_WARTO PRZECZYTAĆMuzyka w kasku czy dźwięk przelotowego Akrapovica? W końcu dorosłem, czyli czas...

Muzyka w kasku czy dźwięk przelotowego Akrapovica? W końcu dorosłem, czyli czas na zmiany [FELIETON]

-

Czytając po raz wtóry mój felieton sprzed grubo ponad 2 lat nie mogę przejść obok niego obojętnie i winien jestem wam aktualizację stanu rzeczy. Wyjeździłem jeszcze więcej kilometrów, zmieniłem w tym czasie kilkanaście motocykli, przetestowałem kilkadziesiąt, a i w końcu spotkałem się z interkomem, który diametralnie zmienił moje motocyklowe życie.

W wieku nastoletnim cieszyłem się z tego, że udało mi się na wrocławskim bazarze zakupić nowe rękawice za nieco ponad stówkę, wobec tego w budżecie nie znalazło się miejsce na nic innego poza paliwem do mojej ówczesnej efczwórki. Nie brałem pod uwagę nawet faktu, że może kilka stówek przeznaczę na interkom motocyklowy, który wprowadzi mnie na zupełnie inny level jazdy na jednośladzie. Wtedy liczyła się tylko jazda i przemierzane kilometry. Pojawiła się w końcu jednak okazja, aby zakupić takie ustrojstwo ze znanego wschodniego portalu, a 3 lata temu cena wynosiła niecałe 200 złotych. Dodatkowo zewsząd dobiegały mnie pozytywne opinie kumpli, którzy już przez dłuższy czas użytkowali chińskie interkomy i byli nimi zachwyceni. Zakupiony przez nas model nie ustrzegł się jednak wad, ale te były na tyle niewielkie, że po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów przegadanych rozmów i przesłuchanej muzyki nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Brakowało w nim tylko i wyłącznie możliwości rozmowy w jednym momencie z więcej niż jedną osoba.

Słuchawki w kasku, czyli muzyka podczas jazdy motocyklem – dlaczego wolę dźwięk Akrapa [Felieton]

Ależ to jest cudo!

Za pomocą uwielbianej Poczty Polskiej dotarła do mnie w końcu moja przesyłka z drugiego końca świata, która według zapewnień motocyklowych przyjaciół miała sprawić, że jazda na motocyklu zmieni się nie do poznania, a słuchawki posłużą mi już tylko do koszenia trawnika. Sam montaż był raczej prosty, ale wymagał nieco sprytu, aby wyciągnąć wyściółkę kasku i odpowiednio zamontować samo urządzenie, ale także poprowadzić niezbędne okablowanie. Zaznajamiam się z instrukcją, ładuje interkom i paruję go ze swoim telefonem. Odpalam motocykl, zakładam kask i ruszam. Sam nie mogę uwierzyć jaki ja głupi byłem, że zdecydowałem się na niego tak późno. Tyle kilometrów męczarni, uporczywego nakładania kasku, bólu uszu i innych niedogodności, a na wyciagnięcie ręki, a właściwie kilka kliknięć miałem zbawienie, które na zawsze odmieniło mój motocyklizm. Koniec z wiszącymi kablami, uwieraniem i męczarniami. Nadeszła nowa era.

Mogę wszystko

W momencie dostrzegłem wszystkie dobrodziejstwa, które przygotował dla mnie motocyklowy interkom i natychmiast zacząłem z nich w pełni korzystać. Próbowałem funkcji głosowych, łączyłem się z kolegami, włączałem następne piosenki i raczyłem się jazdą. Ta z kolei była zupełnie inna, a wszystko za sprawą tego, że to ja mogłem dozować sobie przyjemność. Jeśli miałem ochotę to łączyłem się z kumplem i gawędziliśmy sobie całą drogę. Gdy akurat jej nie było to jechałem w ciszy lub raczyłem się ulubioną składanką, którą starannie przygotowałem na platformie Spotify. Wszystko było inne, sprawiało mi radość, ale było także w pewnym stopniu bezobsługowe. Parowanie z telefonem odbywało się automatycznie, a urządzenie wymagało jedynie ode mnie decyzji – muzyka, rozmowa z innym kierowcą lub cisza. To wszystko.

Co teraz?

Teraz nie wyobrażam sobie przejechać nawet jednego kilometra bez ulubionej piosenki, a daleki wyjazd nigdy nie może obejść się bez rozmowy z moim kompanem. Motocyklizm wskoczył 2 lata temu na zupełnie inny poziom, który przywitał mnie w najlepszy możliwy sposób. Zaznajomiłem się z tym urządzeniem i niemalże z uporem maniaka namawiałem kolejnych motokumpli do zakupu. Przerobiłem inne firmy, inne specyfikacje i wiem, że to jeden z najlepszych i najbardziej potrzebnych gadżetów, który nie tylko poprawi naszą przyjemność podróżowania, ale sprawdzi się także jako kompan prowadzący nas w nieznane. Żałuję, że kupiłem interkom tak późno… A może po prostu młodzieńcze lata muszą upłynąć przy akompaniamencie ryku przelotowego Akrapovica?

Interkom Sena SC1 Advanced – interkom do kasku Schubertha [TEST, OPINIA UŻYTKOWNIKA

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ