Miał być ekstra wygląd, superbrzmienie, lans i zazdrość kolegów, a skończyło się zabraniem dowodu rejestracyjnego, koniecznością usunięcia mozolnych modyfikacji, przymusową wizytą na stacji diagnostycznej… Podwójne koszty, niepotrzebne kłopoty. Przedstawiamy pięć modyfikacji motocykla, które mogą doprowadzić do zatrzymania dowodu rejestracyjnego.

Zacznijmy może od tego, że mimo iż od 1.10.2018 nie musisz mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego podczas motocyklowej przejażdżki, to i tak możesz ten dokument stracić. Policja może go zatrzymać elektronicznie, co zostanie odnotowane w systemie CEPIK. Podczas kolejnej kontroli, pokazując nawet dowód rejestracyjny, nie wymigasz się od konsekwencji, bo dokument ten po prostu będzie nieważny. W takim razie za jakie tuningowe modyfikacje można pożegnać się z dowodem?

Przeczytaj koniecznie: Najczęściej kradzione marki i modele motocykli. Statystyki 2017/2018/2019

Za głośny wydech

Oczywiście, wie to każdy, ale większość ma w głębokim poważaniu, bo przecież loud pipes save lives. Na drogach publicznych dopuszczalna norma hałasu emitowanego przez silnik motocyklowy została określona na poziomie 94 dB dla motocykli z silnikami o pojemności do 125 cm3 oraz 96 dB dla motocykli z większymi jednostkami napędowymi. Choć nie każdy radiowóz wyposażony jest w sonometr, to każdy policjant, podejrzewając podczas kontroli drogowej przekroczenie wyżej wymienionych norm, może skierować motocykl na badania techniczne, zostawiając sobie nasz dowód rejestracyjny. Większość badań odbywa się na słuch, a policjanci zabierają dowody powołując się na własne doświadczenia akustyczne. Tak czy inaczej, jeżeli rozwiercisz oryginalny wydech, masakrując w nim przegrody, albo założysz sportowy układ wydechowy dedykowany tylko na tor, możesz liczyć się z przykrymi konsekwencjami. 

Niehomologowane oświetlenie

Fabryczna tylna lampa twojego motocykla jest wielka jak piłka do siatkówki, a do tego zespolona z ogromnym błotnikiem przypominającym szuflę? Trzeba się jej pozbyć, najlepiej kupując nową, od razu z mocowaniem tablicy rejestracyjnej. Lekki tył motocykla cieszy oko. Przednie reflektory ze starości słabo świecą? Po co kupować nowe, wystarczy zakupić chińskie xenony – piękna niebieska poświata i mocny strumień światła. Masz motocykl wyprawowy? Przecież na swoich gmolach musisz zamontować halogeny. Kierunkowskazy? Muszą być ledowe, motocykl to nie choinka, żeby kierunki były wielkości bombek!

Od razu uspokajamy was, że wszystkie te modyfikacje oczywiście są legalne, ale pod warunkiem, że kupimy części homologowane, czyli dopuszczone do ruchu po drogach publicznych na terenie Europy (uwaga na przednie reflektory z Anglii). Zakup niehomologowanego oświetlenia z AliExpress może zakończyć się utratą dowodu rejestracyjnego.

Przeczytaj koniecznie: Jaka kara za nieprzerejestrowanie motocykla? Wyjaśniamy nowe przepisy

Lusterka 

Lustra wielkie jak poroże łosia – fe, twoje moto to przecież nie youngtimer z lat 80. w oryginalnym stanie! Lusterka mają być i małe i tanie. Mikroskopijne lustra, bez homologacji, za kilka złotych, to prosta droga do pożegnania się z dowodem rejestracyjnym, a funkcjonariusz może podciągnąć to pod to, że pojazd zagraża bezpieczeństwu i porządkowi ruchu…

Torowe lub terenowe opony

Kumpel (na zdjęciu wyżej) ściga się po torze, ma do sprzedania nowe opony – przejechał tylko kilka szybkich okrążeń, guma starta jedynie na bokach. Po ulicy jeździsz głównie na wprost, więc gumy sportowe wydają się idealne, do tego przecież mają wyjątkowo miękką mieszankę, która zapewni niesamowitą przyczepność na drogowym asfalcie, także w złożeniu… To wszystko, to myślenie na skróty. Taki tuning motocykla na pewno nie sprawi, że poprawi się jego prowadzenie, a wręcz się pogorszy. Guma torowa nadaje się jedynie na tor (eureka!), ma inny kształt, inny zakres temperatury pracy, inną mieszankę niż opony przeznaczone do ruchu po drogach publicznych, a do tego nie posiada homologacji drogowej. Kumaty policjant od razu się zorientuje, że założyłeś kapeć torowy, nawet jak go natniesz, aby imitować bieżnik… 

To samo tyczy się opon crossowych z kostkowym bieżnikiem założonych tuningowo na twoje enduro, czy adventura. Full kostka przeznaczona jest tylko do latania po luźnym podłożu, a przejazd na takiej oponie po drodze publicznej wiąże się nie tylko z ryzykiem wywrotki, ale również z narażeniem się na utratę dowodu rejestracyjnego. Bez problemu na rynku dostępne są modele opon terenowych, które posiadają homologację drogową, ale ich bieżnik jest mniej agresywny, niż typowe kostki przeznaczone do 100% jazdy po luźnym podłożu. Z tym po prostu trzeba się pogodzić.

Tablica rejestracyjna nie w tym miejscu

Tablica rejestracyjna z tyłu motocykla? Eee, nie. Tak ma każdy, a ty chcesz się wyróżniać! Szpan jest, jak w motocyklu sportowym, czy streeetfighterze blacha jest wewnątrz nadkola, a na chopperze umieszczona z boku, przy tylnej piaście. Takie rozwiązanie podoba się chyba każdemu, oprócz… policjantów. Ci mogą bez problemu dokonać konfiskaty dowodu za umieszczenie tablicy rejestracyjnej w miejscu nieprzewidzianym przez producenta pojazdu, czyli niezgodnym z homologacją.

Wprowadzając modyfikacje w naszym ukochanym jednośladzie zdecydowanie warto jest robić to z głową i z… homologacją!

15 KOMENTARZE

  1. wszystkie wymienione problemy dbają wyłącznie o bezpieczeństwo motocyklisty albo o bezpieczeństwo na drodze . To tylko idiota nie jeżdżący po drogach stwierdzi że to prawda . Kto jeździł głośnym motocyklem ten wie o czym piszę , żaden emeryt nie wpierdzieli się na przejście bo dokładnie słyszy że jedzie motocykl który nie zatrzyma się w miejscu tylko dlatego że jakiś idiota wmówi im że mają pierwszeństwo przed pojazdem na drodze.No w sumie będą mieli , ale tylko raz .Dodatkowe oświetlenie dla motocykla czyli ledy boczne to wizualne poszerzenie motocykla które daje bardziej realną wizualizację odległości motocykla . itd .Tablica rej. no proszę was czy w pokazanym miejscu jest niewidoczna ? Czy bardziej chodzi o kasę .

    • Wszystko jeśli robione z głowa można by dopuścić ale przepisy powinny być ścisłe. Oświetlenie dodatkowe oki, ale główne zrobiona na odwal aby wyglądało a nie koniecznie nie oślepiało innych inna sprawa – jakoś to musi być regulowane które jest dobre a które nie – to właśnie robi homologacja. Jeżdżę z lightbarami i obrysówkami (lightbary z drogowymi, obrusowe ledy przednie delikatne i skierowane lekko w dół umieszczone na dolnej cześć lag) – miałem kilka kontroli i nikt do tego się nie czepiał – ale wiem że są z dbałością zrobione a nie jako gadget. Wydechy owszem – ale jeśli nie jest to jakiś pirdzipęd który porusza się z prędkością 50km/h i jeździ po wioskach o 2 w nocy (rok temu miałem taki przypadek jakiegoś skuterowca – zanim opuścił wioskę to chyba wszystkich pobudził – miesiąc to robił dopóki ktoś się nie wku….ił). Tablica też jest opisana w przepisach – lekkie przesunięcie może nie powoduje uszczerbku ale granica musi byc matematyczna (co nazwać lekkim przesunięciem a cwaniactwem) – schowanie pod nadkole często może uniemożliwić działanie fotoradaru (tak samo umieszczenie przy osi koła od środka jezdni), a także podczas zdarzenia drogowego umożliwić ucieczkę bez dania możliwości zapisu nr. Jest zapis ze ma być tam gdzie pojazd ma przeznaczone miejsce i tyle.

    • Chodzi o brak szacunku dla przepisów których inni mogą przestrzegac a Ty nie bo wymysliles sobie inaczej.

      Po co ograniczenia hałasu, prędkości, wymagania na homologację swiateł skoro mozna taniej. I bardziej badziewnie, za to po swojemu.

    • Zgadzam się z Tobą w 100% kolego. Mi powinni zabrać papiery od razu przy kontroli bo mam każdy z wymienionych grzeszków 😁

    • Co za snobistyczne i niedojrzałe podejscie do problemu. Zacznij osle jezdzic przepisowo i wszyscy beda bezpieczniejsi ty i emeryt tez. Dorosnij czlowieku zyjesz w spoleczenstwie ktore oczekuje od ciebie i siebie tez ze podstawa jest przestrzeganie regulacji prawnych ktore pomagaja nam w spolnej egzystencji.
      I trzeba byc jebnietym… aby uwazac jak ty ze im glosniej tym bezpieczniej.
      Ps. Idac twiom pseudomysleniem uzbrujmy kazdego pieszego i kazdy pojazd w syreny okretowe. Bedzie bezpiecznie?

      • Kolego nie jeździsz na Moto, nie wiesz co piszesz . Ja jechałem przepisowo , zatrzymałem się przed pieszym który prawie wtargnoł na przejście . Mam ciche Moto więc się mnie nie spodziewał . Wyszedł za aut bo w stronę przeciwną był korek . Dostałem takie uderzenie od kierowcy jadącego za mną że 3 miesiące spędziłem w szpitalu . Jak Ci się wydaje od tego zdażenia jaki mam tłumik . No właśnie mam taki że teraz każdy pieszy słyszy że jadę. Ja mam porównanie i widzę różnicę jaką jest reakcja na głośne Moto. To moje bezpieczeństwo i pieszego . Więź nie pierdziel !!!!!

        • Kolego, proponuję udac sie do szkoły. Nie dość, że masz szansę poprawić swoją pisownię, to może jeszcze cię nauczą zachowania na drogach publicznych.

          PS
          A może to piesi powinni mieć syreny (takie stare, strażackie, na korbkę). Nie będą wychodzić. Skąd wychodzić? Ano znienacka.

    • Proponuję pojeździć motocyklem i zobaczyć co kierowcy samochodów i piesi wyprawiają. Ty próbujesz uniknąć wypadku, pieszy ucieka, a kierowca samochodu odwraca głowę, jakby nic się nie wydarzyło. Pewne modyfikacje są oczywiście przesadzone, ale niestety w każdym rodzaju pojazdu możemy spotkać wieśniaka, nie mówiąc o niezniszczalnych pieszych.

  2. Co do wydechów to kpina bo jak mam głośniejszy wydech powinien być legalny dlaczego a choć by dla bezpieczeństwa miałem przypadek jechałem motocyklem o cichym wydechu i pies mi za zakrętu wbiegł pod przednie koło ogólnie mam teraz głośny wydech i nie mam problemu z psami które biegają za tylnym albo przednim kołem

  3. jest to moim zdaniem już włażenie ludziom w dupe ponieważ wszystko idzie na pieniądze do tego jeb..anego urzędu aby tylko kasa się zgadzała za parę lat 500+ będzie jak 50+ i ludzie nic nie będą z tego mieli a wszystko i tak podrorzeje.

  4. Młodzi,młodzi “motocykliści”.Wszyscy jesteście jednakowi,nie macie pojęcia o bezpieczeństwie ani swoim ani innych tylko zapi***ać do przodu.Rozglądajcie się trochę na boki .na innych użytkowników drogi, nie jesteście sami na drodze.A przede wszystkim prędkość w mieście jest ściśle określona dla wszystkich.Osobiście jeżdżę motocyklem od parudziesięciu kilku lat i niepotrzebny mi był jakiś głośny wydech,tablica w dziwnym miejscu albo jakieś dodatkowe światła, a moje moto zawsze przekraczało 1000 pojemności.Motocyklista zawsze powinien być lepszy od innych ,nigdy nie powinien zdać się zaskoczyć, powinien mieć oczy dookoła głowy,a nie głupio się później tłumaczyć,że pieszy mi wtargnął ,a ja jechałem zaledwie 80km/H.Tym akcentem życzę wszystkim SZCZĘŚLIWEGO oraz bezpiecznego Nowego Roku 2020.

  5. To już nie obowiązuje zasada, którą nam tłukli do głowy od przedszkola że idąc, przed przejściem dla pieszych należy się zatrzymać i spojrzeć w prawo, w lewo i jeszcze raz w prawo? Bo czasami człowiek ma wrażenie jakby jeździł po Indiach, gdzie święte krowy są wszędzie.

  6. A ludzie nadal myślą że to wspaniały rząd bo rozdaje hajsy🤪🥴 a teraz główne zajęcie policji zawracać dupę ludziom przebiegami aut, które kupili już skręcone od handlarzy w Polsce lub zagranica… Każdego Mietka czy Grażynę będą ciągać po sądach nasi bohaterzy korony polskiej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.