Guzzi bez poprzecznego V2? No to się porobiło! Moto Guzzi właśnie zdjęło płachtę z nowego motocykla i, nie będę ukrywał, kawa trochę mi wystygła, zanim przeczytałem materiały prasowe i wypatrzyłem na zdjęciach wszystkie szczegóły tegoż dzieła, opartego na silniku Aprilii RS 457 i Tuono 457.
Moto Guzzi The Trip 500. Średnia pojemność, A2, prawie 48 KM. I tu jest haczyk, nad którym część z Was już pewnie załamuje ręce: w ramie nie siedzi klasyczne, poprzeczne V2 z cylindrami wystawionymi na wiatr. Jest dwucylindrowy silnik rzędowy. Pierwszy raz od dekad. Dokładnie od czterech i pół dekady, kiedy zakończyła się produkcja dwusuwowego modelu 250 TS.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Jako właściciel V85 TT mam w głowie dwa głosy. Jeden mówi: „Guzzi bez V2 to jak espresso z ekspresu na kapsułki”. Drugi, ten bardziej rozsądny, przypomina, że marka, która chce przetrwać kolejne 105 lat, musi mieć do czego zaprosić młodszych. A dwudziestolatek z prawkiem A2 też chce mieć swoją Guzzi.
Trochę Aprilia, bardzo Guzzi
Co już wiadomo : dwucylindrowy silnik rzędowy, prawie 48 KM, w pełni zgodny z A2, z większością momentu obrotowego dostepnego już od niskich obrotów (to dobry prognostyk). Dalej, masa 180 kg gotowego do jazdy i kanapa na wysokości 790 mm, więc prawie każdy się na nim odnajdzie. Metalowy bak o pojemności 15 l, okrągły ekran TFT 3,6″ z łącznością ze smartfonem. Ride-by-wire i trzy tryby: Road, Sport, Rain – czyli sprawdzony standard Guzzi .

Rreflektor Full LED z orłem Moto Guzzi w nowoczesnym wydaniu, podświetlane przełączniki na kierownicy (czyżby inspiracja Państwem Środka?), nawigacja „strzałkowa” i quickshifter wśród dostęponych akcesoriów. Na żywo zobaczymy go na EICMA w Mediolanie (5–8 listopada, pawilon 9), a w salonach na początku 2027. Ceny jeszcze nie znamy.
Moje zdanie? Poczekam z wyrokiem do pierwszej jazdy, o ile będzie mi dane. Duszę Guzzi zawsze robili ludzie, a nie tylko układ cylindrów. Choć przyznam, że tego bujania na boki przy dodaniu gazu ortodoksyjnym Guzzisti może mocno brakować.
