Zapewne każdy już zna anegdotę o tym, że motocykle sprowadzone z UK mają gaz w lewej manetce, a dźwignię biegów po prawej stronie – nie śmieszne? Ale czy wiedzieliście, że istnieje w seryjnej produkcji motocykl, który naprawdę ma kierownicę po prawej stronie, a od 2021 roku w tej konfiguracji nawet napęd na dwa koła? To też nie jest śmieszne, bo to fakt.
Pamiętacie ile wydawałoby się nowoczesnych modeli motocykli wymiotła z oferty na rok 2021 norma spalin Euro 5? Tymczasem rosyjscy inżynierowie nie mieli najmniejszego problemu, by swój blisko 80-letni hit eksportowy dostosować po raz enty do obecnych realiów i rok 2021 rozpoczynają dumnie prezentując uaktualniony model Urala Rangera.
![Ural Ranger 2WD 2021 – spóźniony, lewostronny ruch króla ze wschodu [dane techniczne, cena]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2021/02/Ural-Ranger-2WD-2021-dane-techniczne-cena-640x427.jpg)
Sowiecka myśl techniczna, której podwaliny pamiętają połowę lat czterdziestych ubiegłego wieku obecnie spełnia normy emisji spalin na piąteczkę.
Ural bez napędu na wózek jest jak rosyjski żołnierz bez karabinu
![Ural Ranger 2WD 2021 – spóźniony, lewostronny ruch króla ze wschodu [dane techniczne, cena]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2021/02/Ural-Ranger-2WD-2021-dane-techniczne-cena-2.png)
W edycji na 2021 rok sprzęt otrzymał również napęd wózka bocznego, który można zapiąć zarówno z prawej jak i z lewej strony motocykla. Owszem, już dawno można było tak skonfigurować to zestawienie, ale przepięcie wózka na lewą stronę powodowało utratę napędu w koszu, co zmniejszało według użytkowników tego rozwiązania frajdę z prowadzenia zaprzęgu i jego możliwości terenowe. Po latach dostrzeżono ten problem i rozwiązano go umożliwiając podłączenie wału wózka, z mechanizmem napędu tylnego koła, zarówno po prawej jak i po lewej stronie motocykla. W poprzednim wcieleniu sprzęt był wręcz eksportowym hitem do USA, a teraz może powalczyć również o Wielką Brytanię, Japonię, Indie czy Australię.
Jak widać Rosjanom nie spieszyło się do zdobywania innych rynków i dopiero teraz, przy okazji modernizacji motocykla, postanowili sprostać wymaganiom ruchu drogowego na całym globie. Przypomnijmy, że ruch lewostronny praktykuje 1/3 świata, co daje całkiem niezłe możliwości sprzedażowe.
Pierwsze motocykle Urala zostały eksportowane na początku lat pięćdziesiątych, później o nich trochę zapomniano aż nastał XXI wiek i okazało się, że wielu zatęskniło za motocyklowymi kacapami. Ural bez napędu na kosz to jak rosyjski żołnierz bez karabinu, więc te możliwość trzeba było w końcu dostarczyć każdemu, kto zapragnął ów maszynę mieć na własność.
Od przybytku głowa nie boli
W ramach uwspółcześnienia modelu, motocykl otrzymał też wszystkie trzy koła w tym samym rozmiarze, dzięki temu rozwiązaniu koło zapasowe użyte będzie mogło zostać w przypadku przebicia któregokolwiek z zamontowanych w pojeździe, a cała operacja wymiany nie powinna zająć więcej niż założone 20 minut.
![Ural Ranger 2WD 2021 – spóźniony, lewostronny ruch króla ze wschodu [dane techniczne, cena]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2021/02/Ural-Ranger-2WD-2021-dane-techniczne-cena-3.png)
Ural wykorzystuje chłodzony powietrzem silnik typu boxer-twin o pojemności 745 cm3, zgodny z normą Euro5, który pozwala na jazdę z prędkością 65 mil/105 km na godzinę. Wózek boczny jest oczywiście miejscem dla pasażera, ale ma również bagażnik o pojemności 82 litrów, światła przeciwmgielne LED, ww. koło zapasowe, kanister, a nawet łopatę!
W planach jest rozszerzenie sieci dealerskiej o Wielką Brytanię, ale w międzyczasie zestaw będzie dostępny u irlandzkiego dealera już w tym roku, za około 16 740 funtów. W Polsce można wybierać wśród 12 modeli marki Ural, a opisywany Ranger kosztuje w granicach 63 tys. zł. Ciekawe, jakie jeszcze zmiany wprowadzą konstruktorzy z fabryki w Irbit w ciągu kolejnych 80 lat produkcji, bo zanosi się na to, że nie powiedzieli oni jeszcze swojego ostatniego słowa w tym temacie.

Co za bzdurny artykuł, autor kompletnie bredzi. Nie rosyjski a ukraiński, bo fabryka Urala jest od zawsze na Ukrainie, poza tym została wykupiona przez firmę z USA i to oni inwestują, na ukrainie po prostu montują.
Sam jesteś ukraiński. IMZ to Irbitskij Moto Zawod – i to od zawsze. Irbit leży w Rosji, w obwodzie swierdłowskim. Do Ukrainy jest hoho. Albo i dalej. Tak ze 3 szerokości Polski.
Jest rok 2022 i ruskie wszystko zje#@£¥. A szkoda bo to piękne, klasyczne motocykle.