_SLIDERFotel i Garbus. Kawasaki Versys 1000 kontra Suzuki V-Strom 1000

Fotel i Garbus. Kawasaki Versys 1000 kontra Suzuki V-Strom 1000 [TEST i porównanie modeli 2015]

-

Theth? Jednak można!

Koła nawijają kolejne kilometry, krajobrazy za plecami rozmywają się w oparach spalin czystych niczym intencje ekologów, a nas podczas jazdy wciąż nurtuje sprawa, o której dyskretnie milczą producenci obu maszyn – jak to jeździ w terenie? Nie jesteśmy na tyle naiwni, żeby wierzyć w off-roadowe możliwości żadnej z maszyn – aluminiowe koła, czy nieodłączany ABS aż nazbyt dają do zrozumienia, że to asfalt jest żywiołem obu sprzętów.

Na skróty:

Trawiaste bezdroża okolic jurajskiego Olsztyna pokazują jednak, że umiarkowany teren nie sprawia problemów ani Versysowi, ani V-Stromowi. Sprzęty brną przez piach, trawę i kamienie z godnością, przy czym V-Strom pokazuje tutaj więcej zaradności dzięki momentowi obrotowemu dostępnemu niżej. Versysa utrzymywać trzeba na wyższych obrotach, by w razie kontaktu z piachem móc skorzystać z mocy.

Versys Vs V-Strom (9)

Kilkunastokilometrowy przejazd przez totalne bezdroża zostawia na naszych twarzach uśmiechy jak z reklamy pasty do zębów. Może nie tak białe i błyszczące, ale na pewno bardziej szczere. Da się! Jeśli zamarzy ci się Theth, dasz radę tam dojechać z wypiętą piersią i zakurzonym uśmiechem.

Versys Vs V-Strom (1)

Wykroty, doły i koleiny okolic olsztyńskiego zamku ujawniają przewagę zawieszenia Versysa – miękki widelec znakomicie wybiera nierówności, a przednie koło ani na chwilę nie zbacza z kursu zadanego przez kierowcę. Regulowany tylny amortyzator pozwala dość dobrze dopasować charakterystykę pracy do tego co spotka nas na drodze.

W tej sprawie Versys jest dość dziwny – w typowo szosowym motocyklu zastosowano zawieszenie, które wydaje się być zaprojektowane na bezdroża. W efekcie na asfalcie przód jest trochę za miękki – motocykl nurkuje przy hamowaniu na podobieństwo labradora szukającego pod wodą swojej piłki.

Versys Vs V-Strom (5)

Na szczęście zawias ma możliwość regulacji, a w nowym modelu poprawiono denerwującą cechę poprzednika – tam, skompresowane podczas dohamowania przed zakrętem przednie amortyzatory, podczas dekompresji powodowały uczucie wyjeżdżania przodu z łuku. W nowym modelu, mimo sporego ugięcia widelca, takiej cechy nie stwierdzam.

Versys Vs V-Strom (15)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!