śr, 23 Cze 2021

„Prawdziwa historia”, ale po radziecku… Kometa 1, 2 i 3 genialnego Nikołaja Szumilkina

-

Kometa 3 nie powstała jako żmudna, wieloletnia modyfikacja jednego motocykla, jak w przypadku Burta Munro i jego Indiana Scouta z 1920 roku. Droga do tej niezwykłej maszyny była jednak równie długa i pełna przeciwieństw. Sukces był możliwy dzięki uporowi i marzeniom jej twórcy.

Wszystko zaczęło się od marzenia jednego człowieka…

Ojcem Komety 3 był radziecki konstruktor Nikołaj Nikiforowicz Szumilkin. Motocykle przyszło mu tworzyć w latach, gdy ustrój trzymał się twardo. Zgodnie z ówczesną polityką Kraju Rad nie było tam miejsca na prywatną inicjatywę, a tym bardziej nie było mowy o jej wsparciu przez państwowe zakłady. Dlatego też wielu zdolnych konstruktorów realizowało swoje marzenia za własne pieniądze, a często i w tajemnicy. Zamiłowanie do silników spalinowych i konstrukcji mechanicznych Nikołaj odziedziczył po ojcu, który przed Rewolucją Październikową produkował małe silniki stacjonarne o nazwie Kometa. Te proste jednostki napędowe cenione były za jakość i niezawodność. Po obaleniu caratu starszy Szumilkin zajmował się dorabianiem części zamiennych do Rolls-Royce’ów i innych drogich limuzyn, którymi woziła się nowa elita kraju.

Lot Komety

Na początku lat 30. XX wieku Nikołaj w rodzinnym Rostowie zarejestrował swój pierwszy motocykl Harley-Szumilkin, który zbudował z części znalezionych na złomowisku, wzorując się na konstrukcji z Milwaukee. Po kilku latach przeniósł się do Taganrogu, gdzie znalazł pracę przy produkcji motocykla TIZ-AM-600, będącego kopią brytyjskiej BSA.

To właśnie ten model posłużył za podstawę do zbudowania maszyny wyczynowej. Szumilkin zmniejszył pojemność do 495 cm3, zastosował tłok ze stopu lekkiego, zwiększył stopień sprężania. Drastycznie zredukował masę, między innymi pozbywając się przedniego hamulca, upraszczając konstrukcję skrzyni biegów, itp. Dzięki tym zabiegom moc wzrosła z 16,5 do 22 KM, a tym samym prędkość maksymalna zwiększyła się z 95 do 138 km/h. Wersja z 1938 roku, z przekonstruowanym cylindrem i głowicą otrzymała nazwę TIZ-Kometa-1. Miała silnik o mocy 30 KM i osiągała 157 km/h.

W wyniku nieporozumień z kierownictwem zakładów TIZ, w 1940 roku Szumilkin przeniósł się do Leningradu, gdzie związał się z fabryką Krasnyj Oktiabr (Czerwony Październik). Do wybuchu wojny modernizował model L-8. Dzięki jego przeróbkom ta 350-tka osiągnęła prędkość 137 km/h. W okresie wojny pracował przy naprawach silników lotniczych.

Dopiero po wojnie mógł wrócić do swojej pasji. Tym razem zajął się udoskonalaniem zdobycznego BMW R-51. Z tego udanego motocykla klasy 500 cm3 udało się Szumilkinowi wykrzesać o wiele więcej niż Bawarczykom.

Sam opracował nowe tłoki, cylindry i zawory. Stopień sprężania zwiększył do 7.0. Aby zapewnić lepsze chłodzenie, zastosował smarowanie obiegowe z podwójną pompą olejową i 3,5 litrowym zbiornikiem oleju. Kometa-2 otrzymała także sprężarkę rotacyjną. Dzięki tym zabiegom moc wzrosła do 41 KM. Sportowe, niemieckie wersje BMW R-51 dysponowały mocą – 28 KM (odmiana SS) oraz 36 KM (odmiana RS).

Kometa 2 nie otrzymała owiewek, a o zmniejszenie oporu powietrza zadbano w inny sposób. Kierowca mianowicie praktycznie leżał na motocyklu. Swego rodzaju kuriozum było wyposażenie wyczynowej szosowej Komety w opony z bieżnikiem terenowym. To jednak było następstwem braku innego rodzaju opon, a nie celowym działaniem konstruktora.
Początkowo Kometa-2 osiągnęła prędkość 169,093 km/h. W kolejnej wersji otrzymała małe owiewki boczne i przednią. Konstruktor sięgnął też po koła od wyczynowego DKW-URS350. Na tej wersji zdołał ustanowić w 1948 roku nowy, krajowy rekord prędkości – 175,95 km/h. W 1950 roku, po kolejnych modyfikacjach, zdołał podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej, osiągając 184,80 km/h, a następnie 204,89 km/h.

Po dodaniu tylnej owiewki udało się zarejestrować prędkość 211,76 km/h. Kometa-2 z wózkiem bocznym była w stanie jechać z szybkością 179,73 km/h…

Nadlatuje Kometa-3

Motocykl powstał w Moskwie, gdzie przeprowadził się Szumilkin. Kometa-2 osiągnęła kres swoich możliwości rozwojowych. Dalsze zwiększanie osiągów mogło nastąpić jedynie poprzez zmniejszanie oporu aerodynamicznego. Inżynierowie Moskiewskiego Instytutu Lotniczego (Московский Авиационный Институт) zaproponowali obudowanie całej maszyny opływową konstrukcją, wykonaną z lekkiego aluminium. Zwiększono rozstaw osi z 1400 do 1620 mm. Całkowita długość trzeciej generacji Komety wyniosła 4100 mm. Zastosowano wydajniejszą sprężarkę, co zaowocowało podniesieniem mocy do około 90 KM.

W 1954 roku zdołano dzięki temu ustanowić nowy wszechzwiązkowy rekord prędkości dla motocykli z wózkiem w kategorii do 500 cm3 – Kometa pędziła z szybkością 198,019 km/h. W krótkim czasie ustanowiono kolejny rekord – 223,663 km/h. Na terenie wyschniętego jeziora Baskunczak udało się osiągnąć aż 237 km/h.

To też upodabnia całą historię do tej, którą stworzył genialny Burt Munro, święcący swoje największe sukcesy na płaskim dnie wyschniętego, słonego jeziora Bonneville.

Genialny samouk

Smaku całej opowieści dodaje fakt, że Szumilkin nie był z wykształcenia inżynierem, nie zdobył tytułu naukowego na prestiżowej politechnice. Pochwalić mógł się jedynie ukończeniem pięciu klas. Jego żona mawiała, że trzeba było często prać poduszki konstruktora. To dlatego, że głowiąc się na problemami technicznymi wkładał we włosy dłonie umorusane olejem silnikowym…

Krzysztof Brysiak
Pasją motocyklową zarażony od dziecka, kiedy to wyobraźnię rozpalała Cezet 350 sąsiada. Zwolennik spokojnej jazdy, lubiący zachwycać się mijanymi widokami. Miłośnik prostych, klasycznych maszyn, potrafiący zachwycić się również nowoczesnym designem, w szczególności włoskim. Lubi przede wszystkim wyprawy w małym, kilkuosobowym gronie oraz samotne ucieczki od cywilizacji, hałasu i zgiełku. Dlatego też chętnie odkrywa wschodnie tereny Polski. W podróży nie rozstaje się z aparatem, bo fotografia to jego drugie hobby.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Alex Harvill, amerykański śmiałek zginął podczas próby bicia rekordu świata

28-letni kaskader zginął w amerykańskim stanie Waszyngton, po rozbiciu się podczas próby pobicia rekordu świata w najdłuższym skoku motocyklem z rampy. Alex Harvill zginął...

Świętuj z nami 75. urodziny! Let’s Vespa!

Vespa to, bez najmniejszego wątpienia, kultowa ikona świata skuterów. Od lat utożsamiana jest ze ponadczasowym stylem, świetnym designem oraz dobrym gustem. Uwielbiana przez gwiazdy...

Wejdź z głową do świata offroadu – nowy kask enduro Just1 J38

Kask Just1 J38 to ciekawa propozycja dla początkującego fana zmagań offroadowych. Założeniem włoskiego producenta z Pistoia było stworzenie produktu, który oddaje świetny stosunek jakości...

Nadchodzi nowy japoński cruiser? Suzuki TR300

Azjatyckie portale donoszą o kolejnym motocyklu segmentu 300 – 400 cm3. Tym razem przyszła kolej na Suzuki. A dokładnie Haojue – chińskiego partnera japońskiego...

Dlaczego rowerzyści nie dostają mandatów? Czy pouczenie jest lepsze od kary?

380 pouczeń, 140 mandatów i 24 wnioski do sądu - to statystyki przedstawiające pracę stołecznej Straży Miejskiej względem rowerzystów. Skąd taka wysoka liczba pouczeń?...