TestyMotocykle noweSuzuki Burgman 650 Executive rocznik 2014. Turystyczna limuzyna

Suzuki Burgman 650 Executive rocznik 2014. Turystyczna limuzyna [TEST]

-

Łagodna strefa mocy

Suzuki Burgman (5)Suzuki Burgman 650 wyposażony jest w dwucylindrowy silnik rzędowy o pojemności 638 cm3 i mocy 55 KM. Silnik w pierwszej chwili wydaje się słaby, ale wrażenie to szybko znika podczas jazdy. Poczucie „słabego dołu” wywołuje sprzęgło odśrodkowe, które powoduje rozpędzanie skutera z pewnym opóźnieniem.

Pisząc o opóźnieniu mam na myśli porównanie do motocykla – niewiele jest samochodów, które są w stanie wystartować szybciej niż Burgman, który w dodatku bez najmniejszych kompleksów rządzi na autostradzie. Prędkość, z którą swobodnie i komfortowo można podróżować to 160 km/h. Da się oczywiście pojechać szybciej, ale małe kółka i wyjący przy maksymalnych obrotach silnik nie zachęcają do takich prób.

Suzuki Burgman (8)Do nieco bardziej dynamicznej jazdy można wykorzystać tryb „Power”, który zwiększa obroty silnika i tym samym trochę poprawia reakcję na gaz. Podwyższa jednak zużycie paliwa i sprawia, że silnik zwyczajnie wyje, więc warto używać tego trybu tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Kompletnym nieporozumieniem jest dla mnie możliwość ręcznej zmiany „biegów”. Zastosowana w Burgmanie przekładnia CVT jest bezstopniowa, więc biegi są udawane, a sama zmiana lewym kciukiem daje równą frajdę co wypełnianie rocznego zeznania podatkowego z pięcioma załącznikami.

Dynamika spada podczas podróży z pasażerem i bagażem, ale nawet wtedy silnik zapewnia wystarczające do komfortowej jazdy osiągi. Komfort i wygoda są tutaj słowami kluczowymi. Mam wrażenie, że Burgmana zaprojektowano tak, by nie odbierał uwagi kierowcy od piękna otaczającego świata.

Suzuki Burgman (2)Nie zaprząta on zatem sobą uwagi – nie wymaga troski o zmianę biegów, nie zmusza do martwienia się o stały gaz w zakręcie – napęd, który łagodnie zwiększa moc na tylnym kole zapobiega poślizgowi na mokrej nawierzchni nawet podczas dodania gazu w łuku. To naprawdę świetne rozwiązanie dla kogoś, kto odczuwa lęk przed motocyklami.

Największym zaskoczeniem jest dla mnie jednak sposób, w jaki Burgman łyka zakręty. Pochylanie w najostrzejsze nawet winkle nie budzi najmniejszego lęku i wydaje się jest równie naturalne co jazda na wprost. W zakrętach uświadamiam sobie, że Burgman jest takim „motocyklem amatorskim” – podobnie jak w kompaktowym aparacie fotograficznym większość funkcji realizowana jest automatycznie, tak tutaj wszystkimi trudnymi zagadnieniami zajmuje się jednoślad, zostawiając kierowcy tylko cieszenie się jazdą.

Pozycja za kierownicą na początku jest bardzo wygodna, jednak po kilkuset kilometrach na twardej kanapie trudno znaleźć sobie wygodne miejsce. Z pomocą przychodzi podparcie odcinka lędźwiowego kręgosłupa i możliwość oparcia stóp nieco z przodu, w „chopperowej” pozycji.

Twarde ścieżki odkrywcy

Suzuki Burgman (10)Na zapomnianych przez drogowców dziurawych drogach Podlasia ujawnia się największa niedoskonałość limuzyny od Suzuki. Sprzęt, który już samym wyglądem zachęca do dalekich tras okazuje się zwyczajnie… twardy. Nie tylko zawieszenie daje do wiwatu – także siodło okazuje się nieco zbyt sprężyste, co po kilkuset kilometrach skłania do refleksji nad sensem życia.

Wpuszczony w tak ekstremalne warunki postanawiam pójść na całość – próbuję moją limuzynę na kilkukilometrowym szutrowym odcinku prowadzącym w stronę Sobiboru. To prawdziwa granica użyteczności maszyny – priorytet komfortu uniemożliwia prawidłowe wyczucie ciężkiego jednośladu a działający z opóźnieniem napęd bardzo utrudnia wyprowadzenie skutera z piachu. To zdecydowanie nie jest teren dla tego sprzętu.

Burgman okazuje się komfortowy tylko na równych drogach. Polska specjalność, czyli szosa łaciata wybitnie nie przypada mu do gustu – szarpie dłońmi i telepie resztą ciała kierowcy zmuszając do częstych postojów na porządną wiązankę słów powszechnie uznanych za obraźliwe.

Na szczęście ani dziury, ani wyboje nie robią na Burku żadnego wrażenia – nic się nie odkręca, nie luzuje, nie zaczyna telepać. Ekstremalny test drogowy na torze „Ściana Wschodnia” maszyna zalicza wzorowo.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ