(Nie)daleko od szosy
Prawdziwa moc i rzeczywisty potencjał Super Tenery wychodzi na jaw dopiero na bocznych, krętych i dziurawych drogach. Mimo pokaźniej nadwagi Teresa składa się w zakręty z gracją supermoto pozostawiając ogromny zapas bezpieczeństwa. Subiektywne wrażenie jest takie, że motocykl waży poniżej 200 kg.
W takich warunkach przydaje się sportowa mapa zapłonu – ostra reakcja na ruchy prawego nadgarstka dają wrażenie jazdy motocyklem sportowym – zwłaszcza jeśli zawieszenie ustawi się twardo. Problemem jak dla mnie są dość „radykalne” charakterystyki obu map zapłonu – podczas gdy turystyczna była łagodna jak baranek, sportowa przypominała sok z papryczki habanero – motocykl wierzgał i ryczał. Aż prosi się, żeby w środku zastosować tryb „normal” – podobnie jak producent zrobił w modelu MT-09.
Za mało prestiżowy? Sprawdź BMW R1200GS.
Znakomita poręczność Tenery umożliwia bardzo głębokie złożenia, co łatwo może skończyć się przytarciem podnóżków nawet na rondzie. Bardzo skuteczne hamulce – dwutarczowe z przodu i jednotarczowe z tyłu pozwalają na zatrzymanie motocykla na bardzo krótkim dystansie. W testowanym egzemplarzu występowało bardzo dziwne zjawisko – pompa hamulcowa gwizdała przy każdym dotknięciu dźwigni.
Pokaz możliwości
Yamaha Super Tenere to bardzo nowoczesny motocykl, który jest wizytówką producenta w segmencie podróżnych enduro. Moim zdaniem jednak stanowi on potwierdzenie zasady „lepsze jest wrogiem dobrego” – standardowa wersja Super Tenery była przecież bardzo dobra i naprawdę niczego jej nie brakowało.
[sam id=”11″ codes=”true”]
Tony elektroniki dają frajdę i cieszą na spotkaniu z kumplami, ale w codziennej eksploatacji używa się ich tylko na początku, z biegiem czasu sięga się do nich coraz rzadziej. Choć zaawansowana regulacja zawieszeń i mapy wtrysku działają bez zarzutu, ja wybrałbym wersję z mniejszą ilością elektroniki, która w dalekich wymagających trasach jest tylko utrudnieniem.
Z pewnością Super Tenera jest świetnym motocyklem długodystansowym – na asfalt. W terenie jest zwyczajnie za ciężka. Na ubitych drogach pokazuje klasę rasowego turystyka, a możliwości tłumienia nierówności okazują się nieocenione na bocznych drogach w byłych krajach demokracji ludowej.

