Zarówno Suzuki, jak i Kawasaki znakomicie przystosowały swoje motocykle do podróży we dwoje – rama spokojnie wytrzymuje obciążenie pasażerem i (umiarkowanym) bagażem. Versys deklasuje przy tym V-Stroma przestrzenią bagażową – dwa kufry boczne o łącznej pojemności 56 l i kufer centralny o pojemności – uwaga! – 47 litrów pozwalają spakować się nawet wtedy, gdy za pasażerkę mamy blogerkę modową.
W kategorii „przestrzeń bagażowa” Suzuki musi uznać przewagę konkurenta – choć boczne kufry mają pojemność tylko trochę mniejszą (55l), to kufer centralny jest w zasadzie większą kosmetyczką – 35 litrów lewie wystarcza by upchnąć laptopa 15,4 cala.
Obaj konkurenci mają jednak bogatą ofertę akcesoriów dodatkowych, którymi – przy odrobinie chęci – można zbliżyć cenę zakupu do granic absurdu. Dodatkowo rynek markowych akcesoriów niefabrycznych dedykowanych do tych motocykli dosłownie pęka w szwach. To niewątpliwa zaleta posiadania jednośladu z popularnego segmentu.
Pasażer, który zdecyduje się na podróż Versysem lub V-Stromem popełni ciężki grzech przy choćby próbie narzekania. Kanapy każdego z turystyków zapewniają niemal wzorowy komfort, a wygodne uchwyty pozwalają na poczucie pełnego bezpieczeństwa. Pasażerowi Versysa będzie jednak trochę wygodniej – do centralnego kufra można dokupić dedykowane oparcie, które czyni podróż nie mniej wygodną od tej w fotelu Pendolino.