Po latach ciszy powrócił temat toru samochodowo-motocyklowego w Krakowie. Ogłoszono postępowanie w sprawie opracowania pełnobranżowej dokumentacji projektowej dla planowanej inwestycji przy ul. Kosiarzy. Termin składania ofert wyznaczono na 8 maja, a miasto zabezpieczyło na ten etap milion złotych w budżecie na 2026 rok.
Pomysł budowy toru w Krakowie nie jest nowy, bo ten projekt został wybrany przez mieszkańców już w Budżecie Obywatelskim Krakowa w 2015 roku, a więc ponad 10 lat temu. W tym czasie temat wracał jak bumerang, pojawiały się kolejne deklaracje, ale tor wciąż nie powstał.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Jego lokalizację zaplanowano w południowo-wschodniej części miasta, przy ul. Kosiarzy, na terenach o przeważająco przemysłowym charakterze, obok torów kolejowych. Od południa istnieje jednak dosyć gęsta zabudowa jednorodzinna, co rodzi pytania o możliwe przyszłe konflikty. Tym razem nie będzie argumentu, że „tor był wcześniej”. Jeżeli obiekt powstanie, temat hałasu i zabezpieczeń akustycznych na pewno wróci.

Aktualne działania w sprawie toru
Zarząd Infrastruktury Sportowej ogłosił postępowanie na dokumentację dla budowy toru oraz układu drogowego przy ul. Kosiarzy. Inwestycja ma być realizowana w dwóch etapach. Najpierw miałaby powstać i zostać przebudowana droga o długości około 1,6 km od skrzyżowania z ul. płk. Stanisława Dąbka wraz z drogą dojazdową. Dopiero później przewidziano sam tor i jego zaplecze.
W dokumentacji ujęto tor z jezdnią główną i dodatkowymi odcinkami, plac manewrowy, aleję serwisową, elementy bezpieczeństwa i oznakowania, miejsca postojowe, chodniki, infrastrukturę techniczną, obiekty socjalno-magazynowe oraz oświetlenie.
Temat nie został wyciągnięty znikąd w ostatnim tygodniu. Zadanie to figurowało już wcześniej w miejskich dokumentach finansowych. W wykazie przedsięwzięć wieloletnich zapisano dla niego łączne nakłady w wysokości 1,3 mln zł, z czego 300 tys. zł na 2025 rok i 1 mln zł na 2026 rok. W projekcie budżetu na 2026 rok również widnieje pozycja „Tor motocyklowo – samochodowy w Krakowie” z kwotą 1 mln zł.
Kiedy i za ile? Nie wiadomo
Niewiadomą pozostaje najważniejsza rzecz, czyli termin samej budowy. W oficjalnych komunikatach nie podano daty rozpoczęcia robót ani oddania obiektu do użytku. Po zakończeniu postępowania w sprawie dokumentacji trzeba będzie wyłonić wykonawcę projektu i zabezpieczyć decyzje pozwalające mu wejść na teren budowy. Luźna pozostaje też kwestia ostatecznego kosztu całej inwestycji. Na dziś potwierdzone jest tylko finansowanie dokumentacji. Miasto nie pokazało pełnego, aktualnego budżetu realizacyjnego dla całego układu drogowego, toru i zaplecza.
Kierowcy górą? Prezydent Krakowa zapowiada korektę zasad SCT
A może zagrywka pod publiczkę?
W sprawie budowy toru w Krakowie naprawdę coś drgnęło. Są oficjalne dokumenty, jest procedura przetargowa, są zapisane pieniądze. Z drugiej strony moment ogłoszenia tych działań jest politycznie bardzo wygodny dla władz miasta, których pozycję mocno podkopał ostry spór o Strefę Czystego Transportu. Na 24 maja 2026 zaplanowano referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa. Może i sprawa krakowskiego toru nie jest do końca kampanijnym teatrem, ale istnieją podstawy, żeby patrzeć na nią chłodno.
