Sierpień to miesiąc spadających gwiazd. Idealny moment, by zasiąść w siodle Royala Enfielda Super Meteor 650 – indyjskiego motocykla o brytyjskiej konstrukcji, utrzymanego w amerykańskim stylu. Ta międzynarodowa kuchnia mocno mi zasmakowała i po raz kolejny przekonałem się, że z maszynami tej marki łączy mnie jakaś naturalna więź.
W naszym portalu piszemy oczywiście głównie o motocyklach, ale staramy się też przemycać troche wiedzy ogólnej, której przecież nigdy dość. Jak Papcio Chmiel i jego „Tytus, Romek i A’Tomek”, który w każdym tomie bawiąc-uczył. Dlatego uporządkujmy nazewnictwo. Meteor to jasny świecący ślad, jaki pozostawia po sobie spalający się w ziemskiej atmosferze meteoroid, czyli kawałek kosmicznej skały. Jeśli ta skała nie spali się w naszej atmosferze w całości i jej fragment spadnie na Ziemię, staje się meteorytem.
Trochę to pokręcone, zupełnie jak kwestia, jakim gatunkiem motocykla jest Royal Enfield Super Meteor 650. Producent określa go jako cruiser i w zasadzie moglibyśmy uznać tę odpowiedź. Oczywiście nie zabraknie głosów eksperckich, że ma za płytkie błotniki, że jest za krótki i za wysoki, że napędzany łańcuchem, że to bardziej skundlony naked niż cruiser. Niech i tak będzie, to nie jest motocykl skierowany do purystów. Trzyma pewien styl i daje frajdę z jazdy, czego chcieć więcej?
Royal Enfield Interceptor 650 2023 – Bulwarowy chuligan [test, opis, zdjęcia, dane techniczne]
Schyłek imperium, początek imperium
Royal Enfield, mimo wybitnie brytyjskiej nazwy, jest dziś firmą całkowicie indyjską, należącą do wielkiego koncernu Eicher Motors. Jak do tego doszło… nie wiem, wyrywa się z każdego prawdziwie polskiego gardła. Jednak nie, to akurat wiadomo, choć też nie do końca. Nie jest bowiem łatwo odtworzyć całą historię Royal Enfielda. Raz, że jest długa i sięga daleko w głąb XIX wieku. Dwa, że różne internetowe źródła podają różne dane, jak chociażby rok powstania pierwszego motocykla tej marki – 1901, 1902, a może 1903? – czy różne daty oficjalnego zakończenia działalności w Wielkiej Brytanii.
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-23-jazda-droga-ulica.jpg)
Skupmy się więc na „wątku indyjskim”, choć również tutaj podane daty mogą być lekko nieścisłe, w zależności od źródła informacji. W 1947 roku Indie odzyskały niepodległość i dziarsko wzięły się za umacnianie państwa. Potrzebne były m.in. wytrzymałe i niezawodne motocykle do patrolowania długich granic. Wybór padł na Royala Enfielda Bullet, czyli czterosuwowy model z dwudziestoletnią już wtedy tradycją, sprawdzony m.in. w armii brytyjskiej. Początkowo do Indii trafiło ok. 800 motocykli, które spełniły pokładane w nich oczekiwania.
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-9-tyl.jpg)
W połowie lat 50. brytyjska Enfield Cycle Company wspólnie z miejscową firmą Madras Motors powołała do życia spółkę Enfield of India, która rozpoczęła w Madrasie montaż Bulletów z importowanych części. Później kupiono całą linię produkcyjną i od 1962 roku indyjskie Royale były w całości wytwarzane na miejscu. Przy okazji – Bullet, w wersjach 350 i 500, jest prawdopodobnie najdłużej produkowanym modelem motocykla na świecie. Jego korzenie sięgają początku lat 30. XX wieku, a za chwilę ma zadebiutować jego najnowsze wcielenie.
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-8.jpg)
Nowa era
Hindusi przez kilkadziesiąt lat „tłukli” motocykle z przedwojennym rodowodem, które na miejscowym rynku radziły sobie doskonale. Były proste i tanie, a w dodatku pozwalały – i pozwalają do dziś – na podróże po wysoko położonych himalajskich drogach. Indyjskie „żywe skamieliny” budziły również zainteresowanie na zachodzie. Nie można było w nieskończoność jechać na plecach legendy, więc w pewnym momencie władze firmy postawiły na dynamiczny rozwój i atak na zagraniczne rynki. W 1999 roku wygrały proces o prawo do używania słowa Royal w nazwie marki. W 2015 wykupiły brytyjską firmę Harris Performance Products, projektującą motocykle (m.in. podwozie do ówczesnego modelu Continental GT).
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-17-jazda-droga-ulica.jpg)
W 2017 roku otwarto w WIelkiej Brytanii całkowicie nowe centrum badawczo-rozwojowe, w którym powstał m.in. nowy rzędowy twin, napędzający początkowo modele Interceptor i Continental GT, a od niedawna również Super Meteor 650. Kończąc część historyczną, Royal Enfield nie jest firmą-krzak z dalekiego wschodu, a jednym z największych producentów motocykli na świecie, który w samym 2022 roku sprzedał ich ponad 750 tysięcy.
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-5-logo.jpg)
Jest jaki jest, fajny jest!
Wracając do Super Meteora, mamy przed sobą ładny, proporcjonalny motocykl w zdecydowanie klasycznym stylu. Będę się trzymał określenia cruiser. Nazwa modelu nie jest nowa, została zaczerpnięta z Meteora, a następnie Super Meteora. To brytyjskie twiny, które w latach 50. XX wieku jako pierwsze przekraczały prędkość 100 mil na godzinę, czyli ok. 160 km/h. Dzisiaj zdecydowanie porzucono ambicje w zakresie osiągów, stawiając na wygląd i przyjemność z jazdy.
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-20-jazda-droga-ulica.jpg)
Zaryzykuję stwierdzenie, że jeśli chodzi o fabrycznie nowe lekkie cruisery (i choppery, generalnie „americanę”) Royal Enfield Super Meteor 650 może być stalową chusteczką na otarcie łez u płaczących po Virago 535, Drag Starze 650 czy Hondzie Shadow 600. Oczywiście nie ma V-twina, ale w porównaniu z pozostałą na rynku konkurencją w klasie na prawko A2, czyli Kawasaki Vulcanem S, Hondą Rebel 500 czy Benelli 502C, jest najbardziej klasyczny i tradycyjny w formie.
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-3-silnik-rzedowy.jpg)
Nie brakuje mu jednak zupełnie współczesnych rozwiązań, takich jak oświetlenie LED, skuteczne zawieszenie marki Showa, hamulce ByBre czy nawet fabryczna nawigacja. Co prawda lampy LED jakoś średnio kleją mi się z motocyklową klasyką, ale projektantom udało się zamknąć je w bardzo stylowych obudowach.
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-6.jpg)
Zgrzytem wizualnym są za to moim zdaniem zastosowane tu odlewane felgi z naprzemiennie położonymi cieńszymi i grubszymi ramionami. Widziałbym tu jednak szprychy. Skoro już narzekam, zwrócę jeszcze uwagę na zbyt ostentacyjne logo z literą R na deklach silnika oraz niebieskie cyfry na zegarze, które według kogoś były dobrym pomysłem, a zachęcają jednak do skupienia się tylko na drodze.
![Royal Enfield Super Meteor 650. Cruiser z trzema obywatelstwami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety, video, A2]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/08/Royal-Enfield-Super-Meteor-650-2023-cruiser-2-kolo-przod-hamulec.jpg)
Super Meteor 650 oferowany jest w dwóch wersjach – klasycznej-ascetycznej i Touring, która wyróżnia się wygodniejszą, dwuosobową kanapą i przednią szybą. Można również zamówić fabryczne lakierowane kufry. Ja celowo wybrałem „golasa” i nie żałuję, bo postawiłem na czyste doznania.
Wygoda w granicach gatunku
Jeździłem Royalem ponad tydzień i każdy z tych dni był prawdziwą przyjemnością. Jestem dużym chłopem, a bez problemu od razu znalazłem sobie wygodną pozycję. Generalnie nie jestem fanem jazdy z nogami do przodu, zwłaszcza kiedy motocykl ma podnóżki, a nie obszerne podesty. Moje uda szybko się napinają i drętwieją, zwłaszcza przy szybszej jeździe. Tutaj natomiast dyskomfort przychodził zaskakująco późno, a guma na podnóżkach skutecznie trzymała moje stopy w miejscu. Bardzo fajna jest również kierownica – szeroka, ale nieprzesadnie, i tylko lekko wyprofilowana do środka, a nie jak rączki od taczki. Siodło nie jest supermiękkie, za to szerokie i w miarę komfortowe. Nie