Litr 95-oktanowej benzyny w Polsce kosztuje już średnio 5,13 zł. Do tego poziomu niebezpiecznie zaczyna się również zbliżać cena ropy. Można rzecz, że wzrost cen widoczny jest na naszych oczach, ponieważ jeszcze pod koniec ubiegłego roku, płaciliśmy niespełna 50 gr mniej za każdy litr.
Na dzień dzisiejszy cena za litr, zarówno benzyny jak i ropy, przekroczyła już 5 złotych. Chociaż wydawać by się mogło, że jest to drożyna, to eksperci alarmują, że rynek paliw czeka tendencja wzrostowa, a ceny z marca lub lutego 2021 roku, mogą się okazać znacznie niższe w stosunku do tych, które jeszcze nas czekają. Tylko na przestrzeni jednego tygodnia ceny paliw wzrosły aż o 13-14 groszy. Dziś za paliwo musimy zapłacić dokładnie tyle samo, ile pod koniec stycznia 2020 roku.
– Biorąc pod uwagę zmiany na rynku międzynarodowym związane z pandemią, zamknięciami gospodarek i próbami ich rozluźniania, to że doszliśmy do poziomów cenowych przekraczających 5 zł od ubiegłorocznych wyników poniżej 4 zł w szczycie pandemii, to nie jest żadne większe zaskoczenie. Popyt na ropę rośnie, sytuacja przynajmniej na jakiś czas nam się znormalizowała. Musimy zacząć się przyzwyczajać do myśli, że 5 złotych za litr paliwa to będzie nasza nowa normalność. – komentuje doktor Jakub Bogucki z e-petrol.

Warto również wspomnieć, że w dobie najpoważniejszych oraz najmocniejszych obostrzeń, za baryłkę ropy należało zapłacić około 40$, teraz to kwota rzędu 70$. Problem wzrostu cen paliw jest sytuacją globalną i dotyczy wszystkich krajów, ponieważ pandemia nie oszczędziła nikogo. Według eksperta ceny paliw mogą dojść do nawet 5,50-5,60 zł za litr, jednakże może się to wydarzyć jedynie w przypadku ogólnoświatowego pokonania COVID-19 oraz powrotu do normalności.
Ceny paliw idą ostro w górę – cena ropy najwyższa od 2019 roku
Ceny baryłki ropy od listopada ubiegłego roku notorycznie windują w górę i chociaż na giełdzie paliw w USA ropa tanieje obecnie już trzecią sesję z rzędu, to nie ma możliwości, aby była to stała tendencja. Jakie czynniki obok pandemii sprawiają, że możemy spodziewać się kolejnych podwyżek cen za benzynę oraz ropę? Przyczyniło się do tego między innymi przegłosowanie pakietu stymulacyjnego dla amerykańskiej gospodarki, ograniczenie produkcji OPEC+, aż po zwiększenie zapotrzebowania rafinerii w Stanach Zjednoczonych po ataku zimy.
