Gorące wieści zza oceanu! 8 listopada 2020 to ewidentnie ogólnoświatowy dzień sukcesów Suzuki! Po triumfie Joana Mira w MotoGP Walencji, tego samego dnia, w USA, w trzynastym przejeździe na torze Hail Mary Derby, padł rekord świata na dystansie 1/4 mili. Ustanowił go Chris Moore na GSX-R 1000!

Dokładnie 6,300 sekundy potrzebował Chris Moore, aby na swoim giksie, o przekochanej nazwie Black Mamba, pokonać 1/4 mili. Podczas tego rekordowego przejazdu osiągnął prędkość 233,65 mph, czyli ponad 376 km/h – a wszystko na dystansie 402,336 metrów. Poprzedni, także tegoroczny, rekord wynosił 6.346 i należał do Jeremiego Tesleya.

Motocykl, na którym Chris Moore tego dokonał, to Suzuki GSX-R 1000 z 2008 roku, z turbodoładowaną jednostką napędową, zasilaną benzyną 120-oktanową, bez wheelibara (stelaż zapobiegający wstawaniu motocykla na gumę) i na tzw. oponach drogowych, czyli spełniający wymogi klasy Pro Street. Moc, jaką dysponuje silnik tego potwora, to okolice 700 KM na kole.

Z pewnego źródła wiemy, że w noc przed wyjazdem na zawody, Chris miał silnik swojego giksa na stole i dokonywał w nim ostatnich usprawnień. Widać z tego, że ryzykowny ruch się opłacił i były one strzałem w dziesiątkę.

Obejrzyjcie ten niesamowity przejazd – drugi na poniższym video. Gratulujemy i czekamy na złamanie trójki po przecinku! Może jeszcze w tym roku? GO MOORE MAFIA!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.