Flagowe niemieckie boksery, od R 1100 GS do aktualnego R 1300 GS, mimo wyraźnego przygodowego charakteru, są przede wszystkim szosowymi turystykami. A gdyby tak stworzyć motocykl znacznie lżejszy, z podwoziem dającym szerokie możliwości w terenie? I w dodatku utrzymanym w modnym dziś klimacie retro? Nadchodzące BMW R 12 GS będzie czerpało z tradycji modeli HP2 Enduro i R nineT i może być bardzo ciekawą propozycją.
Duża masa, 19-calowe przednie koło i przednie zawieszenie Telelever, znakomite na szosie i szutrach, ale nie do końca sprawdzające się w cięższym terenie – to główne offroadowe grzechy „dużych GS-ów”. Bawarczycy mają już za sobą próbę ich zmazania.
BMW HP2 Enduro – prawdziwie offroadowy bokser
Był nią model HP2 Enduro z 2005 roku. Boksera z modelu R 1200 GS K25, ostatniego chłodzonego powietrzem i olejem, osadzono w podwoziu rajdowego BMW Dakar R 900 RR. Motocykl wciąż miał tylny wahacz typu Paralever, z przodu zaś miejsce Telelevera zajął tradycyjny odwrócony widelec.

Motocykl był ogołocony ze zbędnego wyposażenia, co przełożyło się na względnie niedużą masę, niecałe 197 kg z płynami. Z kolei zawieszenia o dużym skoku (270/250 mm) oraz szprychowe koła w rozmiarach 21/17 cali z kostkowymi oponami pozwalały na odważną jazdę w terenie. BMW HP2 Enduro nie trafiło jednak na swój czas, z powodu słabej sprzedaży utrzymało się w salonach jedynie przez dwa lata.
BMW R nineT Urban G/S – terenowy tylko z wyglądu
Kolejną propozycją dla motocyklistów marzących o odchudzonym bokserze z dziarskim wizerunkiem był R nineT Urban G/S. Ta jedna z kilku wariacji R nineT pojawiła się w sprzedaży w 2017 roku i była obecna w katalogu aż do 2023 roku, kiedy modelem R 12 nineT rozpoczęto przebudowę całej serii. Niestety w Urban G/S w zasadzie na wizerunku się skończyło. Mimo 19-calowego przedniego koła, wysokiego przedniego błotnika i opcjonalnych felg ze szprychami, był to w zasadzie po prostu naked z typowo szosowym podwoziem. Szybkie szutry wyznaczały kres jego terenowych ambicji.

BMW R 12 GS – nowe rozdanie w segmencie retro enduro?
I tutaj, cały na biało-niebiesko, wchodzi nowy szef motocyklowego oddziału firmy BMW, Markus Flasch. W niedawnym wywiadzie dla niemieckiego magazynu „Motorrad” potwierdził on zaawansowane prace nad nowym modelem, roboczo nazywanym R 12 GS. Widoczne w poniższym poście FB zdjęcia pochodzą jeszcze z 2021 roku, kiedy pomysł na tę maszynę dopiero się wykluwał.
BMW R 12 GS będzie w dużej mierze oparte na nowym R 12 nineT, ale też mocno zmodyfikowane w obszarze podwozia. Wahacz Paralever, kryjący w sobie wał napędowy, będzie miał nieco inną konstrukcję, umożliwiającą uzyskanie większego skoku. Z przodu pojawi się odwrócony widelec z typowo offroadowym, wąskim, 21-calowym kołem. Możemy liczyć na grubo ponad 200 mm skoku zawieszeń i prześwit w okolicach 250 mm.
Całość uzupełni oszczędne wyposażenie, m.in. płaska offroadowa kanapa, wyświetlacz w okrągłej obudowie (być może, wzorem Himalayana 452, z możliwością pokazywania mapy nawigacji) oraz okrągła przednia lampa, podkreślająca nieco nostalgiczny styl R 12 GS. Będzie to prawdopodobnie coś z pogranicza motocykla adventure i scramblera. Produkowany od kilku lat Triumph Scrambler 1200 znajduje klientelę i potwierdza, że to słuszna koncepcja.

Nie wiadomo, kiedy nastąpi premiera BMW R 12 GS. Markus Flasch co prawda zapowiedział powrót BMW na duże imprezy targowe, natomiast nie zamierza rezygnować z prezentacji nowych modeli w pierwszej kolejności w internecie. Nie przyzwyczajajmy się zatem do terminu jesiennego – nowy R 12 GS może zaatakować i skusić w każdej chwili.
