Cechą wyróżniającą ten zlot globtroterów jest bardzo wysoki poziom serdeczności i integracji wszystkich obecnych. Dzięki temu nie czuć było wyraźnego podziału na prelegentów i widownie. Z każdym z występujących podróżników można było się poznać bliżej po wystąpieniu i przy piwie, w nieformalnej atmosferze swobodnie pogawędzić.
Co warte podkreślenia i szczególnie dobrze opisujące atmosferę tego zlotu – po własnych prelekcjach większość podróżników zmieniała się w członków widowni i z zapałem szukała inspiracji słuchając opowieści kolejnych narratorów.
Również wśród festiwalowej widowni panowała duża różnorodność. Podczas przerw w prelekcjach, lub w trakcie wieczornych spotkań przy integracyjnym ognisku można było podzielić się własnymi doświadczeniami zarówno z osobami dopiero przymierzającymi się swoich pierwszych wyjazdów, jak i uzyskać liczne cenne informacje o intrygujących zakątkach świata od doświadczonych globtroterów.
Dzięki temu że Festiwal PodRóżni łączy przedstawicieli z różnych środowisk, wśród uczestników można było spotkać miłośników licznych form zwiedzania naszej planety. Byli backpackerzy, byli i autostopowicze. Nie zabrakło rowerzystów, ani motocyklistów.
Bardzo ciekawą prelekcję konkursową przedstawił Adam Szostak, który pokazał że nawet odległe i egzotyczne kraje można eksplorować na… deskorolce. Wszystko to zachęcało do poszerzenia swoich wizji podróżowania i poszukiwania nowych dróg i wyzwań planując następne wyjazdy.

Ziemia Ziębicka czy Ząbkowicka?