Polska miała dwa lata na dostosowanie do unijnych wytycznych krajowych przepisów dotyczących przeprowadzania badań technicznych pojazdów. Projekt nowelizacji co prawda jest gotowy, ale według specjalistów z Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów ma rażące luki i niedociągnięcia. Jedną z luk jest możliwość uzyskania przeglądu za darmo…

Nowe przepisy, jak planowano, miałyby wejść w życie z dniem 1 stycznia 2021 roku. Dokładnie pisaliśmy o nich w październiku, a w skrócie:

  • zakładały one potrzebę wykonania podczas przeglądu dwóch cyfrowych fotografii (całości pojazdu oraz drogomierza),
  • karę wynoszącą wysokość stawki za przegląd w przypadku opóźnienia w przeprowadzeniu badania przekraczającego 30 dni,
  • kary dla diagnostów i właściciela stacji w wypadku nieprawidłowości wykonanego badania lub braku uprawnień osoby je przeprowadzającej
  • możliwość odwołania się od wyniku badania w ciągu dwóch dni roboczych od jego wykonania – jeżeli właściciel pojazdu będzie miał podejrzenia co do jakości przeglądu wykonanego na stacji diagnostycznej. W wyniku potwierdzenia tych podejrzeń – kosztem przeprowadzenia badania miałby być obciążony właściciel stacji diagnostycznej.

Jesteś nieuczciwy? Kombinuj!

Okazuje się, dopiero po głębszej analizie dokonanej przez specjalistów z PISKP, że zapis ten daje nieograniczone możliwości nieuczciwym właścicielom pojazdów… Przecież ci mogą udać się na przegląd niesprawnym pojazdem, nie otrzymując pieczątki w dowodzie. Następnie w ciągu dwóch dni roboczych (jeżeli wypadnie weekend, mają wtedy fizycznie czterech dni) naprawić pojazd, po czym zgłosić nieprawidłowości w przeprowadzonym badaniu. Dalej wiadomo, kolejny przegląd – gratis bo przysługujący z urzędu, który pojazd przechodzi śpiewająco, a stacja diagnostyczna zwraca koszty pierwszego badania, które zostało przeprowadzone niedokładnie…

60 rodzajów usterek, z którymi twój motocykl przejdzie przegląd techniczny na stacji kontroli pojazdów

Kolejne buble w nowelizacji

Inną nieprawidłowości, jakie wykazuje PISKP to obowiązek odprowadzenia podatku VAT przez właściciela stacji od przyjęcia kary w wysokości równej opłacie za spóźnione o ponad 30 dni badanie pojazdu, gdzie całość kary ma stanowić przychód państwowej instytucji Transportowego Dozoru Technicznego.

PISKP proponuje też swoje zmiany – wprowadzenie zakazu reklam stacji diagnostycznych, aby przywrócić uczciwą konkurencję, czy zwiększenie opłaty za przegląd, która to jest niezmieniona od 2004 roku.

Na zmiany jeszcze raczej poczekamy

Choć nowe przepisy miały planowo wejść w życie od nowego roku, raczej nie jest możliwe, aby resort infrastruktury zdążył odnieść się do uwag PISKP, a tym bardziej zweryfikował projekt jeszcze w tym roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.