TestyMotocykle noweSuzuki Intruder C1500T. Opasły lecz żwawy turystyczny cruiser

Suzuki Intruder C1500T. Opasły lecz żwawy turystyczny cruiser [TEST]

-

W Intruderze C1500T zastosowano jedną tarczę hamulcową z przodu i jedną z tyłu. To dość dziwne rozwiązanie jeśli weźmie się pod uwagę niezłe osiągi motocykla. Hamulce w najlepszym razie mogę uznać za wystarczające – aby w miarę skutecznie hamować, trzeba często i zdecydowanie używać hamulca nożnego.

Suzuki Intruder (57)

Gładko tak, lekko tak toczy się w dal

Mimo wyglądu hipopotama Suzuki Intruder C1500T radzi dobie zadziwiająco dobrze. Jest wygodny w dłuższych podróżach, również z pasażerem. Można pojechać w dwójkę do Portugalii bez narażenia się na wizytę u ortopedy.

Nieźle wypada spalanie, podczas testu udało mi na autostradzie przy spokojnej jeździe zejść grubo poniżej 6 litrów. Trzeba zapomnieć jednak o dużych prędkościach, jeśli nie masz rozwiniętych mięśni przywodzicieli. Denerwuje trochę słaby przedni hebel. W ostatecznym rozrachunku Intruder to jednak bardzo fajny turystyczny cruiser.

Szczegółowa ocena motocykla poniżej, pod galerią zdjęć.

Śródtytuły są cytatami z wiersza Juliana Tuwima „Lokomotywa”.

Suzuki Intruder (43)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Mariusz Ignatowicz
Mariusz Ignatowicz
Z wykształcenia arabista. Z zawodu – dziennikarz od ponad 20 lat. Był m.in. korespondentem „Rzeczpospolitej” i PAP w Sankt-Petersburgu, redaktorem naczelnym „Gazety Finansowej”, a także zastępcą redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”. Na motocyklu lubi podróżować indywidualnie. Interesuje się kulturą Bałkanów i tam często planuje swe motocyklowe podróże. Oprócz turystyki motocyklowej uwielbia nurkowanie. Zna cztery języki, w tym arabski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ