Jesienna słota, deszcze i coraz niższe temperatury nie zachęcają do jazdy. Mimo to wielu motocyklistów nie odstawia jeszcze motocykla do garażu. Tak naprawdę receptą na komfortową jazdę w takich warunkach jest właściwy strój. Tułów zawsze możemy ochronić przed zimnem odpowiednią bielizną czy kolejną warstwą ubrań. W wypadku dłoni jedyne, co możemy zrobić, to wybrać odpowiednie rękawice. Czy rękawice Rebelhorn Tracer WP sprawdzą się w tej roli? Przekonajmy się.

Rękawice to ta część motocyklowej garderoby, którą często traktujemy po macoszemu. Doświadczeni miłośnicy jednośladów wiedzą, jak błędne jest takie podejście. Dobrze dobrane rękawice to nie tylko komfort ale i bezpieczeństwo. Dodatkowo stworzenie dobrych rękawic to dla producentów wyzwanie większe niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.
Rebelhorn to producent, którego rozwój obserwuję od dawna. Słowo rozwój jest tu jak najbardziej na miejscu. Dwie dekady doświadczenia na rynku motocyklowym to przede wszystkim słuchanie głosów klientów i ciągłe udoskonalanie swoich produktów. Szukając rękawic na zimniejsze i deszczowe dni zdecydowałem się na Rebelhorn Tracer WP.
To nie takie proste

Jest jedno pytanie, które wcześniej czy później zadaje sobie każdy motocyklista – dlaczego rękawice motocyklowe kosztują aż tyle? Przecież to element garderoby o wiele mniejszy niż na przykład kurtka. W praktyce rękawice składają się z większej ilości elementów niż typowa kurtka. Łączą różne, często kompletnie niekompatybilne materiały. Musza być wygodne i dopasowane a równocześnie pasować na każdą dłoń. W dodatku jest to element wyposażenia, które ciągle pracuje. Innymi słowy stworzenie rękawic to niesamowicie trudne zadanie.
Tracer WP

Rebelhorn Tracer WP jest przez producenta klasyfikowany jako rękawica turystyczna odpowiednia na zmienne warunki pogodowe. W praktyce jest to ocieplana, wodoodporna rękawica, która świetnie sprawdzi się w warunkach wiosennej i jesiennej aury. Rękawice mają długi mankiet, dzięki czemu nie musicie się martwić wiatrem lub deszczem dostającym się pod odzież. Nie zabrakło również gumowego piórka pełniącego funkcję wycieraczki. Końcówki pokryto materiałem pozwalającym na obsługę ekranów dotykowych. Brzmi to jak opis każdej innej rękawicy? Pewnie tak, ale diabeł tkwi w szczegółach.
Materiały

Polski producent postawił na kombinację kilku różnych materiałów. Zewnętrza część to kombinacja naturalnej koziej skóry oraz odpowiednio wzmocnionych poliestrów. Dzięki temu mamy tu tu nie tylko pewny chwyt, ale i odpowiednią elastyczność. Dlaczego akurat kozia skóra a nie na przykład bydlęca? Przede wszystkim jest ona miększa i bardziej elastyczna. Dzięki temu obsługa klamek jest o wiele bardziej precyzyjna. Kozia skóra jest również cieńsza, co z kolei sprawia, że rękawice mogą być lepiej dopasowane do kształtu dłoni. Czy są materiały lepsze? Oczywiście, że tak. Jednym z nich jest skóra kangura. Ta jednak jest sporo droższa i znacząco podnosi końcowa cenę produktu. Rebelhorn zdecydował się na kompromis, dzięki któremu rękawice Tracer WP to świetny stosunek ceny do właściwości i jakości. Poza kozią skórą znajdziemy tu również wzmocniony poliester. Dzięki niemu newralgiczne elementy są o wiele bardziej odporne na rozdarcie.
WP, czyli wodoodporne

WP w nazwie rękawic to skrót od WaterProof. Efekt ten uzyskano stosując membranę HydraShield. To dzięki niej mamy do czynienia z rękawicami, które oferują dobrą ochronę przed wilgocią a równocześnie pozwalają naszym dłoniom oddychać. To czym należy pamiętać to fakt, że nie ma membran które są absolutnie nieprzemakalne. Tak naprawdę to zawsze kwestia tego jak długo jedziemy w ulewie i jak mocna ta ulewa jest. HydraShield to bardzo dobry kompromis gdy idzie właśnie o parametry określające wodoodporność a równocześnie cenę finalnego produktu.
Dopasowanie

Ci, którzy są przyzwyczajeni do luźnych rękawic turystycznych mogą być zaskoczeni. Rebelhorn Tracer WP są naprawdę ciasne. To zaleta chociaż trzeba brać na to poprawkę podczas przymierzania. Radzę założyć je na dłużej niż kilka minut. Na szczęście rozmiarówka jest bardzo szeroka (od XS do 5XL), więc każdy znajdzie coś dla siebie. Cieszy fakt, że wewnętrzna warstwa nie ma tendencji do bycia wyciąganą podczas zdejmowania rękawic. To częsty i niestety bardzo irytujący problem występujący w produktach konkurencji. Oczywiście mamy tu również regulowany mankiet i pasek ściągający w nadgarstku. Warto wspomnieć, że mankiet jest dość ciasny i nie każda kurtka się pod niego zmieści. To problem? Nie, ale warto o tym pamiętać szczególnie jeśli lubicie mieć rękawice na kurtce.
Na drodze

No dobra, a jak Rebelhorn Tracer WP sprawdzają się na drodze? Bardzo dobrze. Miałem okazje je testować podczas kilkudniowego wyjazdu na litewski TET. Pogoda była typowo jesienna. Deszcz i temperatury poniżej 10 stopni Celsjusza. Jak się jeździło? Bardzo dobrze! Wnętrze rękawic jest wyściełane miękkim i przyjemnym w dotyku materiałem. To podnosi zarówno komfort termiczny jak i ten ogólny. Na duży plus trzeba zaliczyć fakt, że wnętrza warstwa jest mocno połączona z zewnętrzną. Dzięki temu podczas zdejmowania rękawic nie wyciągamy wkładki. Na trzech palcach każdej z rękawic mamy materiał umożliwiający obsługę ekranów dotykowych. Oczywiście z racji grubości nie ma tutaj mowy o obsłudze bardzo precyzyjnej, ale bez problemu poradzicie sobie z nawigacją czy smartfonem. To co wymaga przyzwyczajenia to wycieraczka umieszczona na lewym kciuku. Czy jest rozwiązanie lepsze niż wycieraczka umieszczona na palcu wskazującym? Na pewno jest trochę inne. Działa równie dobrze.
Cena

Kto powinien rozważyć zakup rękawic Rebelhorn Tracer WP? W mojej opinii każdy kto na przykład używa motocykla w mieście i szuka rękawic dzięki którym będzie mógł dojeżdżać motocyklem lub skuterem o kilka tygodni dłużej. Tracer WP sprawdzą się też jako rękawice dla motocyklowego turysty, który nie chce przejmować się deszczem i załamaniem pogody.
Rebelhorn Tracer WP kosztują 249 PLN. Cena bardzo atrakcyjna szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę użyte materiały i obecność bardzo przyzwoitej membrany HydraShield. Nie można też zapominać o tym, że Rebelhorn oferuje aż 5 lat rozszerzonej gwarancji. W tej kategorii cenowej ciężko o produkt oferujący równie dużo.

W tytule jest „test”którego nie ma ,i nic nie napisano na temat temperatur komfortu ….opis jak ze strony producenta …