Jeśli w ostatnim czasie zauważyliście na drodze samochód z tablicą rejestracyjną zaczynającą się od litery A, choć nie był to pojazd z województwa podlaskiego, albo z literą X zamiast dobrze znanego G, spokojnie – to nie efekt pomyłki urzędnika ani nowego systemu rejestracji. Powód jest znacznie bardziej prozaiczny. W Polsce po prostu zaczynają kończyć się dostępne kombinacje znaków na tablicach rejestracyjnych.
Dotychczasowe oznaczenia przestają wystarczać
Każde województwo otrzymało przed laty własną literę identyfikującą miejsce rejestracji pojazdu. W największych regionach kraju liczba możliwych kombinacji zaczęła jednak zbliżać się do końca. Aby uniknąć sytuacji, w której zabraknie numerów rejestracyjnych, Ministerstwo Infrastruktury wprowadziło dodatkowe wyróżniki dla siedmiu województw.
Nowe oznaczenia wyglądają następująco:
- A zamiast W – województwo mazowieckie,
- M zamiast P – województwo wielkopolskie,
- X zamiast G – województwo pomorskie,
- V zamiast D – województwo dolnośląskie,
- J zamiast K – województwo małopolskie,
- Y zamiast R – województwo podkarpackie,
- I zamiast S – województwo śląskie.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie nowe samochody od jutra będą otrzymywać tablice z nowymi literami.
Stare oznaczenia nie znikają

Nowe wyróżniki są uruchamiane dopiero wtedy, gdy w danym województwie wyczerpują się dotychczasowe kombinacje znaków. Oznacza to, że jeszcze przez długi czas na drogach będziemy spotykać zarówno tablice z dotychczasowymi oznaczeniami, jak i te wykorzystujące nowe litery. Najwcześniej zmiany można zauważyć w przypadku tablic indywidualnych oraz zmniejszonych, gdzie liczba dostępnych kombinacji jest znacznie mniejsza. Z czasem nowe oznaczenia zaczną jednak pojawiać się również na standardowych tablicach rejestracyjnych.
To nie nowy system rejestracji
W mediach społecznościowych pojawiły się informacje sugerujące, że Polska wprowadza całkowicie nowy system oznaczania tablic rejestracyjnych. To nieprawda. Zmieniają się jedynie litery identyfikujące województwa w tych regionach, w których kończą się dostępne kombinacje numerów. Sam sposób tworzenia tablic pozostaje taki sam, a kierowcy nie muszą wymieniać już wydanych tablic ani podejmować żadnych dodatkowych działań.
Coraz więcej pojazdów, coraz mniej kombinacji
To naturalna konsekwencja rosnącej liczby pojazdów rejestrowanych w Polsce. W największych województwach liczba możliwych kombinacji przestała wystarczać, dlatego konieczne było przygotowanie dodatkowych oznaczeń.
Jeżeli więc w najbliższym czasie zobaczycie samochód z tablicą zaczynającą się od A, X czy V, nie oznacza to ani błędu urzędnika, ani zagranicznej rejestracji. To po prostu kolejny etap rozwoju polskiego systemu tablic rejestracyjnych, który musi nadążyć za stale rosnącą liczbą pojazdów na naszych drogach.
