No dobra. To jest nowa sytuacja, której nawet najstarsi motocykliści nie pamiętają. Jesteśmy uziemieni. Nie przez pogodę, jak to było w zwyczaju, a przez epidemię. Z domu, na przejażdżki zabrania nam wychodzić nie tylko nowe rozporządzenie rządzących, ale przede wszystkim zdrowy rozsądek. Zostałeś w domu? Co robić?

Niniejszy artykuł to nic innego jak zbiór czynności, które może wykonywać uziemiony motocyklista, czując, że robi coś motocyklowego. Coś dla siebie, coś dla swojego sprzętu. Lista czynności, których wykonywanie da nam poczucie dobrze wykorzystanego, a nie zmarnowanego czasu. To co może robić uziemiony motocyklista?

  1. Trening. Jest przed sezonem, nasze mięśnie są sklapciałe, nie są przyzwyczajone do operowania dźwignią sprzęgła, mięśnie core do utrzymywania kręgosłupa prosto w czasie jazdy na motocyklu, itd. Chcesz być lepiej przygotowany do sezonu? Masz 2 tygodnie na wzmocnienie ciała.
  2. Czego nie zrobiłeś zimą, zrób teraz. Nie boisz się pobrudzić sobie rąk? Idź do garażu i zajmij się swoim sprzętem. Zmień olej, wyreguluj sprzęgło, zmień napęd, klocki hamulcowe. Wszystkie potrzebne rzeczy zamówisz przez Internet i odbierzesz z najbliższego paczkomatu (nie zapomnij wziąć ze sobą psa).
  3. Zaplanuj trasę marzeń, albo rozplanuj sobie sezon. Przekop Internet w poszukiwaniu krętych dróg, ciekawych zabytków, miejsc wartych obejrzenia. Teraz masz na to czas, którego ciągle ci brakowało.
  4. Wyczyść ubranie motocyklowe. Twój kask ma nadal muchy z zeszłego sezonu? Wyściółkę jedynie wietrzyłeś, zamiast prać, wierząc, że kominiarka wchłania 100% brzydkich zapachów. Przestań się oszukiwać, rozbieraj kask i kąp go. Wypierz tekstylia, zaimpregnuj je, odśwież i nasmaruj skóry.
  5. Zamów przez neta jakąś motocyklową biżuterię do swojego sprzęta. Gmole, nowe klamki, tankpad, tankbag, albo cokolwiek innego. Czekaj niecierpliwie na paczkę, a potem montuj, przyklejaj, reguluj. Niech maszynka coś dostanie od ciebie.
  6. Nigdy też nie miałeś czasu wypolerować kolektorów, doczyścić szprychowych kół, wyczyścić dokładnie łańcucha. Idź do garażu, wyposaż się w odpowiednią chemię i znikaj na kilka godzin dziennie. Wypoleruj lakier, doczyść niunię tak, jak jeszcze nie była doczyszczona. Obowiązkowo zrób potem foty. Będzie czym się pochwalić na fejsie.
  7. Wybierz kanał na youtubie, albo filmy z fp o tematyce motocyklowej, które cię interesują. Obejrzyj poradnik jak coś wykonać samemu przy motocyklu, czym się kierować, by wybrać odpowiedni kask, albo co powinieneś wiedzieć, aby nauczyć się latać na gumie. Tymczasem chłoń teorię, skoro praktyka odroczona.
  8. Skompletuj sprzęt biwakowy. Masz namiot, śpiwór, karimatę, czołówkę, nóż, krzesiwo… Może brakuje ci czegoś? Poszukaj w necie, poczytaj opinie. Zrób przegląd swoich rzeczy. Może okaże się, że śpiwora nie miałeś czasu uprać, a namiot od zawsze jest dziurawy? Napraw to!
  9. Masz mnóstwo rzeczy motocyklowych, których już nie używasz? Stara kurtka, trochę za ciasna w pasie, owiewka od dawno sprzedanego motocykla, kask po byłej dziewczynie. Zrób foty i wystaw to wszystko na portal aukcyjny. Może ktoś czegoś z tego poszukuje, potrzebuje i z chęcią przygarnie.
  10. Poczytaj książki o technice motocyklowej. Zawsze ciekawiło cię jak jest zbudowany silnik, i na jakiej zasadzie działa rozrząd desmodromiczny? Wygoogluj, zdejmij książkę z półki, którą dostałeś od cioci Basi. Poczytaj, przyda ci się.
  11. Chcesz polepszyć swoje umiejętności jazdy na motocyklu? No dobrze, nie teraz, ale za chwilę? Poszukaj kursów doskonalenia jazdy – czy to w terenie czy po torze. Poczytaj opinie, zarzuć temat na grupę na fejsie. Wybierz szkołę, odezwij się do niej i pogadaj o kursie, ponegocjuj cenę. Instruktorom, czy właścicielom szkoły będzie na pewno miło, że w tak trudnym czasie ktoś się pyta o ich usługi, będą czuć się potrzebni.
  12. Zrób porządek na kompie. W zdjęciach, w filmach. Poszereguj, poukładaj w folderach. Robiąc to przypomnisz sobie świetne chwile, może przypominisz sobie o dawnym kumplu, z którym odnowisz kontakt?
  13. Masz kamerę akcji, mnóstwo materiałów z niej zgranych, ale jakoś nie umiesz nic z tym zrobić. Ściągnij program do montowania filmów i… zacznij klecić swoje dzieło. Jak się w to wkręcisz, to nie będziesz wiedzieć kiedy minęła kawarantanna.
  14. Załóż na facebooku fan page waszej motocyklowej paczki, grupę, czy profil na insta. Niech każdy wrzuca tam swoje zdjęcia, filmy. Okaże się, że jest mega wesoło…
  15. Przejrzyj olx, allegro, otomoto, ebay, mobile.de. Poszukaj motocykla swoich marzeń. Nie, nie nowego. Klasyka za grosze. Może jest to stara WSK, albo CBX z lat 80′. Przeszukiwanie czeluści internetu to ciężka robota, ale dasz radę. Czas masz!

A co wy dodalibyście do tej listy?



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.