W otoczeniu Autodromu Biłgoraj przeprowadzono pomiary hałasu, które według informacji przekazanej na sesji Rady Powiatu wykazały przekroczenia obowiązujących norm. To kolejny etap sporu między mieszkańcami a zarządcą obiektu. Sprawa może budzić skojarzenia z konfliktem wokół Toru Poznań, choć na razie trudno ocenić jej dalszy przebieg. Nie ma potwierdzenia, że biłgorajskiemu torowi grozi zamknięcie.
Jak informuje Nowa Gazeta Biłgorajska, badania wykonano 21 marca, 2 maja i 26 lipca. Pomiary przeprowadziła lubelska firma posiadająca wymagane akredytacje. O ich wyniki zapytała podczas sesji Rady Powiatu radna Agnieszka Piętak-Faryna. Marian Szuper, kierownik Wydziału Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Leśnictwa, potwierdził, że odnotowano przekroczenia poziomu hałasu.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Brakuje szczegółów
W opublikowanej relacji nie podano jednak konkretnych wyników ani wielkości przekroczeń. Brakuje również lokalizacji punktów pomiarowych oraz informacji o wydarzeniach odbywających się podczas badań. Nie wiadomo więc, czy problem dotyczył jazd samochodowych, motocyklowych czy innych aktywności.
Konflikt wokół autodromu trwa od miesięcy. Podczas kwietniowego spotkania mieszkańcy skarżyli się na wielogodzinny hałas, spaliny i zapach palonej gumy. Przypominali również zapowiedzi wykonania wałów ziemnych i ekranów akustycznych. Według ich relacji zabezpieczenia nie powstały w oczekiwanym zakresie.

Z relacji portalu bilgorajska.pl wynika, że w kwietniu brakowało zabezpieczonego finansowania pełnej realizacji ekranów. Prezes spółki informował wówczas, że budżet powiatu przewidywał środki jedynie na dokumentację. Rozmawiano również o przerwach między przejazdami i ograniczeniu działalności w weekendowe popołudnia. Nie wiadomo, w jakim zakresie propozycje te zostały później wdrożone.
Kolejna afera wokół toru?
Pomiary, skargi mieszkańców i postępowanie administracyjne mogą zapowiadać dalszą eskalację konfliktu. Skojarzenia z Poznaniem nasuwają się same, ale na obecnym etapie nie ma podstaw, by zapowiadać rychłe zamknięcie obiektu czy zakaz jazd motocyklowych. Mieszkańcy uczestniczący w kwietniowym spotkaniu podkreślali, że zależy im na ograniczeniu uciążliwości, a nie likwidacji toru za wszelką cenę. Czekamy na dalszy bieg wydarzeń.
