Każdy człowiek jest inny, każdy ma własne doświadczenia życiowe, indywidualne potrzeby. Różnimy się zasobnością portfela, możliwościami zakupowymi, upodobaniami etc., a także charakterem i podejściem do zakupów. Jako wieloletni handlowiec dealerstw motocyklowych, przedstawię różne typy klientów, z którymi miałem do czynienia.

My, Polacy, lubimy narzekać. Gdy kupujemy, narzekamy na sprzedawców, gdy sprzedajemy, na kupujących, gdy nie kupujemy, ani nie sprzedajemy, narzekamy na to, że nie mamy co sprzedać, ani co, lub za co, kupić. W swoich poradnikach i felietonach nie raz piętnowaliśmy nieuczciwych handlarzy, pokazywaliśmy triki sprzedających, czy wytykaliśmy, np. w ostatnim felietonie Wiktora, niepoważne zachowanie osób prywatnych sprzedających motocykle.

Tym razem czas na zwykłych Kowalskich odwiedzających salon motocyklowy. Na nas. Czy zakwalifikujesz się do jednej z grup?

Apacz vel Przystankers

Na przeciwko salonu, w którym pracowałem, był przystanek, niestety. Gdy tylko pogoda robiła się gorsza, wiało chłodem lub zacinał deszcz, do salonu wpadali przystankersi. Ludzie nie związani z motocyklami w ogóle. Apacze, chcący tylko popaczeć, zabić nudę oczekiwania na swój autobus. Zagadani, rozmawiali nerwowo patrząc na zegarek, uciekając w połowie wątku, bo… autobus nadjeżdża.

Cechy charakterystyczne: Nerwowe ruchy, poczucie braku przynależności do środowiska motocyklowego, ogólne wystraszenie i wyobcowanie. W ręku często siatka z logiem pobliskiej Biedronki.

Przymierzacz

To plaga dzisiejszych czasów. Robi risercz w necie, wybiera produkt, który mu pasuje, ale… przecież nie wie, czy mu pasuje na 100%. Trzeba przymierzyć. Przychodzi do salonu udając klienta, udaje, że chce kupić, ale nawet nie zamierza negocjować ceny – w końcu w necie na pewno będzie taniej. Po zawróceniu tyłka sprzedawcy, wypytaniu go o wszystko, obmacaniu kilku interesujących go rzeczy odwraca się na pięcie i wychodzi.

Cechy charakterystyczne: W łapie telefon, na który ciągle się patrzy, ukradkiem sprawdzając ceny. Pyta o cenę w salonie, ale nigdy jej nie negocjuje.

Typ nostalgiczny

Przychodzi do salonu, aby powspominać. Choć nie ma motocykla, jest na emeryturze, to dobrze pamięta jak to było za młodu, gdy jeździł Jawą, MZetką, czy Junakiem. Pyta o motocykle, pyta o ceny, ale na każdą odpowiedź handlowca ma swoją ripostę zanurzoną w głębokiej przeszłości – Panie, jak ja z kolegą na jednym Junaku…

Cechy charakterystyczne: Starszy wiek, siwy włos, miła aparycja. Rozmowny, ma dużo wolnego czasu, więc nigdzie się nie spieszy i sam z salonu nie wyjdzie. Poczeka, aż handlowiec skończy obsługiwać klienta i wtedy zaatakuje.

Mądrala

Wie wszystko na temat danego modelu, o którym rozmawia z handlowcem. Żaden inny motocykl go nie interesuje, a tylko jeden jedyny wybrany. Nauczył się katalogu na pamięć, zna wszystkie dane techniczne, nawet takie, których nie zna zespół projektujący motocykl. Jego celem jest zagięcie handlowca, złapanie go na niewiedzy oraz pochwalenie się własną wiedzą.

Cechy charakterystyczne: Dużo mówi, zaczyna rozmowę od bardzo skomplikowanego pytania, na które nikt normalny nie może znać odpowiedzi, a po oczach widać, że on zna. Trzeba mu przytakiwać, inaczej kłótnia gotowa.

Negocjator

Wszystko jest drogie. Dużo za drogie. Rabat jest zawsze za mały, o wiele za mały. Męczy bułę o cenę każdego produktu z osobna. Gdy już jest wszystko ustalone, męczy bułę o zmniejszenie ceny za sumę produktów, wynajdując kolejne argumenty na to, że powinien dostać rabat. Zna właściciela, kupił tu kiedyś oponę, serwisuje swój motocykl od 8 lat oraz to ile pieniędzy wydał.

Cecha charakterystyczna: Grymas niezadowolenia na twarzy, który nie schodzi nigdy. Na odchodne zawsze krzyknie, że następnym razem musi być taniej.

Szybki Lopez

Nie ma czasu. Zawsze się spieszy i chce wszystko załatwić najlepiej od ręki, najlepiej od razu – nie jest ważne czy kupuje rękawiczki, czy motocykl. Nie jest ważna dla niego cena, kolor, model, ale to, czy karta pojazdu jest na miejscu i czy 3000 zł zaliczki w gotówce wystarczy.

Cechy charakterystyczne: Szybkie ruchy, rozbiegany wzrok. Wymaga 100% atencji od handlowca, który ma się uwijać jak w ukropie. Kupując motocykl dzwoni dwa razy dziennie – czy są już dokumenty, czy leasing już podjął decyzję, czy motocykl już jest na serwisie.

Szarmancki typ PRL

Wie, że bez flaszki nic nie da się załatwić. Już podczas pierwszej rozmowy na temat sprzedaży motocykla proponuje łapówkę – Ja potrafię się odwdzięczyć, wie pan… Jest miły i uprzejmy, sprawia wrażenie gościa, który cieszy się, że handlowiec nie sprawdza, czy ma kartki na kupowany towar. Nic dla niego nie jest problemem, jest mega zadowolony, że wszystko idzie zgodnie z planem.

Cechy charakterystyczne: Często ma krawat i rzeczywiście jest człowiekiem nieawanturującym się. Na koniec dealu przynosi flaszkę. 

Chwalipięta

Wszystko miał, wszędzie był, wszystko wie i wszystko widział. Jego motocykl jest, a raczej był, bo go musiał sprzedać, lepszy od każdego teraz nowego w salonie. Na kole jechał dalej niż widział, a Chrisa Moore’a spod świateł by objechał. Ogólnie to jest starym wyjadaczem, który motocyklizm ma w jednym palcu. Przyszedł po kask, ale wszystkie na salonie są słabe, on potrzebuje lepszy. W przyszłym roku kupi motocykl, ale u konkurencji, bo oni mają, choć marny, to jednak lepszy model niż tutaj.

Cechy charakterystyczne: Neguje wszystko i wszystkich. Uwielbia używać słowa gówno, określając tym mianem praktycznie każdy towar na świecie. Tylko to, co ma on, jest w miarę dobre, choć nie tak dobre, jakby mogło być, gdyby on sam to zrobił. Niestety niczego nigdy sam nie zrobił.

Przyjaciel szefa

Jest rezydentem salonu. Wpada często. Z szefem pije kawę, z handlowcem rozmawia o wszystkim, uważając, że ten go bardzo lubi. Polityka, żeglarstwo, sportowe osiągnięcia Polaków, sprośne żarty – nie ma tematów tabu. Czasem coś kupi, ale zawsze dzwoni do szefa, żeby ten zadzwonił do handlowca, żeby ten dał lepszą cenę.

Cecha charakterystyczna: Głośny, czuje się jak u siebie w domu. Od progu woła do sprzedawcy po imieniu, witając się z nim – trochę jak z przyjacielem, a trochę sztucznie. Ogólnie atmosfera rozluźnia się dopiero po jego wyjściu.

Syn

Młody adept motocyklizmu. Do salonu przychodzi z rodzicami, a najczęściej z samym ojcem. Zblazowany, zniechęcony, robi łaskę, że tu jest i że się zgadza, aby ojciec kupił mu nowy motocykl, nowe ciuchy i najlepszy kask – Wie pan, na bezpieczeństwie dziecka nie będę oszczędzał. Zgodziłby się ewentualnie na 600-tkę, ale ojciec pozwala na sportową 125-tkę. Rozczarowanie widać na jego twarzy.

Cechy charakterystyczne: Mało mówi. Zapytany odpowiada krótkimi zdaniami. Głowa spuszczona. Wygląda jakby był w salonie za karę. Prawda jest taka, że chyba tak rzeczywiście jest.

Mąż

Chce kupić motocykl, ale na każde pytanie handlowca odpowiada, że się skonsultuje z żoną. Wielokrotnie podczas rozmowy ze sprzedawcą do niej dzwoni, a przed złożeniem zaliczki upewnia się, że ta nie ma nic przeciwko. Żonę przyprowadza na podpisanie dokumentów kredytowych. Okazuje się, że ona zbytnio się nie odzywa, a motocykle zupełnie jej nie interesują. Najpewniej jest to jakiś układ – Ok, ty sobie kupisz motocykl, ale ja będę mogła…

Cechy charakterystyczne: Nikt nigdy nie wydusił od niego od razu konkretnej odpowiedzi, bo zawsze zasłoni się potrzebą rozmówienia się z żoną. Jego motocykl musi być wyposażony w kufer z oparciem.

Bogacz

Wybiera najdroższy motocykl z oferty, ceny nie negocjuje, dobiera mnóstwo akcesoriów – O panie Michale, teraz to, to i to z katalogu Kurjana (akcesoria Kuryakyn), a potem tooooooo wszystkoooooo… – i spojrzenie w oczy, czy zaimponował handlowcowi. Motocykla nie kupuje po to, by nim jeździć, ale po to, by zaimponować otoczeniu. Handlowca sprowadza pod salon, żeby ten zobaczył czym przyjechał. Opowiada ile kosztuje taki wózek, dlaczego ten i ile jest takich w Polsce.

Cechy charakterystyczne: Złoty Rolex, jeśli nie na ręce, to mentalnie – zawsze w posiadaniu. Robi wszystko by zaimponować handlowcowi. Jest na tyle bezczelny, że potrafi obiecać pracę u siebie, jeżeli sprzedawca dobrze się sprawi. 

Podstępnik

Udaje biedaka, przychodzi do salonu w brudnych dresach, gumofilcach. Prosto z budowy, prosto z pola, prosto z roboty. Jest developerem, bogatym rolnikiem lub właścicielem tartaku (obowiązkowo w swetrze obsypanym wiórami). Prosty człowiek, który dorobił się dużych pieniędzy. Robi wszystko, by handlowiec go olał – na to czeka. Gdy ten traktuje go tak samo, jakby był w garniturze, odwdzięcza się wydaniem sporej sumy pieniędzy.

Cecha charakterystyczna: Wygląda jak robol, który nie ma grosza przy duszy, jednak jego kieszenie wypchane są gotówką. Gdy handlowiec go pominie, na pewno pokaże kasę, którą by wydał, ale nie wyda, bo został źle potraktowany. 

Wariat

Czubek. To widać od razu. Przychodzi się dowartościować. W trakcie rozmowy potrafi palnąć taką głupotę, od czapy, że sprzedawca nie wie co powiedzieć, zatem milczy. Podpisze zamówienie na motocykl i nigdy już nie wróci. Zanim jednak się oddali, z podpisanym zamówieniem na skuter pojemności 125 przejdzie po wszystkich działach firmy, mówiąc, że kupił sprzęta właśnie.

Cechy charakterystyczne: Obłęd w oczach. 

Awanturnik

Nie wyszło mu w pracy, żona go zdradziła, coś poszło nie tak. Trzeba odreagować. Nie trzyma w ogóle nerwów na wodzy i wiadomo, że będzie darł ryja o byle co. Wyżywa się na handlowcu, na kierowniku, kłóci się z właścicielem. Straszy procesami w sądzie, policją i innymi grubymi tematami. Przyczyna może być albo istotna, albo błaha (serwis wypuścił go z ciśnieniem w tylnym kole o 0.4 bara zbyt niskim). Z jego pogróżek nigdy nic nie wychodzi, oprócz może paszkwila do importera. Wszyscy go znają i nikt się nim nie przejmuje.

Cechy charakterystyczny: Drze się tak, że słychać go i na przystanku i w Biedronce.

No i w końcu Ty, drogi Czytelniku

Normalny, fajny gość. Miły sympatyczny. Wpada żeby kupić smar do łańcucha, rękawiczkę, a raz na 3 – 4 lata motocykl. Lubi się ze wszystkimi w salonie, każdy pracownik cieszy się, że wpadł w odwiedziny. Kupuje większość rzeczy w tym salonie, bo wie, że będzie specjalnie traktowany. Jeżeli kupi coś gdzie indziej, to pokazuje to i tłumaczy się z tego, dlaczego zamówił gdzie indziej. Jest miłym przerywnikiem między wyżej wymienionymi typami klientów.

Cechy charakterystyczne: Wzbudza nieskrywaną sympatię. Jest normalny. Na szczęście występuje w ogromnej przewadze i raczej to typ 80% klientów.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.