TestyMotocykle noweHonda Gold Wing F6C. Zwierzęca siła w służbie lansu

Honda Gold Wing F6C. Zwierzęca siła w służbie lansu [TEST]

-

Lęki precz!

Po zajęciu miejsca za sterami i uruchomieniu silnika moje wszelkie lęki znikają i pojawia się tylko jedna myśl – ruszyć i prowadzić tę maszynę. Silnik pracuje niezwykle równo i w błyskawiczny sposób wkręca się na obroty. Dźwięk, jaki wydaje, jest jak dla mnie zaskakujący.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Spodziewałem się czegoś bardziej zbliżonego do dźwięku wydobywającego się z pojazdów marki Subaru, a usłyszałem świszcząco – buczący dźwięk przypominający rzędowe czterocylindrowe jednostki z motocykli sportowych.

f6c Paweł (36)Przy pierwszym kontakcie moją uwagę zawracają również bardzo grube manetki i klamki. Dla mnie bomba, ale zastanawiam się czy będą pasowały jeźdźcom z nieco mniejszą grabą. Ruszam i… kolejne zaskoczenie – mimo masy motocykla manewrowanie na parkingu jest dziecinnie proste.

To zapewne zasługa nisko umiejscowionego środka ciężkości. Kołowanie po parkingu, mimo pokaźnej długości, ułatwia duży kąt skrętu. W połączeniu z szeroką kierownicą powoduje to jednak, odjeżdżanie zewnętrznej manetki daleko do przodu.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Start w miejską dżunglę i kolejne zaskoczenie: tym monstrum da się naprawdę sprawnie poruszać w korkach. Gazem mogę precyzyjnie dozować obroty silnika, nie ma tu mowy o nieprzewidywalnym zachowaniu motocykla. Przyspiesza zawsze, niezależnie od tego na jakim biegu jadę i jakie mam obroty silnika.

Jakub Trojanowski

EL TORO okazuje się nie patrząc ze strony praktycznej bardzo przyjazny. Kanapa idealnie podtrzymuje moje „dolne plecy”, kierownica pomimo wiejskich manetek na idealnej wysokości, grubaśne klamki o których specjalnie dobrze nie powiem i całkiem dobra ochrona od pędu powietrza do stówki nie psują mi humoru.

f6c Jakub (17)Tego typu motocykle są stworzone do cruisingu w wersji power, czyli spokojnej jazdy wzdłuż morza z częstym dopalaniem gumy, żeby można było ją zmienić wcześniej niż to przewiduje instrukcja, a co! Dodatkowo jak najczęstsze parkowanie przy barach, kafejkach i knajpach aby udowodnić wszystkim, że kto ma „the big one” jest gość!

f6c Jakub (8)Gwarantuję, że gdyby nie Nikony na tylnej kanapie pod siatką to i kilka opalonych niewiast by się znalazło. Nie ma lepszej agencji matrymonialnej jak EL TORO!

Pierwszy bieg jest dość krótki i używam go praktyczne tylko do ruszenia. Praca dźwigni zmiany biegów jest precyzyjna, tylko zmianie towarzyszy odgłos zbliżony do uderzania młotkiem w metalową rynnę. Dźwięk ten jest szczególnie słyszalny przy przejściu z jedynki na dwójkę, przy wkręcaniu silnika na większe obroty i przy redukcji z dwójki na jedynkę.

f6c Paweł (29)W F6C zastosowano pięciobiegową skrzynię – szóstka przydałaby się ze względów ekonomicznych. W ruchu ulicznym dostrzegam pewien problem – współdzielenie pasa z kierowcami samochodów sprawia czasem kłopot z powodu szerokiej kierownicy, wystających głowic silnika i zabudowy chłodnic. Jednak w pełni rekompensują to spojrzenia innych użytkowników drogi – za Gold Wingiem ogląda się każdy!

[sam id=”11″ codes=”true”]

Wszystkie przełączniki są w zasięgu i używanie ich nie sprawia żadnej trudności, a w lusterkach widać to, co trzeba. W 100% elektroniczny licznik jest czytelny, choć wygląda dość ascetycznie. Nie ma tu zbędnych informacji, jest tylko obrotomierz, prędkościomierz, wskaźnik poziomu paliwa i kilka przewijanych liczników przebiegu.

Można i we dwoje

f6c Paweł (18)Start spod świateł to prawdziwy żywioł F6C i tu właśnie czuję power tego cruisera. Moc, jaką pokazuje motocykl podczas przyspieszania, zawstydza innych użytkowników drogi, także tych na bardziej agresywnych jednośladach. Dodatkowo Honda porusza się z gracją i bez zbędnego hałasu. Bardzo się tu też sprawdza niewielkie oparcie dla miejsca, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

f6c Paweł (25)Kierowca siedzi pewnie i wygodnie. Pasażer jednak nie ma już tak potężnego jak kierowca siedziska. Przez przesunięte do przodu podnóżki wsiada i zsiada się dość niewygodnie, ale po zajęciu miejsca pozycja drugiego podróżującego jest komfortowa. Siedzenie jest dobrze wyprofilowane, więc pasażer nie przesuwania się w trakcie hamowania lub przyspieszania, co jest szczególnie ważne dla kierowcy.

Jakub Trojanowski

Przeżyć w czasie jazdy nie brakuje. Rezonans śpiewający z airboxu przy każdym ruchu rolgazu jest tak euforyczny, że naprawdę będzie mi smutno wracać moim mazutem do domu. Ale jak na razie po lewej stronie rozlewiska w Hyeres i plaża Almanarre po prawej.

f6c Jakub (3)Flamingi spoglądają na mnie, tzn. na EL TORO wychylając długie szyje w nasza stronę, pięćdziesiątka, eco-cruising nader ornitologiczny, tylko skrzynia i wchodzące hałaśliwie biegi wytracają mnie z tej uroczej sielanki.

f6c Jakub (5)Oczywiście efekt przed barem i zachowanie przechodniów i innych bikerów przewidywalne – dostają zawału serca. Niektórzy oczywiście – tacy bezgranicznie całe życie zadowoleni ortodoksyjni wyznawcy HD – okazują niechęć do licznych plastików i chromów tylko przypominających chrom. No cóż, jeszcze chwila i przyznam im rację. Czas odjeżdżać – krecha na asfalcie przed barem i wszystkim szczęka opada, zapominają o chromach.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ