Jazda pojazdem po drogach publicznych wiąże się z nieuniknioną kontrolą policji. Wszystko zależy tylko od tego jak dużo i… jak jeździmy. Jak często policja zatrzymuje motocyklistów? Oraz co zrobić, by ograniczyć prawdopodobieństwo kontroli drogowej, o tym przeczytacie w artykule. 

Kontrola drogowa może wynikać z kilku przyczyn. Policjant może zatrzymywać nas zarówno bez żadnej konkretnej przyczyny, do tzw. rutynowej kontroli, albo też możemy już mieć coś na sumieniu.

Co zrobić, by być mniej łakomym kąskiem dla policjanta?

Przede wszystkim nie powinniśmy jechać z drastycznie różną prędkością od otaczających nas pojazdów. Jeżeli jedziemy za szybko, wiadomo, że powodem zatrzymania może być zmierzona lidarem prędkość. Jeżeli zbyt wolno, wleczemy się obok policyjnego patrolu, możemy zwrócić na siebie uwagę funkcjonariuszy, którzy będą chcieli sprawdzić dlaczego tak bardzo chcemy uniknąć kontroli.

Styl jazdy ma ogromne znaczenie – niebezpieczne manewry, głupie wyprzedzanie, łamanie przepisów drogowych. To oczywiste, że policjantom będzie zależało na zatrzymaniu takiego krewkiego motocyklisty.

Zły stan techniczny naszego pojazdu może być powodem do zatrzymania. Głośny wydech, który słychać z daleka, braki w oświetleniu, dym wydobywający się z rury wydechowej – to wszystko to przesłanki do tego, że policjant może mieć chęć na wykluczenie z ruchu naszego pojazdu (zatrzymując nasz dowód rejestracyjny).

5 modyfikacji motocykla, za które policja zatrzyma (także wirtualnie) dowód rejestracyjny

Druga sprawa, to zbyt duża liczba niehomologowanych modyfikacji – brak lusterek, reflektor xenonowy, czy inne rzucające się w oczy modyfikacje. Jadąc starannie wydłubanym cafe-racerem powinniśmy bardziej czuć się na policyjnym widelcu, niż podczas przejażdżki turystycznym nakedem.

Brak lusterek to nie jedyny widoczny element, którego “niemanie” może posłużyć za pretekst do kontroli. Brak tablicy rejestracyjnej, albo umieszczenie jej w niewidocznym, na pierwszy rzut oka miejscu, również może sprowokować policjanta do zatrzymania naszego pojazdu.

Kompletny strój motocyklowy – oczywiście z obowiązkowym kaskiem na głowie – może zagrać na ostudzenie zapędów policjanta do machania lizakiem. Pokazujemy w ten sposób, że jesteśmy odpowiedzialnymi, spokojnymi motocyklistami. Krótka koszulka na ścigaczu działa na policję jak płachta na byka. Natomiast brak kasku, kierowcy, czy pasażera, to już wiadome proszenie się o kłopoty.

Policyjne akcje, czyli kiedy policja zatrzymuje do kontroli motocyklistów

Do tego dochodzą również policyjne akcje o wspaniałych, niemal hollywoodzkich kryptonimach: Zero tolerancji dla motocyklistów, Trzeźwy poranek, Walka ze smogiem… Wjeżdżając w taki kocioł możemy być niemal pewni, że zostaniemy zatrzymani, a policja sprawdzać będzie tylko to, co ich interesuje – odpowiednio – posiadane uprawnienia, trzeźwość, czystość spalin. A jeżeli akcja dotyczy motocyklistów, to możemy być na milion procent pewni, że zostaniemy zatrzymani – przez ten czy inny patrol.

Nocne wyścigi

Choć nocami motocykliści raczej się nie ścigają, w ogóle motocykliści raczej na ulicach się nie ścigają, a po prostu szybko jeżdżą grupami, to policja próbuje wyłapywać nocnych riderów organizując swoiste łapanki. Otaczają miejsca spotów tak, aby nikt nie mógł im umknąć i odbywa się drobiazgowa kontrola. Będąc tam możecie być pewni, że do czegoś się przyczepią, bo traktują samą obecność na takim nocnym spotkaniu, jako zakłócanie ciszy nocnej, czy potencjalne powodowanie zagrożenia.

Podsumowując. Pełny motocyklowy strój, sprawny i nieprzekombinowany motocykl oraz normalne tempo jazdy zmniejszą prawdopodobieństwo policyjnej kontroli.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.