Piękna pogoda, szeroka, dwupasmowa ekspresówka, w dodatku pusta po horyzont i kierowca, który postanowił wyprzedzić parę policjantów na motocyklach. Po zjechaniu na lewy pas nie dane mu jednk było dokończyc manewru, bo jeden z policjantów przyśpieszył i zajechał mu drogę. Jaki był cel tego działania? Próbujemy to zrozumieć.
17 września 2026 rok godzina 13.14 Początek eski od Grudziadza do Bydgoszczy. Podczas wyprzedzania policjantów na motocyklach jeden się wkurzył ze ich wyprzedzam i zajechał mi drogę. Widać ze przy 120 ich już wyprzedzam wiec jechali wolniej niż 120. Zamiar był taki żeby wyprzedzić i zjechać na prawy pas ponieważ policja była wolniejsza. Zajechanie drogi, wyhamowanie i brak kontroli z ich strony. bezpodstawne wyhamowanie.
Obejrzeliśmy ten film kilka razy i próbujemy odgadnąć intencje funkcjonariusza. Czy chodziło o zbyt dużą prędkość? Jeśli nawet, przekroczenie było nieznaczne. A już na pewno nie na tyle poważne, by nagradzać je takimi manewrami, które na trasie szybkiego ruchu są zawsze ryzykowne. Zbyt długie okupowanie lewego pasa? Pewnie byłoby krótsze, gdyby policjant na motocyklu nie przyśpieszył i nie rozpoczął wyprzedzania prawą stroną.
Jeżeli było to działanie „wychowawcze”, na pewno dałoby się to zrobić lepiej. A na pewno czytelniej i bezpieczniej.
