Motocyklista uderzył w zawracające auto. Czy tego wypadku można było uniknąć? [Video]

-

W poniedziałek 22 maja w warszawskiej dzielnicy Ursus doszło do groźnego wypadku, w którym poważnie ranny został motocyklista. Bezpośrednim sprawcą tego zdarzenia był włączający się do ruchu kierowca auta. Patrząc na nagranie można się zastanowić, czy my, motocykliści, możemy sobie pomóc w unikaniu tego typu sytuacji?

Film z monitoringu, na którym widać poniedziałkowy wypadek, pojawił się na popularnym kanale Stop Cham. Stojące na podjeździe równolegle do jezdni auto prowadzone przez kuriera włącza się do ruchu, z zamiarem zawrócenia. W momencie, gdy jest już niemal idealnie w poprzek ulicy, uderza w nie motocyklista. Dla poszkodowanego kierowcy jednośladu kończy się to złamaną nogą i podejrzeniem obrażeń wewnętrznych. 

Zawsze przykro ogląda się takie obrazki, ale też warto się przy tej okazji zastanowić, czy można wyciągnąć z nich jakąś naukę. Wina kierowcy auta jest tutaj bezsprzeczna. Zapewne przed wykonaniem manewru zerknął w lusterko, ale w pośpiechu i nie na tyle dokładnie, żeby zauważyć zbliżającego się motocyklistę. Niestety takie zachowania kierowców samochodów były, są i będą – musimy się z tym pogodzić. Musimy też nauczyć się pomagać sobie sami

Przyśpieszony weekend w Ratka-Motocykle w Mikołowie. Jazdy próbne, rabaty i darmowa hamownia

W tym wypadku nie wiemy, jak szybko jechał motocyklista, choć tradycyjnie w komentarzach pod filmem nie brakuje oskarżeń, że oczywiście zbyt szybko. Ustalenie tego to praca dla biegłych. W tej konkretnej sytuacji musimy zwrócić uwagę na jedną rzecz. Rzeczywiście nie brakuje w Polsce obszarów zabudowanych, które są zabudowane tylko z nazwy i są świetnym polem łowieckim dla policjantów z drogówki. Natomiast takie ulice jak ta, na której doszło do wypadku, to miejsca, gdzie przepisowa jazda 50 km/h, a nawet mniej, jak najbardziej ma sens. Czynnikami ryzyka są tu głównie szerokość jezdni, spory ruch w obydwu kierunkach i zaparkowane wzdłuż ulicy samochody. Jak najbardziej możemy się tu spodziewać wychodzących spomiędzy aut pieszych, a także, jak właśnie po raz kolejny pokazało życie, niefrasobliwie włączających się do ruchu kierowców. 

Motocyklista uderzył w zawracające auto. Czy tego wypadku można było uniknąć? [Video]

Cztery wskazówki

Jak zatem bezpiecznie – w miarę bezpiecznie, szczęście też jest niestety potrzebne – jeździć po takich ulicach? Po pierwsze, z prędkością dającą jakikolwiek czas na reakcję i szanse jeśli nie na zatrzymanie, to choćby częściowe wyhamowanie. Po drugie, nieustannie obserwując nie tylko drogę przed sobą i poruszające się po niej pojazdy, ale także kątem oka te zaparkowane wzdłuż jezdni. Na filmie nie widać, czy auto sprawcy miało włączony kierunkowskaz. Widać natomiast, że stało już lekko pod skosem, gotowe do wyjazdu, i miało skręcone koła. Przednie koła auta to dla nas zawsze cenna wskazówka, co jego kierowca chce za chwilę zrobić. Po trzecie wreszcie, jedźmy w miarę blisko osi jezdni, tak by być dalej od zaparkowanych pojazdów – mamy wtedy większe szanse na dostrzeżenie zagrożenia i zareagowanie w porę.

Idealnie byłoby, wzorem branży lotniczej, dokładnie analizować przyczyny każdego wypadku, tak by już nigdy nie wydarzył się podobny. Niestety ze względu na specyfikę i masowość ruchu drogowego, jest to nie do przeniesienia w nasze motocyklowe realia. Tym niemniej starajmy się wyciągać jak najwięcej z czyjejś szkody, żeby nie uczyć się na własnej.

Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY