Na filmach dokumentalnych i fabularnych poświęconych Powstaniu Warszawskiemu jednoślady pojawiają się niezwykle rzadko. W powszechnej świadomości utrwalił się obraz powstańców walczących pieszo, przemykających pod osłoną barykad, walczących z budynków. Czasem wspomni się o zdobycznych pojazdach gąsiennicowych, pomijając zupełnie wątek jednośladów.

Ale… motocykle w rękach powstańców pojawiły się z kilku źródeł. Na potrzeby walk oddano, bądź wcielono pojazdy, które uchowały się przed Niemcami. Znaczący udział miały też maszyny porzucone przez wroga, a przede wszystkim zdobyte na nim. Tym samym park używanych jednośladów był bardzo zróżnicowany – zarówno pod względem typów, jak i pojemności.

Motocykl, choć pozbawiony opancerzenia, był chętnie wykorzystywany z uwagi na możliwości szybkiego przejazdu po równanej z ziemią stolicy, po wąskich ulicach, usłanych dodatkowo licznymi barykadami. Dodatkowo był też najmniej łasy na cenne paliwo.

Sukcesy pierwszych dni

Po dwudniowych, zaciętych walkach 2 sierpnia 1944 roku udało się przełamać silny opór hitlerowców, broniących budynku Poczty Głównej na placu Napoleona. Wśród licznych pojazdów zdobytych na zapleczu poczty, były także motocykle różnych pojemności – głównie BMW i Zűndapp, których używano do połowy sierpnia.

Po walkach znajdowano porzucone, nierzadko specjalnie uszkodzone przez wroga motocykle. Inne zdobywano w zasadzkach, podczas wymiany ognia.
Zdobycze starano się organizować w oddziały i kierować głównie do zadań łącznikowych, ewentualnie rozpoznawczych.

10 najdziwniejszych, najciekawszych, najbardziej wykręconych projektów motocykli na świecie

Motocykle powstańczych łączników garażowano m.in. na zapleczu kamienicy przy ul. Moniuszki 11. Był wśród nich motocykl z silnikiem Sachs klasy 100 cm3, używany przez strzelca Aleksandra Mazurka ps. „Lew”, którego fotografia jest jedną z bardziej znanych.

Na starym mieście działała Kompania Motorowa AK „Orlęta”. Jej członkowie wywodzili się z przedwojennej organizacji paramilitarnej „Orlęta”, zrzeszającej patriotycznie nastawioną młodzież, bez względu na jej pochodzenie. Na wyposażeniu zgrupowania były cztery, bliżej nieznane motocykle.

Istnym „rodzynkiem” wśród zdobyczy był Sokół 600 RT z wózkiem bocznym.

Trafiały się również Zűndappy KS600, DKW NZ350, NZ250, 125 RT, różne NSU.

Kultowe jednoślady minionej epoki: WSK M06 [DANE TECHNICZNE, HISTORIA]

Wśród powstańczych motocykli znalazło się również kilka Welbike’ów, zrzuconych wraz z innym sprzętem przez alianckie lotnictwo.

Do ostatnich dni powstania jeździł m.in. bliżej nieznany motocykl firmy Zűndapp z wózkiem bocznym. Po podpisaniu aktu kapitulacji został zniszczony wraz z innymi, nielicznymi już pojazdami, pod hotelem Victoria, przy ul. Jasnej 26.

Powstańcze warsztaty naprawcze

Naprawy motocykli realizowane były m.in. w warsztatach przy ul. Wiktorskiej, należących w okresie okupacji do firmy E. Krauze. W okresie Powstania przeszły one w ręce Oddziału Motorowego Pułku Baszta, pod dowództwem kpt. Piotra Tomkowicza. W jego skład wchodzili żołnierze Oddziału Warsztatowo – Naprawczego Komendy Głównej Armii Krajowej. Na Czerniakowie taką rolę pełniły warsztaty Auto-Obsługa, przy ul. Fabrycznej, podlegające Zgrupowaniu kapitana Kryski – Zygmunta Netzera, a zarządzane przez inżyniera Bekasa.

Źródło: Jan Tarczyński Pojazdy powstańców warszawskich 1944, Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, Warszawa 2009

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.