opisywano jak wyglądają kolory, a teraz, gdy nagle odzyskuje wzrok, przekonuje się, że wszystkie opisy nie były warte złamanego grosza.

Cieszę się jak wariat poznając miejsca znane ze zdjęć. To trochę tak jakby poznać na żywo osobę znaną jedynie z fotografii. Jest trochę nieśmiałości, a trochę ekscytacji i chęci zweryfikowania czy nasze wyobrażenia pokrywają się z rzeczywistością.

Rzeczywistość kanionu Rugova nie pokrywa się z obrazem, który przez te lata stworzyłem sobie w marzeniach. Miejsce to przytłaczająco wyrasta ponad wszystko to, co można pokazać na niewielkim ekranie. Żyje, szumi, bulgocze i płynie.

albania motocyklem
Rugova to wielka atrakcja turystyczna Kosowa

Gościnne skały nachylają się nade mną z troską, obejmując mnie ciepło swym cieniem. Droga, jak dobry gospodarz, prowadzi po wszystkich kątach swojego obejścia – chwali się urwiskami, progami skalnymi i ciasnymi korytarzami. Nieco już zmęczona, w podeszłym wieku, ale wciąż dumna ze swoich wdzięków. Z szacunku dla niej i z zachwytu nie zrzędzę na gigantyczne dziury, wyboje i leżące tu i ówdzie kamienie. Jadę skupiony na przesuwającym się przed oczami pięknie, chłonę je i przeżywam każdą chwilę.

Zależy mi, by sprawdzić jak wygląda zamknięte przejście graniczne w Cakor. Jedziemy na sam koniec kanionu, ale kilkaset metrów przed granicą zastajemy zakaz ruchu. Szkoda.

W Peja dłuższą chwilę szukamy noclegu. Zaskakuje nas jak to miasto tętni, jak bardzo jest kolorowe i różnorodne. Jeździmy dłuższą chwilę, pytamy o jakiś nocleg. – Dukagjini, five star, luxury! – odpowiada młody człowiek na pytania o nocleg. Czy ja wyglądam na pięć gwiazdek?

Jakimś cudem udaje nam się trafić do zlokalizowanego w samiutkim centrum (ulica Petro Marko) hotelu Peja. Za 20 euro dostajemy czyściutki pokój z łazienką, niestety z widokiem na dachy garaży.

Miasto pięknych ludzi

albania motocyklem
Peja okazała się pięknym, wesołym miastem

Siedząc wieczorem przy piwie i pysznym grillowanym mięsie podziwiamy bogate życie towarzyskie. Deptak pełen jest uśmiechniętych, ładnie ubranych ludzi, wszystkie ogródki wypełnia gwar wesołych rozmów. Jest bezpiecznie i miło.

Największym zaskoczeniem jest dla nas liczba pięknych kobiet. Nie możemy się nadziwić – trzeba naprawdę sporo trudu, aby wśród tylu piękności trafić na damę, która nie wygląda olśniewająco. Siedzimy w zmęczonych t-shirtach, byle jakich klapkach i brudnych portkach. Żałujemy, że nie zadbaliśmy o bardziej wyszukaną garderobę, by w sytuacji takiej jak ta nie czuć się jak ubodzy krewni.

Na drugi dzień kierujemy się w stronę Czarnogóry, ponieważ Serbia nie uznaje pieczątek granicznych Kosowa. Opuszczamy ten piękny kraj wesołych i pięknych ludzi. Kraj tani i bogaty w skarby przyrody.

Dziś przedostatni dzień wyprawy. Jedziemy przez Serbię tranzytowo, chcemy wieczorem dotrzeć do Palicia, gdzie mamy sprawdzoną kwaterę Palma. Na jednej z bramek za Belgradem system komputerowy zawiesza się akurat kiedy nadchodzi moja kolej. Próby jego restartu zawodzą, zostawiam więc dwa euro górką, mijam zamknięty szlaban i odjeżdżam. Paweł wie, gdzie ma jechać, więc spotykamy się godzinę później w Paliciu.

Następnego dnia strasznie wieje. Ospale suniemy w stronę Polski, walcząc z porywistymi podmuchami. Za Bańską Bystrzycą zaczyna padać i deszcz nie opuści nas już aż do domu.

Kolejny raz odwiedzam Bałkany i ponownie doświadczam zachwytu. Upadają kolejne stereotypy, coraz więcej mnie cieszy i inspiruje. Lubię tę szczerość i otwartość ludzi, ich serdeczność i chęć pomocy. Upajam się prostotą rzeczy, bezproblemowością i uśmiechem. Zaskakują miejsca, jak Kosowo po których nie spodziewałbym się takiej radości i feerii barw.

Nade wszystko jednak ujmuje mnie piękno przyrody, która nie pozostawia żadnych wątpliwości, że to ona dyktuje warunki, ona jest pierwsza i najważniejsza. To dla niej tutaj się przyjeżdża i to ją się podziwia. Każdy krajobraz pięknem utrwala się w głowie jak fotografia, jak ikona, której nie da się już zapomnieć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.