EkstraSorry, ale nie przejedziesz. Motocyklista w starciu z... baranem

Sorry, ale nie przejedziesz. Motocyklista w starciu z… baranem

-

Jakże często spotykamy kierowców, którzy uważają drogę za swą własność, utrudniając lub nawet uniemożliwiając innym uczestnikom ruchu normalne jej użytkowanie. Takiemu atakowi na jaki trafił pokazany na filmie miłośnik offroadu zaradzić jednak nie sposób.

Nieuprzejmość lub wręcz chamstwo na drodze to nasza choroba cywilizacyjna. Pogrążeni w problemach i stresie często odreagowujemy swe frustracje na innych. Problem pogłębia się na drodze, kiedy jesteśmy zamknięci w bezpiecznym kokonie naszego samochodu i czujemy się tym samym bezkarni.

U wielu z nas potrzeba ustanawiania porządku publicznego i chęć zaprowadzania sprawiedliwości za wszelką cenę zagłuszają zdrowy rozsądek. Dlatego mamy właśnie ciągnące się kilometrami korki na autostradach – blokujący w imię źle pojętej „sprawiedliwości” lewy pas kierowcy nie przyjmują do wiadomości, że to właśnie przez nich korek ma 12 km a nie 4.

Przykład bohatera naszego filmu jest jeszcze bardziej drastyczny. Baran, który pojawia się na drodze nie wiadomo skąd i po co uniemożliwia bikerowi przejazd i nie tłumaczy nawet powodów swojego zachowania. Choć motocyklista próbuje kontynuować jazdę bez wdawania się w konflikt, spotyka go niczym nie uzasadniony atak.

Motocyklista w starciu z baranem

Wyrażamy słowa uznania dla bikera, który nie zrażając się atakami z przodu i z flanki dzielnie odpiera przeważające siły przeciwnika. Wypikane fragmenty ścieżki dźwiękowej filmu świadczą, że robi to nie tylko przy pomocy rąk, ale również werbalnie, a w końcu do ostatecznego kontrataku używa kija.

Wysiłki motocyklisty zostają ostatecznie uwiecznione sukcesem: korzysta z chwilowej utraty koncentracji przez nieprzyjaciela i odkręca manetkę, zostawiając go daleko w tyle.

Za podesłanie filmu dziękujemy Mariuszowi Dobiesowi.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ