_WARTO PRZECZYTAĆ30 najlepszych motocykli dziesięciu różnych segmentów – maszyny wszechczasów, które wciąż możesz...

30 najlepszych motocykli dziesięciu różnych segmentów – maszyny wszechczasów, które wciąż możesz mieć [ranking, top3, zestawienie]

-

Chopper/Cruiser/Bagger – Indian Challenger

IndianChallengertest,danetechniczne,opinia

Nie ma chyba cruiserów, które robiłyby tak piorunujące wrażenie na drodze jak Indian Challenger. To nie tylko motocykl – to manifest stylu, mocy i klasy, który każdy kierowca czuje od pierwszego kontaktu z manetką gazu. Silnik PowerPlus V‑Twin daje moc 120 KM, która wciąga w trasę jak wir czasu, a masa, ergonomia i wyważenie sprawiają, że nawet kilkusetkilometrowe przejażdżki stają się przyjemnością, a nie wysiłkiem.

Co czyni Challengera według mnie absolutnym królem segmentu? Po pierwsze – komfort i ergonomia: siodło, podnóżki, kierownica – wszystko dopracowane, żeby nawet długi trip po autostradzie był przyjemnością. Po drugie – moc i charakter silnika, który jednocześnie jest brutalny i przewidywalny, dając pełną kontrolę w zakrętach i na prostych, niezależnie od obciążenia. Po trzecie – uniwersalność baggera: Challenger pozwala poczuć się jak król autostrady, ale równie dobrze radzi sobie w miejskich manewrach, pokazując, że cruiser nie musi być tylko eksponatem na parkingu pod kafejką. No i nie ma tego paskudnego kufra centralnego. Baggery rządzą!

Oczywiście, w tle mamy konkurencję, która również zasługuje na hołd: Triumph Rocket 3, gigantyczny, potężny i z niepowtarzalnym charakterem trzycylindrowego silnika, oraz Harley‑Davidson Ultra Limited, klasyka klasyków w segmencie baggerów, która od dekad wyznacza standardy komfortu i luksusu na trasie. Ale jeśli chodzi o połączenie mocy, stylu i ergonomii w jednej maszynie, to dla mnie Indian Challenger pozostaje niekwestionowanym królem segmentu.

Enduro – KTM 500 EXC‑F 2026

motocykl enduro ktm 500 exc f

Nie ma chyba enduro, które tak jednoznacznie definiuje segment hardcore off-road jak KTM 500 EXC‑F. To motocykl, który wchodzi w każdy zakręt, wjeżdża w najgłębszy piach, przeskakuje każdy kamień z precyzją i pewnością – oczywiście pod doświadczonym zawodnikiem, bo to nie jest maszyna dla początkujących, o nie… Lekkość, wyważenie i charakter silnika 500 cm3 sprawiają, że jeśli ogarniasz, to jesteś w siódmym niebie, a jeśli nie? To ten motocykl złamie ci rękę. Nisko umieszczony środek ciężkości, fenomenalne zawieszenie WP i idealna geometria ramy pozwalają na jazdę ekstremalną, a jednocześnie przewidywalną – to sprzęt, który daje frajdę od pierwszego do ostatniego kilometra w terenie.

Co czyni KTM 500 EXC‑F absolutnym królem segmentu? Po pierwsze – wszechstronność: dzikie góry, piach, szutry, korzenie, a nawet szybkie przeprawy po szosie – wszystko wchodzi w zakres jego możliwości. Są i tacy, którzy to przepakowane mocą enduro dociążają bagażem i używają jak ultralekki motocykl adventure. Po drugie – precyzja prowadzenia i charakter silnika – moc wchodzi liniowo, ale gdy tylko chcemy, kopnięcie ma przepotężne – to w końcu ponad 60 KM w maszynie ważącej trochę ponad 100 kg! Po trzecie – bezkompromisowy styl – to enduro z rodowodem torowym, które mimo nowoczesności wciąż zachowuje duszę klasycznego hardcore’u porównywalną chyba tylko z dwusuwowymi pięćsetkami… a może przesadzam?

W tle motocykle, które zasługują na wspomnienie: Yamaha WR450F, znana ze swojej niezawodności i zdolności do radzenia sobie w ekstremalnym terenie, oraz Suzuki DR‑Z 400E, kultowa, niemal niezatapialna maszyna, która od lat pokazuje, że prostota i wytrzymałość w enduro potrafią być równie ekscytujące jak najnowsza elektronika i 500‑ccm silnik KTM‑a.

Supermoto – KTM/Husqvarna FS/SMR

30 najlepszych motocykli dziesięciu różnych segmentów – maszyny wszechczasów, które wciąż możesz mieć [ranking, top3, zestawienie]

Nie ma chyba segmentu, w którym połączenie lekkości, precyzji i ekstremalnej przyjemności z jazdy byłoby tak oczywiste jak w Supermoto, a absolutnym królem jest SM jest łamana platforma KTM/Husqvarna czyli SMR/FS. To maszyny torowe w pełnym tego słowa znaczeniu – bez homologacji, bez kompromisów, stworzone do tego, by wyciskać ostatnie setne sekundy w zakrętach, poprawiać czasy i czuć każde zerwanie kół z nawierzchnią. Ich charakter jest dziki, precyzyjny i wciągający; każdy zakręt, każdy skok i każda zmiana obciążenia daje poczucie pełnej kontroli nad motocyklem, który reaguje na wszystko natychmiast.

Co czyni FS/SMR wyjątkowymi? Po pierwsze – fabryczna platforma torowa w wersji Supermoto, która w żadnym innym motocyklu nie jest tak przemyślana i zestrojona pod ekstremalne użycie. Po drugie – zawieszenie, rama i silnik, które pozwalają na idealne połączenie lekkości z precyzją prowadzenia. Po trzecie – niepowtarzalny charakter – to motocykle, które żyją własnym życiem, wymagają szacunku i nagradzają odwagę, a zindywidualizowane i w rękach wytrawnego jeźdźca potrafią stać się torową wunderwaffe.

Oczywiście, jeśli chodzi o użytkowanie uliczne lub bezawaryjność, godne wspomnienia są: KTM 690/Husqvarna 701 Supermoto, które oferują bardzo podobną frajdę w bardziej uniwersalnym, homologowanym pakiecie, oraz Suzuki DR‑Z 400 SM / najnowsza DR‑Z4 SM, które pozwalają nurkować w Supermoto bez poświęcania trwałości i prostoty – niezniszczalne, przewidywalne i wciąż wspaniale jezdne.

Na koniec

Warto pamiętać, że choć lista ta obejmuje absolutne perełki w każdym segmencie, motocykle to przede wszystkim emocje, historia i frajda z jazdy – a nie tylko liczby czy osiągi. Każdy z tych 10 segmentów ma swojego króla, ale też w tle kryją się maszyny, które potrafią zaskoczyć i oczarować, jeśli tylko trafisz na odpowiedni egzemplarz. To subiektywne top 3 pokazuje, że motocyklowy świat jest pełen możliwości, a prawdziwa radość pojawia się wtedy, gdy siadasz na siodło i poczujesz, że masz pod sobą maszynę stworzoną do twojego stylu jazdy.

Zauważcie proszę, że choć posiadam prywatnie cztery motocykle, każdy innego segmentu, to wcale nie wymieniam ich tutaj jako najlepsze. RM-Z 450 w wersji SM wcale nie jest wg mnie najlepszym supermoto, GSX1100EF nie wymieniłem jako najlepszego youngtimera, kultowa CBR1100XX SuperBlackbird nie jest nawet w pierwszej trójce, a o V-Stromie 800 DE tylko wspomniałem, że się nie łapie do TOP3… Także Panowie i Panie – łączę się w bólu ze wszystkimi posiadaczami maszyn, o których nawet nie pomyślałem pisząc ten swój ranking.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Michał Brzozowski
Michał Brzozowski
Motocyklista od 20 lat, z potężnym stażem przejechanych kilometrów, dużą liczbą przetestowanych maszyn i wielką miłością do jednośladów. Przede wszystkim kocha trzy motocyklowe segmenty: hipermocne nakedy, wygodne, duże turystyczne enduro oraz lekkie i zwinne jednocylindrowe supermoto, ale nie stroni od jazdy wszystkim co ma dwa koła. Przetestuje każdy sprzęt, a większość z testowanych motocykli chociaż spróbuje postawić na koło. Absolwent filologii polskiej na UW. Prywatnie pasjonat sportu, a w szczególności rowerów.

5 KOMENTARZE

  1. A skoro turystyka czy ma zestaw 3 twardych kufrów jak w przypadku pozostałych konkurentów??? Moim zdaniem sportowe turystyki różnią się od sportów kuframi i tematami ergonomicznymi to tak w najprostszym ujęciu. Ale oddać trzeba ze sportem też nie jest i nie wiem czy hajka dzisiaj to nie kategoria sama dla siebie…

    • Motocykl sportowo-turystyczny, czyli ani sport – za długi za ciężki, za słabo skręca, ani turystyczny – nie tak wygodny, nie ma ochrony pełnej przed czynnikami atmo, nie ma kufrów w zestawie. Tak, Hajka, ZZR 1400, Ninja 12R, CBR 1100 XX, K1300S, VFR 1200F – to są motocykle sportowo-turystyczne. Np. XX, VFR i K1300 mają kufry oryginalne, tzn mogą mieć, jak dokupisz, i to chyba nawet komplet, a na pewno boczne. – Brzoza

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ