TestyMotocykle noweYamaha XT1200ZE Super Tenere. Cyfrowy nomada

Yamaha XT1200ZE Super Tenere. Cyfrowy nomada [TESTY]

-

(Nie)daleko od szosy

XT1200ZE (35)Prawdziwa moc i rzeczywisty potencjał Super Tenery wychodzi na jaw dopiero na bocznych, krętych i dziurawych drogach. Mimo pokaźniej nadwagi Teresa składa się w zakręty z gracją supermoto pozostawiając ogromny zapas bezpieczeństwa. Subiektywne wrażenie jest takie, że motocykl waży poniżej 200 kg.

W takich warunkach przydaje się sportowa mapa zapłonu – ostra reakcja na ruchy prawego nadgarstka dają wrażenie jazdy motocyklem sportowym – zwłaszcza jeśli zawieszenie ustawi się twardo. Problemem jak dla mnie są dość „radykalne” charakterystyki obu map zapłonu – podczas gdy turystyczna była łagodna jak baranek, sportowa przypominała sok z papryczki habanero – motocykl wierzgał i ryczał. Aż prosi się, żeby w środku zastosować tryb „normal” – podobnie jak producent zrobił w modelu MT-09.

Za mało prestiżowy? Sprawdź BMW R1200GS.

Znakomita poręczność Tenery umożliwia bardzo głębokie złożenia, co łatwo może skończyć się przytarciem podnóżków nawet na rondzie. Bardzo skuteczne hamulce – dwutarczowe z przodu i jednotarczowe z tyłu pozwalają na zatrzymanie motocykla na bardzo krótkim dystansie. W testowanym egzemplarzu występowało bardzo dziwne zjawisko – pompa hamulcowa gwizdała przy każdym dotknięciu dźwigni.

Pokaz możliwości

XT1200ZE (32)Yamaha Super Tenere to bardzo nowoczesny motocykl, który jest wizytówką producenta w segmencie podróżnych enduro. Moim zdaniem jednak stanowi on potwierdzenie zasady „lepsze jest wrogiem dobrego” – standardowa wersja Super Tenery była przecież bardzo dobra i naprawdę niczego jej nie brakowało.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Tony elektroniki dają frajdę i  cieszą na spotkaniu z kumplami, ale w codziennej eksploatacji używa się ich tylko na początku, z biegiem czasu sięga się do nich coraz rzadziej. Choć zaawansowana regulacja zawieszeń i mapy wtrysku działają bez zarzutu, ja wybrałbym wersję z mniejszą ilością elektroniki, która w dalekich wymagających trasach jest tylko utrudnieniem.

Z pewnością Super Tenera jest świetnym motocyklem długodystansowym – na asfalt. W terenie jest zwyczajnie za ciężka. Na ubitych drogach pokazuje klasę rasowego turystyka, a możliwości tłumienia nierówności okazują się nieocenione na bocznych drogach w byłych krajach demokracji ludowej.

XT1200ZE (50)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Mariusz Ignatowicz
Mariusz Ignatowicz
Z wykształcenia arabista. Z zawodu – dziennikarz od ponad 20 lat. Był m.in. korespondentem „Rzeczpospolitej” i PAP w Sankt-Petersburgu, redaktorem naczelnym „Gazety Finansowej”, a także zastępcą redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”. Na motocyklu lubi podróżować indywidualnie. Interesuje się kulturą Bałkanów i tam często planuje swe motocyklowe podróże. Oprócz turystyki motocyklowej uwielbia nurkowanie. Zna cztery języki, w tym arabski.