Rząd planuje poważną zmianę zasad działania fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Obecny próg tolerancji, wynoszący 10 km/h, ma zniknąć, a wskazanie urządzenia będzie pomniejszane tylko o 5 lub 6 km/h. Oznacza to, że mandat będzie można dostać nawet za minimalne przekroczenie limitu. Ministerstwo Infrastruktury chce, aby nowe przepisy zaczęły obowiązywać w 2028 roku.
Polscy kierowcy będą musieli znacznie uważniej pilnować wskazań prędkościomierza. Szczególnie w miastach, na drogach wylotowych oraz w miejscach objętych odcinkowym pomiarem prędkości. Niewielkie przekroczenie, które dzisiaj nie uruchamia całej procedury, po zmianie przepisów może już zakończyć się mandatem i punktem karnym.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Propozycja znalazła się w przygotowanym przez Ministerstwo Infrastruktury projekcie UD263. To część większego pakietu, nazywanego ustawą fotoradarową. Jego celem jest uszczelnienie systemu i ograniczenie liczby spraw, w których zarejestrowane wykroczenie nie kończy się ukaraniem kierowcy.
Nieopłacone mandaty z fotoradarów i zatrzymany dowód rejestracyjny. Rząd uszczelnia system
Koniec bezpiecznych + 10 km/h
Obecnie urządzenia automatycznego nadzoru nie rejestrują przekroczenia prędkości wynoszącego 10 km/h lub mniej. Jeżeli ograniczenie wynosi 50 km/h, system zaczyna reagować dopiero od wyniku wynoszącego co najmniej 61 km/h. Rządowy projekt przewiduje korektę tego mechanizmu. Od zarejestrowanej przez urządzenie prędkości ma być odejmowane 5 km/h na zwykłych drogach oraz 6 km/h na autostradach i drogach ekspresowych. Po tej operacji zostanie ustalona wysokość przekroczenia i odpowiednia kara.
Fotoradar pokaże 56 km/h. Mandat może przyjść
Najłatwiej pokazać zmianę na prostym przykładzie. Jedziemy drogą z ograniczeniem do 50 km/h, a fotoradar mierzy 56 km/h. Po odjęciu korekty wynoszącej 5 km/h do rozliczenia pozostanie 51 km/h. Oznacza to przekroczenie dozwolonej prędkości o zaledwie 1 km/h. Formalnie będzie to jednak wykroczenie, za które taryfikator przewiduje 50 zł mandatu oraz jeden punkt karny.
Dzisiaj przy takim wyniku fotoradar nie powinien wszcząć procedury. Po planowanej zmianie zdjęcie może już oznaczać korespondencję z CANARD-em i konieczność zapłaty. Na autostradach i drogach ekspresowych korekta ma wynosić 6 km/h. Przy ograniczeniu do 120 km/h wynik 127 km/h zostałby więc skorygowany do 121 km/h. To również oznaczałoby formalne przekroczenie limitu.

Odcinkowe pomiary również mają być mniej pobłażliwe
Nowe zasady nie będą dotyczyły wyłącznie klasycznych żółtych fotoradarów. Projekt mówi szerzej o urządzeniach rejestrujących prędkość. Obejmuje więc również odcinkowe pomiary, które obliczają średnią prędkość pomiędzy dwiema bramownicami. Po zmianie przepisów margines będzie bardzo mały. Trzeba będzie jeszcze uważniej patrzeć nie tylko na znaki, ale również na dokładność prędkościomierza i średnią utrzymywaną na całym kontrolowanym odcinku.
Oczywiście mowa tu wyłącznie o jeździe samochodem, w Polsce nie ma jeszcze OPP rejestrujących tylną tablicę rejestracyjną. Motocyklistów ta zmiana więc nie będzie dotyczyła. Chyba że do czasu wprowadzenia nowych przepisów pojawią się również nowe instalacje, działające dwukierunkowo.
Rząd chce skuteczniej ściągać mandaty
Zmniejszenie tolerancji jest tylko jednym z elementów szerszego projektu. Głównym celem ustawy jest zwiększenie skuteczności postępowań prowadzonych po zarejestrowaniu wykroczenia.
Według danych przedstawionych przez rząd w 2023 roku urządzenia GITD zarejestrowały ponad 985 tys. naruszeń. W około 440 tys. przypadków, czyli w 44,6 proc. spraw, nie udało się ukarać sprawcy. Ponad 330 tys. spraw uległo przedawnieniu, a przeszło 108 tys. dotyczyło pojazdów zarejestrowanych za granicą.
Ministerstwo planuje więc nowy sposób prowadzenia korespondencji z właścicielami i użytkownikami pojazdów. Brak skutecznej reakcji na zawiadomienie może oznaczać wysoką opłatę administracyjną. Ma również powstać Centralny Rejestr Naruszeń, ułatwiający egzekwowanie kar od kierowców pojazdów na zagranicznych tablicach.
Kiedy zmiany wejdą w życie?
Projekt UD263 znajduje się na etapie prac legislacyjnych. Nowe zasady nie zostały jeszcze przyjęte przez Radę Ministrów ani uchwalone przez Sejm. Do tego czasu nadal obowiązuje obecny próg 10 km/h. Ministerstwo planuje, aby zasadnicza część nowych rozwiązań weszła w życie 1 stycznia 2028 roku. Data oraz szczegóły projektu mogą jednak zostać zmienione w konsultacjach i podczas dalszej drogi legislacyjnej.
