Od piątku 17 kwietnia w Szczecinie działa Strefa Czystego Transportu. Miasto uruchomiło ją na niewielkim obszarze starówki. Nowe zasady mają ograniczyć wjazd najstarszych samochodów, ale w porównaniu z SCT w Krakowie i Warszawie dają ich kierowcom sporą swobodę. Motocykle i czterokołowce zostały całkowicie wyłączone z nowych ograniczeń.
Strefa obejmuje część Starego Miasta, czyli obszar w granicach śródmiejskiej strefy płatnego parkowania na starówce. Są to okolice placu Żołnierza Polskiego od ul. Tkackiej do ul. Farnej, a także ulice Farna, Grodzka, Koński Kierat, Korsarzy, Księcia Mściwoja II, Sienna, Rynek Sienny, Rynek Nowy, Wielka Odrzańska, Mała Odrzańska, Opłotki, Osiek, Kurza Stopka, Targ Rybny, Środowa i Kłodna. Strefa nie obejmuje więc całego centrum Szczecina.

Kto może wjechać?
Jeżeli pojazd nie podpada pod konkretne wyjątki, musi spełniać minimalne wymagania. Dla aut benzynowych to co najmniej norma Euro 3 albo rocznik od 2000 roku wzwyż. Dla diesli wymagane jest co najmniej Euro 4 albo rocznik od 2005 roku wzwyż.
Miasto przewidziało długą listę wyjątków. Bez ograniczeń mogą wjeżdżać m.in. mieszkańcy strefy, osoby mieszkające w jej granicach i rozliczające PIT w Szczecinie, firmy i instytucje mające tam siedzibę, a także posiadacze odpowiednich abonamentów. Do tego dochodzą pojazdy specjalne, zabytkowe oraz motocykle i czterokołowce.

Łagodne zasady
Nawet właściciele aut, które nie spełniają warunków, nie są całkowicie odcięci od tego obszaru. Oficjalne zasady przewidują możliwość wjazdu do strefy przez 30 dni w roku dla pojazdów samochodowych, które nie mają prawa do nieograniczonego wjazdu. To ma być „wentyl bezpieczeństwa” dla kierowców pojawiających się tam tylko od czasu do czasu.
Za nieuprawniony wjazd do SCT grozi grzywna w wysokości do 500 zł. Kontrole mają prowadzić Straż Miejska i Policja. Ich podstawą będą dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Jeżeli jednak w CEP brakuje informacji pozwalających potwierdzić uprawnienie do wjazdu dla konkretnego pojazdu, jego właściciel powinien wyrobić specjalną nalepkę SCT.
Pułapka w krakowskiej SCT: masz nowy motocykl, a i tak zapłacisz karę 500 zł
